Dodaj do ulubionych

Mamy małych chłopczyków majstrujcie przy siusiaku!

08.01.04, 23:54
DZiewczyny,
niedawno radziłam się na forum w sprawie ciagłych infekcji batkeryjnych w
moczu mojego synka. Po czterech miesiącach stale obecnych bakterii nasza
przychodniowa pediatra skierowała mnie na USG nerek. Tam nie wykryto żadnych
nieprawidłowości poza nieco powiekszonym ujściem kielicha nerkowego (norma 5
mm u Antka 6 mm) w jednej nerce. Radiolog stwierdziła, żeby przyjść za 3
miesiące na ponowne badanie.
Oczywiście natychmiast zagoniłam się do internetu i wyczytałam wszystko o
refluksie, bo tego się obawiałam i postanowiłam iść jeszcze z małym do
urologa.
Poszłam prywatnie do starszej pani urolog dziecięcego, która przeglądneła
wyniki moczu, USG (powiedziała, że nie ma żadnych odchyleń od normy) i
jeszcze przed zbadaniem małego stwierdziła, że pewnie ma stulejkę! I takoż
było!!! Pod napletkiem synka była ropa no i pewnie miliony bakterii.
No i z jednej strony ulga, bo pani urolog odciągnęła małemu napletek, zrobiła
opatrunek, nauczyła nas jak to robić w domu. Ale z drugiej strony jestem
wściekła na tamtą pediatrę, której pytaliśmy sie przecież, czy odciągać
napletek czy nie, no i chyba trochę na siebie, bo mogliśmy zaufać własnej
intuicji i jednak czyścić mu siusiaka. No a juz nie mogę zrozumieć jak można
wysłać dziecko na USG z powodu infekcji bakteryjnych, nie sprawdzając
siusiaka. Czy mam zmienić pediatrę, czy też może są po prostu różne 'szkoły'
na ten temat?
Ale póki co, dziewczyny, majstrujcie przy siusiakach waszych synków!
Pozdrawiam,
Magda
Obserwuj wątek
    • ewas17 Re: Mamy małych chłopczyków majstrujcie przy sius 09.01.04, 09:48
      U nas było podobnie. Po 2 kuracjach antybiotykami zrobiliśmy USG, wynik był
      niejasny z podejrzeniem refluksu. Wylądowaliśmy w szpitalu. Dopiero badanie CUM
      pokazało, że małemu zbiera się kropelka moczu pod napletkiem i to jest wina
      całego zamieszania. Tylko, że ja od samego początku odciągałam małemu napletek
      (radził tak nasz pediatra, moja mama i ciocia). Niestety, trochę za delikatnie.
      Dopiero w szpitalu pielęgniarki zrobiły to porządnie. Teraz staram się to robić
      tak jak pokazano mi w szpitalu, ale cały czas się martwię, że mi tak nie
      wychodzi i znów coś się przyplącze. Lekarka ze szpitala mówiła, że to się dosyć
      często zdarza u chłopców. Także popieram majstrowanie przy siusiakach naszych
      dzieci. Żebym wiedziała, mogłabym zaoszczędzić wiele bólu mojemu synkowi
      (badanie CUM było straszne, jeszcze gorszy ból po nim. Pozdrawiam Ewa
      • kini_franio Re: Mamy małych chłopczyków majstrujcie przy sius 09.01.04, 11:19
        A w jakim wieku są wasi synkowie?
        • daga28 Re: Mamy małych chłopczyków majstrujcie przy sius 09.01.04, 12:34
          Dominik ma 2 latka. Od samego początku byłam uczulona na punkcie siusiaka.
          Może dlatego, że wszyscy dookoła mają dziewczynki i nikt nie umiał mi
          powiedzieć jak pielęgnować siusiaka. Położna kazała przy każdej kompieli
          odciągać trochę żeby dostała się tam woda. Pediatra powiedział że ok 2 roku
          cały napletek się odklei. I tak się stało. Akurat na wakacjach. Mały darł się
          okropnie, siusiak opuchnięty, czerwony, a ja przerażona. Przez parę dni
          smarowałam Baneocinem (maść z Neomacyną). I teraz odciąganie przy kąpieli to
          normalka. Zauważyłam natomiast że jeżeli przez parę dni zaniedbam to zaraz
          zbiera się mastka i siusiak czerwienieje. Więc życzę cierpliwości.
        • marios12 Re: Mamy małych chłopczyków majstrujcie przy sius 09.01.04, 12:34
          A, zapomniałam napisać: Antek ma 6 miesięcy.
          Magda
    • kicia_edziecko Re: Mamy małych chłopczyków majstrujcie przy sius 09.01.04, 13:04
      Jestem lekko zszokowana - odciąganie napletka na siłę przy stulejce? Spotkałam
      się z wieloma lekarzami (bo mój niespełna dwuletni synek ma silną stulejkę) i
      ŻADEN nie wpadł na tak absurdalny pomysł. Takie działanie może i musi (wpadła
      na taki pomysł pewna pielęgniarka jak byliśmy w szpitalu kiedy synek był
      malutki i naderwała mu napleteksad, nie napiszę co o tej .... myślę)-
      doprowadzić do urazów i blizn na napletku, a to nic dobrego na przyszłość nie
      wróży.
      Inną sprawą jest d e l i k a t n e odciąganie napletka w trakcie lub po
      kąpieli, ale nie na siłę, można zrobić dziecku ogromną krzywdę, choćby poprzez
      ból! W tej kwestii zdania lekarzy są podzielone.

      Marios12, nie nawołuj do majstrowania przy siusiakach przy stulejce! Twoja
      postawa jest dla mnie nieodpowiedzialna, zostaw ocenę lekarzom. Są delikatne
      zwężenia napletka, są silne, często napletek jest O.K. tylko przyklejony... W
      każdym przypadku postępuje się inaczej, ale tak drastycznej jeszcze nam żaden
      lekarz nie zaproponował....
      Swoją drogą jestem ciekawa - po co pani doktor założyła opatrunek na pisiaka
      Twojego synka, chyba po coś był potrzebny?, brrr.... Pozdrawiam
      • marios12 Re: Mamy małych chłopczyków majstrujcie przy sius 09.01.04, 17:46
        Rzeczywiście, kicia ma rację, pewnie źle się wyraziłam. Mały nie miał pełnej
        stulejki, tylko przyklejony napletek. Lekarka odkleiła go zdecydowanie, ale
        delikatnie, nie było żadnej krwi, a opatrunek to po prostu jodyna aby
        zdezynfekować. W domu robimy mu to sami, siusiak nie jest ani opuchnięty ani
        czerwony. Broń Boże nie chodziło mi o jakieś poważniejsze zabiegi, tylko o
        higieniczne osuwanie napletka w czasie kąpieli u niemowlaka. Ja tego nie
        robiłam, bo lekarz pediatra powiedziała, że nie trzeba, stąd u nas infekcje.
        Tylko w tym sensie zachęcam do majstrowania...
        Magda
    • sylviakia Re: Mamy małych chłopczyków majstrujcie przy sius 09.01.04, 14:30
      kicia wiesz co marios prawdopodobnie eni mówiła o prawdziwej stulejce tylko o
      zwężeniu napletka to nie ot samo... mój syn tez miał infekcje za infekcją i w
      końcu gdy miał 5 mies. lekarz pod znieczuleniem ( podał mu realnium) odciagnął
      mu napletek ale małuy nie miał stulejkia tylko przyklejony i troszkę zwęzony
      napletek . Stulejka jest wtedy gyd nie widac ujścia cewki moczowej. Mojemu
      synkowi to pomogło do dziś nie ma probelmu z infekcjami. Za to dbamy o
      odciąganie napletka przy każdej kąpieli (teraz już sam o tym pamięta bo ma 6
      lat)> Jest to anjprostsza metoda dbania o higeinę małego mężczyzny. Marios
      faktycznie są róźne szkoły na ten temat a jka zwykle ważny ejst zdrowy
      rozsądek bo gdy chłopczykowi się niec nie dzieje to nie warto majstrowac przy
      siusiaku natomiast duża częśc maluchów ma tendencje do gromadzenia mastki i
      wydizelina zasiewa bkterie do przewodu moczowego iw tedy odicągania napletka
      trzeba pilnowac - uwaga na początku może być eniprzyjemnie bo malucha to boli
      odkeic przykejony napletek in odciagnąć go az do rowka nie jes łatwo ale warto
      się przemóc oczywieście stulejke leczy tylko lekarz ! pozdrawiam Sylwia
    • mamamarka Re: Mamy małych chłopczyków majstrujcie przy sius 11.01.04, 03:28
      A czy moglabym sie wepchac do tego watku i dowiedziec sie jak ma dokladnie
      wygladac higiena siusiaczka? Synek moj ma miesiac i dwa dni. Czy mam juz zaczac
      odciagac napletek? Czy jesli nie ma problemow i widac dziurke to nic nie robic?
      A moze jeszcze poczekac? Na razie tylko wycieram siusiaczka husteczkami przy
      przewijaniu i oczywiscie reka przy kapieli myje ale nie kombinuje ze skorka nic.

      • esteel Re: Mamy małych chłopczyków majstrujcie przy sius 15.01.04, 21:27
        Haja,
        zadnego odciagania absolutnie.!!! Myj siusiaczka z zewnatrz. Ja mieszkam w USA
        i jest zakaz do 18 mca odciagac cokolwiek bo zrobisz krzywde. Pozatym to
        strasznie boli takie dzieci. Zapytaj paru lekarzy ale mlodszych E.
    • agazet Re: Mamy małych chłopczyków majstrujcie przy sius- 13.01.04, 14:41
      czesc, postanowilam sie was poradzic. moj michal ma 2,5 roku i nigdy nie mial
      problemow z siusiakiem! Ja mam niestety obsesje na tym punkcie bo tak jak juz
      ktos napisal u znajomych same dziewczynki i nikt nie moze mi poradzic. problem
      w tym ze od urodzenia Michal ma w miejscu moszny czyli to z czego wychodzi
      siusiak(sorry jesli cos zle pisze ale nie mam o tym pojecia) odlorzone duzo
      tluszczu - tak stwierdzil lekarz i to nie jeden bo podejrzewali nawet
      przepukline ale nie po prostu taka jego uroda. w zwiazku z tym widoczny jest
      maly siusiak a jego reszta jest ukryta w tym tluszczu. Zaznaczam ze michal nie
      jest grubasem - 50 centyl. Jak u was to wyglada??? Ale problem mam z
      pielegnacja bo jak czytam te wszystki posty to wnioskuje ze Michal ma zwezony
      napletek (nie stulejke) odciagam mu troszke , ile sie da ale widac tylko ujscie
      cewki dalej nie odchodzi - czy mam isc do lekarza?? czy sie samo odklei?
      zaznaczam ze w naszym wypadku wizyta u lekarza to koszmar bo michal nie chce
      wejsc do gabinetu nie wspomne o rozebraniu i badaniu - afera i totalny szał.

      dzieki za rady

      pozdrawiamy agata i michal
      • daga28 Re: Mamy małych chłopczyków majstrujcie przy sius 13.01.04, 17:09
        Jak już pisałam mamy całkowite odciągnięcie za sobą. Ale wcześniej, również
        przeczulona na tym punkcie ciągle pytałam lekarkę również o zabieg. Więc ona
        kieruje na zabieg dopiero dzieci które mają iść do szkoły. Twierdzie że
        zabiegi wykonywane wcześniej nie przynoszą skutku bo napletek w większości
        przypadków przykleja się ponownie. Pozdrawiam
        • anatemka Re: Mamy małych chłopczyków majstrujcie przy sius 13.01.04, 23:13
          a wiecie że przyklejony napletek (często mylony przez mamy ze stulejkąsmile)do 3go
          r.ż. jest stanem fizjologicznym (czyli naturalnym)? i że można dziecku sprawić
          wiele niepotrzebnego bólu, doprowadzić do różnych infekcji i stanów zapalnych
          próbując go na siłę odkleić? nie mówię o skrajnych przypadkach, czyli załupku.
          Mojemu synowi, ma 2,9 właśnie się zaczyna odklejać. Sam. Nie miał do tej pory
          zadnych problemów, żadnych infekcji dróg moczowych i nic mu się nie zbierało
          pod napletkiem, bo niby jak?skoro przyklejony. Wiecie, róbcie sobie z
          napletkami swoich dzieci co chcecie, ale czy jesteście pewne że to nie wy
          wprowadzacie bakterie pod napletek? a może mikroskopijne ranki które tworza się
          przy odklejaniu napletka sa wrotami zakażenia i stąd ta ropa i infekcje?
          • monika.zdz Re: Mamy małych chłopczyków majstrujcie przy sius 14.01.04, 16:22
            Sądząc po poprzednich gorących dyskusjach na temat odciągania czy nie
            odciągania napletków małych chłopczyków-niektórzy rodzice są nierefolmowalni i
            będą to robić nadal.Widać sprawia im to satysfakcję bycia dobrym
            rodzicem.Jeżeli któś napisze ,że tego nie robi swojemu dziecku będzie osądzony
            jako brudas (mnie to spotkało) ,hodujący bakterie.Wołanie na puszczy to się
            zdaje się tak nazywa.
    • anka_ka_rp Nie majstrujcie same - idźcie do dobrego lekarza!! 14.01.04, 14:53
      Magdo, troszkę nierozważnie jest zachęcać do majstrowania przy siusiaku małego
      chłopczyka bez uprzedniej konsultacji z DOŚWIADCZONYM - podkleślam to - w tej
      kwestii lekarzem. Może to być chirurg dziecięcy, może być urolog, a może też
      być dobry pediatra.
      Przecież inaczej postępuje się przy stulejce, a inaczej - przy przyklejeniu
      napletka do żołędzi. A i sposobów sklejenia napletka z żołędzią jest dużo -
      bez wiedzy i doświadczenia w tej materii naprawdę nie ma co podejmować żadnych
      działań, bo można tylko chłopczykowi zaszkodzić, albo też przysporzyć mu dużo
      niepotrzebnego bólu.
      Na przykład u mojego synka (22 m-ce) napletek jest przyklejony, ale: ujście
      napletka jest bardzo szerokie, nie ma żadnych problemów przy robieniu siusiu,
      do tej pory nie było żadnej infekcji układu moczowego. Przy
      takiej "konfiguracji" możemy się jeszcze trochę wstrzymać z interencja
      chirurgiczną. Codziennie w trakcie - lub po - kąpieli delikatnie odciągamy
      napletek. Może za jakiś czas odklei się sam.
      Ale tak jak mówię - ocenę "przypadku" pozostawiłabym jednak dobremu
      specjaliście i zachęcam do szukania go w swojej okolicy (e-mamom z Krakowa i
      okolic mogę polecić chirurga dziecięcego).
      • gyokuro Re: Nie majstrujcie same - idźcie do dobrego leka 16.01.04, 20:22
        Mojemu synkowi odciągnęła pani gastrolog kiedy miał ok. 4-5 miesięcy. I dzień
        później byliśmy u pediatry, bo siusiak czerwony i musieliśmy przemywać
        Rywanolem. No i od tamtej pory nie ruszam. Naciągam tylko napletek od czasu do
        czasu i czyszczę to co widać i czekam aż sam się odklei.
      • steffa Re: różne "niedociągnięcia" 29.01.04, 22:01
        No właśnie. Różne są "niedociągnięcia" siusiaka i szczerze mówiąc sama do
        końca nie wiem co jest ok. Mnie mówiono, że napletka się raczej nie ściąga
        (pediatrzy), mój teść (urolog) jak tylko zobaczył wnuka, to od razu sprawdził
        czy się ściąga. Ja zrobiłam to ostatnio (15 miesięcy), no i się ściąga, ale
        nie na całym obwodzie. Wygląda na to, że wędzidełko jest za krótkie i z jednej
        strony mocno trzyma. Czy to się "wyciągnie"? Jest OK czy nie? Paranoja jakaś.
        • mami7 Re: różne "niedociągnięcia" 30.01.04, 20:46
          U mojego 2,5 letniego malucha było tak samo, tzn po 'bokach' mocno trzymało. I
          dzisiaj włąśnie odkleiło się z jednej strony> Mam nadzieję, że z drugiej wkrótce
          również.
          Ale zgadzam się paranoja jakaś

          Pozdrawiam
    • kasiazk Re: Mamy małych chłopczyków NIE majstrujcie 19.01.04, 12:11
      Problem ten juz nie raz byl poruszany i wiele jest sprzecznych opinii na ten
      temat. Ja spotkalam sie z roznymi teoriami wyglaszanymi przez pediatrow.
      Rozmawialam takze z urlopgami, ktorzy radzili zostawic siusiaka w spokoju skoro
      nic niepokojacego sie nie dzieje. Oczywiscie mozna delikatnie odciagac napletek
      ale nic na sile. Natura tym sie zajmie.
      Moj syn ma obecnie prawie 2 lata, napletek ma jeszcze przyklejony ale to jest
      calkowicie normalne. Dopoki wszystko jest OK nie zamierzam ingerowac.
      Pozdrawiam i odradzam autrytatywnych opini jak w temacie watku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka