serce.mnie.boli
22.10.09, 16:11
Dziecko z alergią wziewną, pokarmową, skórną ponad to astmatyk od piątku
kaszle. Na początku tzn przez dwa pierwsze dni obserwowałam jednak w niedzielę
rano udałam się do lekarza do przychodni dyżurującej. Lekarz osłuchał
stwierdził skurcz, powiedział, że nie jest źle. Kazał robić dodatkowo
inhalację z berodualu (pulmicort ma na stałe od 2 lat)i podawać flavamed. Po
południu termometr pokazał prawie 38 kresek. Całą noc przekaszlał. Rano w
poniedziałek udałam się do pediatry. Temperatura była już ok. Pediatra
stwierdził obtracyjne zapalenie oskrzeli. Nic nie przepisał. Kazał nadal
podawać flavamed i robić inhalacje. W środę pojechałam na wizytę kontrolną do
pulmonologa a on stwierdził, że jest dobrze i zrezygnować z berodualu. Po
południu dostał gorączkę ponad 39 kresek. Pojechałam do pediatry, tego, u
którego byliśmy w poniedziałek. Osłuchał go i powiedział, że jest o niebo
lepiej jak w poniedziałek. Zapisał antybiotyk ale kazał podać jeśli
temperatura będzie utrzymywała się ok 2-3 dni. Gorączka od wczoraj od ok 14
jest cały czas tzn zbijam mu i znów nachodzi. Jestem już wykończona tą
sytuacją. Młody kaszle. Skoro jest dobrze osłuchowo to skąd ta gorączka? A ten
antybiotyk? Sama nie wiem, ale dwa tygodnie temu zakończył duracef bo miał
anginę ropną.