Dodaj do ulubionych

Dziura w sercu

12.06.10, 21:31
Witam! Czy są może na forum rodzice dzieci z takim problemem po
zabiegu? Moje dziecko właśnie posiada ten defekt (11-12 mm).
Jesteśmy po usg przezprzełykowym i zostałyśmy zakwalifikowane do
zabiegu przez pachwinkę. Jak długo trwa pobyt w szpitalu i
rekonwalescencja po zabiegu? Bardzo się boję, bo to zawsze
serce............
Obserwuj wątek
    • agamama123 Re: Dziura w sercu 12.06.10, 21:37
      Witaj,
      w którym miejscu Twoje dziecko ma ubytek? Między przedsionkami czy komorami? Mój
      syn miał niestety obydwa a do tego wspólną zastawkę przedsionkowo komorową. Nie
      było szans na zabieg wykonywany poprzez cewniki, miał pełna korekcję w krążeniu
      zewnatrzustrojowym, przy podłączonym płucosercu. Założono mu dwie łaty - jedną z
      osierdzia a drugą z goretexu. Mimo tak rozległej wady jego rekonwalescencja
      przebiegała ekspresowo - został wypisany ze szpitala w 8 dobie po korekcjismile Był
      korygowany w CZD.
      Pozdrawiam i zdrowia zyczę.
    • osa551 Re: Dziura w sercu 12.06.10, 21:43
      Moja bratanica miała kiedyś przy takiej wadzie operację na otwartym sercu przy
      krążeniu pozaustrojowym. "Parasolkowania" jeszcze wtedy nie stosowano. Ma teraz
      18 lat i jedyna pamiątka to blizna na klatce piersiowej.
    • mandziola Re: Dziura w sercu 12.06.10, 21:43
      Mój syn jest po korekcji VSD - dziurka miała 1 cm, ale on miał korekcję w 3 m-cu
      zycia.
      Zajrzyj tu: forum.sercedziecka.org.pl/
      • nadrugiemiania z pewnego źródła! 15.06.10, 00:30
        Jeżeli po zabiegu wszytsko jest ok (ciśnienie, saturacja, tętno i
        dziecko mało drenuje - przy operacji na otwartym sercu) z oddziału
        kardiochirurgii wychodzi w 10 dobie po zabiegu.
        • morekac Re: z pewnego źródła! 15.06.10, 10:35
          Po cewnikowaniu można wyjść ze szpitala po dobie. Być może w
          przypadku tej wady - pobyt w szpitalu trwa trochę dłużej, dopytaj
          się lekarzy.
          To nie jest operacja na otwartym sercu, tylko zabieg, chociaż nie
          znaczy to, że nie jest to niebezpieczne itp. Będzie dobrze.
    • sueellen Re: Dziura w sercu 15.06.10, 09:37
      Na pocieszenie napisze ze ja to mialam, operacja 25 lat temu, udana. Ubytek
      przedsionkowy. Zyje, mam sie dobrze i jestem zdrowa. Wtedy spedzilam w szpitalu
      1,5 miesiaca. Rekonwalescencja trwala kilka lat.
    • vivyan Re: Dziura w sercu 15.06.10, 14:05
      Mój syn miał taki zabieg, ubytek (6 mm)był w przegrodzie
      międzyprzedsionkowej,wyszedł do domu po 5 dniach. Głowa do góry.
      Będzie dobrze smile
      • piskorek5 Re: Dziura w sercu 16.06.10, 21:57
        Dziękuję pięknie za słowa otuchy. Martynka ma ubytek
        miedzyprzedsionkowy i została zakwalifikowana, na szczęscie, do
        zabiegu przez pachwinkę, czekamy teraz tylko aż osiągnie wagę 15kg.
        Strasznie się boję, a jak dziecko znosi te chwile po zabiegu?
        Ostanio nasza pediatra wysłuchała też jakieś szmery w sercu u mojej
        drugiej córci i już zupełnie oklapłam. Znowu będziemy przechodzic
        przez kardiologa..............
        • agusia79-dwa Re: Dziura w sercu 16.06.10, 22:27
          moja córka miała ASD II- ubytek międzyprzedsionkowy o wielkości 0,7cm. U nas
          obyło się bez operacji w ciągu roku zrosło się.
          • piskorek5 Re: Dziura w sercu 18.06.10, 20:44
            agusia79-dwa napisała:

            > moja córka miała ASD II- ubytek międzyprzedsionkowy o wielkości
            0,7cm. U nas
            > obyło się bez operacji w ciągu roku zrosło się.
            >
            No u nas już raczej się nie zrośnie, dziura ma 8-9mm a po usg
            przezprzełykowym 11-12mm, a mała ma 2 latasad i na badaniach
            kontrolnych po pół roku nie zmniejszyła sięsad
            • nadrugiemiania Piskorku? 20.06.10, 18:21
              A gdzie będziecie mieć zabieg?
    • agusiah Re: Dziura w sercu 20.06.10, 20:00
      Moja córeczka była operowana w wieku 2 lat, ASD II, metodą
      cewnikową, nie na otwartym sercu, ubytek podobnych rozmiarów. Miała
      zabieg w Zabrzu, jeśli też tam się wybierasz, pytaj, chętnie Ci
      wszystko opowiem. Byłyśmy w szpitalu raptem kilka dni, po upływie
      doby pozwolono jej wstać, a mała już na drugi dzień chciała biegać.
      Zniosła to naprawdę śpiewająco, chociaż ja oczywiście denerowałam
      się okropnie. Nie znałam nikogo z dzieckiem z taką wadą. Pamiętam,
      że bardzo mi wtedy pomogli ludzie z Internetu, zwłaszcza
      nieodżałowana Dina Radziwiłłowa.
      Została kontrola raz do roku, mała od września idzie do szkoły,
      lekarze kazali ją traktować jak absolutnie zdrowe dziecko. Jest
      wysportowana, naprawde nikt nie powiedziałby, że to dziecko miało
      problem z sercem. Dodatkowo tuż po zabiegu jak nożem uciął skończyły
      się wszelkie infekcje górnych dróg oddechowych, na które przedtem
      często chorowała.
      Pytaj jeśli Cię coś niepokoi, chętnie pomogę. A, i koniecznie zrób
      echo serca starszej, po co się masz denerowować za dwoje. Będzie
      dobrze, zobaczyszsmile
      • piskorek5 Re: Dziura w sercu 21.06.10, 21:25
        Dzięki podniosłaś mnie trochę na duchusmile Moja mała też często
        choruje na infekcje górnych dróg oddechowych ale wiązałam to zawsze
        z wewnątrzmacicznym zapaleniem płuc po porodzie, dopiero po wykryciu
        dziury dowiedziałam się co jest powodem. A jak Twoje dziecko
        zachowywało się zaraz po zabiegu? Czy mogło biegac tak jak piszesz?
        Bo ta moja to jest taki robal i nie usiedzi w miejscusmile wiem, że
        pewnie będzie dostawac jakieś środki po operacji ale i tak JESTEM
        PRZERAŻONA. ZAbieg mamy we Wrocławiu
        • agusiah Re: Dziura w sercu 22.06.10, 00:03
          Utrzymanie jej w łóżku (miała leżeć) po operacji było największym
          wyzwaniem tego przedsięwzieciasmile). Była rozkapryszona po narkozie,
          marudna i ogólnie nie w sosie, trudno się jej zresztą dziwić.
          Zgromadziłam na tę okolicznośćc furę rzeczy do oglądania na leżąco.
          Nowe książeczki z lubianymi bohaterami, ulunione (nowe) gazetki,
          nalepki. Hitem okazaly sie albumy z rodzinnymi zdjęciami, co zdjęcie
          to historia do opowiedzeniasmile. Na szczęście sporo podsypiała, tak że
          tę dobę przetrwałyśmy. Moje było marudne, ale dzieci na łóżkach
          obok głównie spały. Dacie radę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka