pyrtuś czerwony

16.08.10, 11:01
mój 2,5 letni syn od 3 dni jest bez pieluchy i wczoraj zauważyłam samą
końcówkę pyrtusia zaczerwienioną nie skarży się na ból czym to smarować ??
sama nie wiem od czego może to może być może sobie ciągnie za niego albo
jakieś zapalenie idzie narazie nie chcę panikować i lecieć do lekarza
doradzcie proszę
    • szklanapulapka2 Re: pyrtuś czerwony 16.08.10, 14:18
      A co to jest "pyrtuś"? smile))))))))))))))))

      Bo jesli masz na myśli siusiaka, to na pewno nie zaszkodziłoby
      przemywać rumiankiem, rivanolem, a na noc po prostu posmarowałabym
      clotrimazolum (taka maść). ALE MIMO WSZYSTKO NAJPIERW zapytałabym
      lekarza. Dziecko jest małe, "pyrtuś" nie wiadomo od czego czerwony.
      A może to jakiś stan zapalny gdzieś głębiej? na pewno zlecą bad.
      moczu - choćby ogólne. Żeby potem jakieś zap. ukł. mocz. się nie
      wdało. Ja chyba bałabym się tak na własna rękę czymkolwiek
      smarować...
    • alpepe Re: pyrtuś czerwony 16.08.10, 14:31
      PENIS
      PENIS
      PENIS
      PENIS
      ew.
      SIUSIAK
      a nie jakiś pyrtuś. I to w tytule.
      Do pediatry też powiesz, że pyrtuś czerwony? To czemu jesteś aż tak infantylna?
      Seks uprawiałaś, dziecko urodziłaś, ale słowo penis przez klawiaturę nie przejdzie?
      • dorotatop Re: pyrtuś czerwony 16.08.10, 15:00
        oj dobra dobra penis niech będzie po prostu my synowi tak zdrobniale mówimy
        pyrtuś już tak zostało a i tak każdy wie o co chodzi sad
        • iki2007 Re: pyrtuś czerwony 16.08.10, 15:26
          rivanolem przemywaj
        • misiowamama-2 Re: pyrtuś czerwony 17.08.10, 23:03
          a mój juz dziś 18-letni syn nadal ma "pytonka" big_grin
        • misiowamama-2 Re: pyrtuś czerwony 17.08.10, 23:11
          Mój juz 18-letni syn nadal wie,że ma "pytonka" big_grin
        • meg.123 Re: pyrtuś czerwony 23.08.10, 12:03
          dorotatop napisała:

          > oj dobra dobra penis niech będzie po prostu my synowi tak zdrobniale mówimy
          > pyrtuś już tak zostało a i tak każdy wie o co chodzi sad

          NO JA NIE BARDZO WIEDZIAŁAM CO TO TAKIEGO, DLATEGO TU ZAJRZAŁAM :p
    • prawdziwy_necik Re: pyrtuś czerwony 16.08.10, 15:40
      A wiec...moze jakies zapalenie sie wdało,albo stulejka czy tez
      przyklejony napletek w kazdym z tych przypadkow konieczna wizyta u
      lekarza,bezpiecznie mozesz posadzic dziecko w wodzie z mydlinami z
      mydła szarego ok.15 min 2-3x dziennie,obłozyc siusiaka riwanolem,lub
      posmarowac linomagiem-natomiast koniecznie jak nie znasz przyczyny
      wizyta u lekarza a z wyzej wymienionego przezemnie sposobu polecam;-
      mydliny+linomag z rivanolem bym sie wstrzymała.
    • magdek2 Re: pyrtuś czerwony 16.08.10, 18:39
      aż weszłam w wątek żeby przeczytać co to... a dorosłe osobniki też mają
      pyrtusie ?
    • misiowamama-2 Re: pyrtuś czerwony 17.08.10, 23:09
      Mój 2 letni synek miał podobny problem - z psipsiakiem big_grin. Niestety
      u niego wdało się zakażenie i konieczne było smarowanie
      detreomycyną. Niezależnie od tego kąpiel w korze dębowej i obmywanie
      rivanolem. Żadnym rumiankiem!
      Na noce pod pampersikiem robiłam okłady z rivanolu. Spróbuj kory i
      rivanolu i obserwuj.Może wystarczy aby pomóc. Jeśli pojawi się ropka
      natychmiast detreomycyna.
      pozdrawiam
    • czekolada_kokosowa Re: pyrtuś czerwony 19.08.10, 22:14
      'pyrtuś czerwony' doskonała nazwa na jakieś ziele smile

      A w temacie: dziewczyny dobrze radzą. Można jeszcze zrobić nasiadówkę w wodzie z nadmanganianem potasu. Pięknie odkaża.
    • madziulec Re: pyrtuś czerwony 19.08.10, 22:39
      Po pierwsze to nei lecz metodami na zasadzie nasiadowki, oklady i na 3 zdrowaski
      do pieca.

      Pobierz mocz jutro na badanie ogolne to bedziesz wiedziala czy cos sie dzieje
      czy nie. Jesli nie - wtedy nei ma problemu i nic nie bedziesz musiala robic,
      jesli tak to obawiam sie, ze wszelkie radu "cioc dobra rada" tak czy inaczej
      bedzie sobie mozna wsadzic...
      • dorotatop Re: pyrtuś czerwony 20.08.10, 21:08
        byłam u lekarza kazał stosować rivanol żel stosuję od wczoraj narazie mała
        poprawa czekam co będzie dalej mam nadzieję że pomoże dziękuję
        • szklanapulapka2 Re: pyrtuś czerwony 21.08.10, 09:40
          Czyli "ciocie dobra rada" miały trochę racji smile. Fajniesmile)).
          • madziulec Re: pyrtuś czerwony 21.08.10, 12:01
            A potem bedzie tak jak wlasnie mamy przyklad na forum Reflux.

            Dziecko z urosepsa trafilo do szpitala.. Tez tak lekarz leczyl. Genialna sprawa.
            • szklanapulapka2 Re: pyrtuś czerwony 21.08.10, 12:44
              Ale do kogo pijesz? Do ciotek forumowych, czy do lekarza?
              Bo lekarz chyba wiedział co robi... Chociaż badanie moczu by nie
              zaszkodziło, na pewno. Dlatego o konsultacji pisałam od razu, a
              doraźnie rivanol - tak, jak wszysstkie ciotki tu doradzałysmile.
              widocznie to ok., skoro i lekarz tak doradził.
              • madziulec Re: pyrtuś czerwony 22.08.10, 08:51
                Lekarz nefrologii ma na studiach dokladnie pol roku.
                Wiecej stycznosci nie ma.
                O ile jest madry i jeszcze mu sie cche - studiuje (o ile go stac, bo ksiazki,
                dostep do platnych artykulow kosztuje jak za zboze).
                Zwykle za chwilke traci caly zapal i jesli zrobi specjalizacje z czegos to to
                inne idzie w odstawke, taka prawda.

                Stad dzieci sa czesto zaleczane furagina, zaleca sie im rivanol do przymoczkow,
                jak cos sie dzieje, a nie badanie moczu i prosta na poczatek diagnostyka.

                To efekt niedouczenia, niedoinwestowania itp.
                Co ciekawe prywatny lekarz zwykle dalej bez szemrania badanie moczu z posiewem.
                • szklanapulapka2 Re: pyrtuś czerwony 22.08.10, 16:12
                  > Stad dzieci sa czesto zaleczane furagina, zaleca sie im rivanol do
                  przymoczkow,
                  > jak cos sie dzieje, a nie badanie moczu i prosta na poczatek
                  diagnostyka

                  No to mnie trochę przestraszyłaś - na serio. Mój synek był
                  właśnie "zaleczony" furaginą. Miał badanie moczu w szpitalu na cito,
                  dopiero kiedy z 3 miesięcznym przelewajacym sie przez ręce dzieckiem
                  trafiłam do szpitala. Wcześniej 40 st. gorączkę bez uchwytnej
                  przyczyny leczyli na ślepo antybiotykami, podejrzewali głęboki
                  katarek, sapkę... Oj, dobrze, ze to swiństwo nie wróciło...
                  • madziulec Re: pyrtuś czerwony 22.08.10, 17:01
                    Specjalisci urolodzy i nefrolodzy (ale prawdziwi) ZAWSZE powiedza, ze akurat
                    zakazen ukaldu moczowego u dzieci nei leczy sie furagina.
                    Wlasnie stan ogolny u dziecka szybko moze ulec ogolnemu pogorszeniu, szybko moze
                    dojsc do urosepsy, a tu.. no coz. Postarsze, ale tak naprawde Papiez wlasnie
                    mial w ostatnim stadium zycia wlasnie urosepse.

                    Nie ma wiec co bagatelizowac i sobei mowic: a jakos to bedzie, posmaruje
                    clotrumazolem (szczegolnie, ze z reguly clotrimazol na nic nei pomoze, bo jest
                    bakteriobojczy), poprzykladam rivanol (za male stezenie, by naprawde pomogl,.
                    przy okazji stan chorobowy rozwija sie wewnatzr organizmu a my walczymy w srodku).

                    Dodatkowo teraz jest tak, ze lekarze mowia, ze po peirwszym zum nalezy
                    przeprowadzic diagnostyke w kierunku wad ukladu moczowego.
                    Rozumiem jednak, ze rodzice sa madrzejsi ...
      • yula Re: pyrtuś czerwony 21.08.10, 10:50
        piszą by zwrócić sie do lekarza, a te rady zastosować teraz zanim dostanie sie
        do lekarza. Nasiadówki w nadmanganianie czy ziołach nie zaszkodzą, tak samo
        rivanol. Jak jest zaczerwienienie to coś zawsze trzeba zrobić, chyba że od odcisku.
        • dorotatop Re: pyrtuś czerwony 21.08.10, 16:03
          lekarz stwierdził że sobie po prostu przyciął czymś lub za mocno pociągnął tak
          jego zdaniem to wygląda smarowałam już 4 razy i narazie mała poprawa zobaczymy
          co będzie dalej zabronił smarować linomagiem i innymi maściami tylko rivanol
          pierwsze 2 razy masakra płakał strasznie że go piecze teraz już ok
          • szklanapulapka2 Re: pyrtuś czerwony 21.08.10, 21:01
            Dla spokoju własnego sumienia zrobiłabym zwykłe badanie moczu.
            Prywatnie to koszt 5-10 zł. I wynik masz od razu - no prawie, po 2
            godzinach u mnie. Piszę to ja, mama chłopca,u którego przeżyliśmy
            ZUM sad.
            • dorotatop Re: pyrtuś czerwony 22.08.10, 08:45
              ZUM ??
              • madziulec Re: pyrtuś czerwony 22.08.10, 08:48
                Ta sama osoba, ktora wysmiala to, gdy radzilam
                3
                dni temu
                pobranie moczu, okazuje sie, ze miala dziecko, ktore przeszlo ZUM.
                Zakrawa to to na niezla farse.
                I ta osoba zamiast wyslac kolezanke na bezbolesne, bezinwazyjne, za to sporo
                mowiace badanie moczu poleca rowniez rivanol.

                Jak nic, rasa ludzka wyginie...
                • freestella zum 22.08.10, 09:04
                  zum to zakażenie układu moczowegosmile
                  • my_valenciana Re: zum 24.08.10, 13:46
                    Boże co wy z tymi dziećmi robicie? Przecież badanie moczu kosztuje
                    kilka zł, są pojemniczki, woreczki i wielu miastach laboratoria
                    czynne całą dobę a tu jakieś smarowanie, moczenie, na wszelki
                    wypadek.
                    Dla złagodzenia objawów zrobiłabym kąpiel z kalią, ale leciałabym z
                    kubeczkiem do badania - zamiast siedzieć na forum, przecież to żaden
                    wysiłek.
    • my_valenciana Re: pyrtuś czerwony 24.08.10, 13:48
      A swoją drogą, też weszłam z ciekawości - obstawiałam że pyrtuś to
      nos albo jakiś pryszcz smile
      • dorotatop Re: pyrtuś czerwony 24.08.10, 21:46
        ah nie dacie mi spokoju z tym pyrtusiem smile obiecuję że jak będę zakładać kolejny
        temat to się zastanowię i postaram się fachowo wszystko nazwać smile synowi
        przeszło od rivanolu byłam u lekarza i wszystko ok wiec jednak sobie obtarł
        pozdrawiam
        • madziulec Re: pyrtuś czerwony 24.08.10, 22:00
          CZYM obtarl???
          Co Ty mu pas cnoty zafundowalas????
          • dorotatop Re: pyrtuś czerwony 25.08.10, 08:04
            nie wiem czym dopiero oduczyłam go od pieluchy, biega w samych majtkach nie
            trudno o obdarcie, zranienie, często widzę że się tam ciągnie no nic dobrze że
            już wyleczone a pas cnoty nie nie to nie dla syna bardziej bym założyła córce ma
            4,5 a już chłopcy się za nią oglądają wink
            • madziulec Re: pyrtuś czerwony 25.08.10, 09:33
              Wbrew pozorom to wlasnie bardzo trudno. Taka to juz anatomia tego
              miejsca wink
              Odparzenie to tak, zgodzilabym sie, chyba, ze by uprawial seks... no
              to moze....
              Dlatego dopytywalam...
              Bo zupelnie nie mam pojecia o co maly chloipiec moze sie zranic w
              miejsce intymne. Obetrzec tez, szczegolnie ze nosi majtki.. Chyba,
              ze by nosil zelazne lub wlosienice do tego.
              • dorotatop Re: pyrtuś czerwony 25.08.10, 14:29
                ma na imię Kevin wiec przy nim mnie nic nie zdziwi winki dokładnie jest bardzo
                podobny do chłopca z popularnego filmu Kevin sam w ... smile
                • madziulec Re: pyrtuś czerwony 25.08.10, 14:36
                  No coz.. Sama jestes sobie winna.
                  Trzeba bylo nazwac normalnie dziecko, nie nazywac narzadow
                  intymnych "pytrusiem" i mozliwe, ze mialabys wiecej spokoju...

                  Pozdrawiam wink
                  • dorotatop Re: pyrtuś czerwony 25.08.10, 17:32
                    a Kevin to nienormalne imię ?? no po części jestem sobie winna ale wszystko jest
                    do przeżycia wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja