Witam wszystkie mamy jestem tu nowa, duzo czytałam na tym formu i postanowiłam sie odezwać, mam wiele pytań, i wiele doświadczenia. Potrzebuje rad, i sama jak tylko bede mogła pomogę odpowiedziec na zadawane pytania.
Mam synka który na 7 lat od ponad 2 lat choruje na cieżkie anginy ropne które zazwyczaj musimy przeleżeć w szpitalu, z powodu bardzo złego stanu zdrowia. Przeszłam juz wiele nawet to ze mój syn od anginy i wysokiej gorączki oraz złego dobrania leku, miał napad epileptyczny, i musiałam sama go reanimować do przyjazdu pogotowia. Nie życze tego nikomu, jest to ciężkie przeżycie tym bardziej ze nie miałam żadnego przeszkolenia, tylko bóg dał że nie wpadłam w panikę i to uratowało mojego synka przed najgorszym. Teraz walczymy z anginą, jak z jakimś potworem, który nie chce odejść. Robimy z meżem wszystko co tylko możemy. Tych angin w roku jest około 10, kilka z nich syn przechodzi słabo reszta kończy sie szpitalem. Syn miał juz wyciety 3 migdał i podciete boczne migdałki, dało nam to spokój na pół roku własnie 3 tygodnie temu wyszlismy ze szpitala. Znalazłam dobrych specjalistów w innym miescie i szpitalu, którzy stwierdzili że mój syn ma źle podciete migdały i niestety na marca ma kolejną operacje, wyciecia migdałów bocznych i wyczyszczenia gardła z pozostałosci po trzecim migdale.
Dzisiaj zaszczepiłam mojego syna dodatkowo na Pneumokoki szczepionka pneumo23, zalecili mi ją lekarze, i pani doktor która prowadzi mojego syna jako alergolog nie musiałam odstawiac leków alergicznych, ani nie było problemów z katarem u syna do tej chwili czuje sie dobrze. Czytałam wiele wypowiedzi na róznych forach o tych szczepionkach oraz o szczepionkach na munigokoki. I wiele bzdur na ten temat chce tylko powiedzieć ze najlepiej siegnąć opinie lekarzy specjalistów, a nie konowałów.
Ale sie rozpisałam

witam jeszcze raz.