dorek3
27.06.11, 00:37
Dziś ścięłam się z teściem, który po tym jak powiedziałam że od września chłopcy rozpoczną zajęcia na basenie stwierdził, że w takim razie oni (dziadkowie) będą w takim razie będą mieli częste dyżury (w domyśle chłopcy będą bardziej chorować). Jak zaprotestowałam, że nie widzę związku to stwierdził że sama sobie zobaczę. A teściowa oczywiście dorzuciła, że oni swojego syna to musieli zwolnić z zajęć basenowych (swoją drogą czy 30 lat temu był obowiązkowy basen?) bo chorował po każdych zajęciach.
Wkurzyło mnie to bardzo bo moje dzieciaki, a szczególnie jeden, chorują faktycznie bardziej niż rówieśnicy. Z basenem na regularne zajęcia były dwa podejścia ale ponieważ wciąż były nawracające zapalenia uszu wiec odpuściliśmy. Teraz zresztą jeden tez ma zalecenia aby nie nurkować. Ten bardziej chorujący ma potwierdzoną alergię i astmę oskrzelową. Ma być odczulany.
A może w tym układzie faktycznie powinnam spodziewać się większej ilości infekcji?
Uprzejmie proszę o odpowiedzi rodziców dzieci chorujących bardziej niż mające katar łapany 2x w roku.