bucia34
12.03.08, 12:00
Witam.
Jestem mamą Mateusza, który obecnie ma 9,5 miesiąca. W kilku postach
już przedstawiałam naszą historię, ale dla porządku przytoczę
jeszcze raz. Mateusz ur. w 36 tygodniu ciąży przez cc, 10 pkt.
Apgar, wada stopy lewej (stopa końsko-szpotawa). Stopa leczona met.
Ponsettiego u prof. Napiontka w Poznaniu. 9 tygodni w gipsie później
do końca 6 miesiąca życia w szynie derotacyjnej przez 24 godz. na
dobę (za wyjątkiem pielęgnacji). Po zdjęciu szyny byliśmy u
neurologa z powodu opóźnienia w rozwoju. Właściwie niczego nie
stwierdzono tylko zalecano rehabilitację bo po tak długim
unieruchomieniu ma prawo być lekko opóźniony. Dodatkowo zalecano
badania genetyczne ze względu na wadę stopy oraz inne cechy
dysmorficzne (szeroko rozstawione oczy, wysokie podniebienie).
Badania genetyczne wyszły OK (straszono nas takimi zespołami,
których nawet nie będę przytaczać). Niestety nasza radość z wyników
genetycznych była krótkotrwała, ponieważ kilka dni później dostałam
wyniki badań metabolicznych wraz z zaproszeniem do Centrum Zdrowia
Dziecka w Warszawie. Wynik badania moczu metodą GC-MS wykazał
podniesiony poziom kwasu ketoglutarowego, który ma wpływ na
zaburzenia energetyczne. Mam pytanie czy którekolwiek z dzieci
wolniej rozwijających ma jakieś problemy z metabolizmem??? Czy
opóźnienia mają zawsze jakąś uzasadnioną przyczynę np. chorobę?
Pozdrawiam