Zdiagnozowano u naszej cureczki łuszczycę głowy, wcześniej myślałem że to był łupież, nie można się było go pozbyć w konwencjonalny sposób, więc odwiedziliśmy dermatologa a on coś takiego

poczytałem o tej chorobie: podobno nie ma skutecznego/pewnego leku i do końca nie można wyleczyć, albo leczy się latami. czy ktoś z was miał kontakt z taką dolegliwością?