Odporność przedszkolaka

12.03.13, 21:15
Nie znalazłam, a szukam rankingu syropków/specyfików podnoszących odporność u dziecka ok. 4-letniego. Na razie stosowałyśmy Bioaron C, jedną buteleczkę i 2 butelki immunotrofiny. Okres bez chorób wydłużył się do 3 tygodni wink Myślę co tu kupić następnego, a może kontynuować kurację immunotrofiną? Co stosujecie, rodzice przedszkolaków by wspierać budowanie odporności u dziecka?
    • aleksandra1977 Re: Odporność przedszkolaka 12.03.13, 21:29
      nam pomagał i pomaga nadal syrop neosine.
      • drobnostka7 Re: Odporność przedszkolaka 12.03.13, 21:40
        Neosine stosujecie profilaktycznie czy jak już wirusek dopadnie? Bo my właśnie wtedy..
        • aleksandra1977 Re: Odporność przedszkolaka 12.03.13, 22:11
          jak widzę, że zaczyna się infekcja.
    • semi-dolce Re: Odporność przedszkolaka 12.03.13, 21:32
      Nic. Na początku żłobka chorował kilka razy, teraz ma 4 lata i już w zasadzie nie choruje (zdarzyło mu się zaniemóc na 2 dni) poza jednym zumem. Chociaż nie jest prawdą w sumie, że nie stosujemy nic - stosujemy: nie przegrzewanie, lekkie ubranie, wychodzenie na dwór także w duży mróz, basen bez względu na warunki na zewnątrz, miód, sok malinowy mojej roboty, dużo kasz i warzyw.
      • drobnostka7 Re: Odporność przedszkolaka 12.03.13, 21:46
        To małe masz zahartowane.. U Natki stosowałam hartowanie lodami codziennymi i fajne efekty były tylko, że świeże lody nam się w miasteczku skończyły wraz z nadejściem jesieni.. Ciekawe jak jej organizm zareaguje na ponowne hartowanie lodami.. Tak myślę, że muszę jeszcze cieniej do przedszkola ją ubierać bo tam sauna bywa, dzięki za przypomnienie o "nieprzegrzewaniu". .. Soczki malinowe domowej roboty pijemy całą rodziną, jesteśmy chyba odporni na ich zbawienne działanie wink
        • semi-dolce Re: Odporność przedszkolaka 12.03.13, 22:52
          Nie zapominaj o miodzie, to naprawdę bardzo fajna substancja smile Jeżeli twoja Natka chodzi do przedszkola 1 rok, czy nawet 2, i choruje, to sposobu na to w zasadzie nie ma. Tzn. jest jeden - czas. Z czasem będzie chorować mniej. Jak bardzo chcesz dawać farmaceutyki możesz wypróbować betaglukan (nie wiem, jaki jest skład tego, co juz próbowałaś, może to właśnie to). Mój małżonek twierdzi, że na niego działa. Ja brałam z racji mocno obnizonej odporności, spowodowanej innymi chorobami, i na mnie nie działa. Na moje psy za to działa. Dziecku dawałam kiedyś przy infekcji, ale trudno mi cokolwiek powiedzieć czy skuteczne. Najskuteczniejszy przy infekcjach był Sambucol. W celach prewencyjnych możesz podawać do picia napar z owocu bzu czarnego - zdrowy i smaczny, zwłaszcza w połączeniu z naparem z malin. Owoc bzu i maliny suszone do nabycia w sklepach zielarskich, czasem w aptekach. Obniżenie odporności powoduje też niedobór witaminy d3, ale tutaj bez oznaczenia jej poziomu we krwi bym nie szarżowała z suplementacją.
          • drobnostka7 Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 11:46
            Tak, zgadzam się, że miód to bardzo fajna substancja, sama się na niej chowałam wink Tylko jest taki problem, że prawdopodobnie Natasza ma uczulenie na miód - nie robiłam testów alergicznych, ale z obserwacji jej skóry po spożyciu miodu widać ewidentnie, że jej nie służy.
            Czy ten betaglukan to to samo co imunoglukan? Bo imunoglukan to z kolei to samo co imunotrofina, którą właśnie testujemy.. Zapytam w aptece, warto wypróbować, a w międzyczasie zaciekawiłaś mnie naparami z bzu czarnego. Kupiłam dla siebie, na uporczywy kaszel sok z bzu czarnego - 100%. Jest bez cukru, może by go mieszać z podcukrzonymi domowymi sokami z malin i w takiej wersji podawać? Nie wiem skąd mi się to wzięło ale miałam jakieś przekonanie, że 3,5 latce nie mogę dawać soku z czarnego bzu..
            Noszę sie z zamiarem zrobienia małej morfologii krwi, oznaczymy przy okazji witaminę d3. Dzięki za odpowiedźsmile
            • semi-dolce Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 21:27
              Tak, substancją czynną imunoglukanu jest własnie betaglukan.

              Może ma uczulenie na miód, a może na konkretne gatunki miodu? Tu też musisz niestety sprawdzić empirycznie. Na przeziębienia i odporność najlepszy jest malinowy, potem lipowy.

              Nigdy nie dawałam soku z bzu czarnego. Dawałam syrop sambucol w razie choroby i to bardzo wcześnie, tj. w 2 roku życia, i on jest właśnie na bazie bzu, dawałam też napary także bardzo wcześnie. Przyznam, że nie wiem co na to lekarze, na ulotce sambucolu jest że powyżej 3 r.ż. Moje dziecko było zdecydowanie młodsze i mu nie zaszkodziło a pomagało smile Jak masz sok 100% to myślę, że spokojnie możesz dać.
              • mamu-tka Re: Odporność przedszkolaka 17.03.13, 17:50
                Lipowy jest pyszny ale jeszcze z naszych bardzo smaczny i dobry na przeziębienia jest spadziowy oraz rzepak. W przypadku osłabionej odporności może przydać się manuka, choć to już troszkę droższy miód. Poza tym sok z brzozy, nie tak popularny ale bardzo dobry dla zdrowia.
              • drobnostka7 Re: Odporność przedszkolaka 17.03.13, 21:02
                Doczytałam, że Pyrosal, który daję małej chyba już od roku jej życia jest właśnie kompilacją naparu z malin i bzu czarnego.. smile To ciekawe co piszesz o miodzie, spróbujemy przetestować czy wszystkie gatunki miodu Natkę uczulają. Dostaje jeszcze teraz zawartość kapsułki z czosnkiem i nawet się nie broni przed tym choć śmierdzi równo wink Tak myślę, że wypróbuje ten Sambucol przy nast. infekcji i będę dawała uoodparniają czosnek, zobaczymy co nam z tego wyjdzie. Dzięki za odpowiedzi smile
    • camel_3d Re: Odporność przedszkolaka 12.03.13, 22:06
      Slonce, duzo ruchu, kontakt z dziecmi i zwierzetami.
      • carmita80 Re: Odporność przedszkolaka 12.03.13, 22:24
        Zadnych specyfikow nie stosuje ani nie stosowalam. Dzieci cos tam zlapia od czasu do czasu ale niczym nie leczymy, samo przechodzi. Wirusowki od czasu do czasu nawet pozadane bo dobrze przypomniec ukladowi odpornosciowemu, ze istnieja wink Ja za to od tygodnia mam jakies paskudztwo, dzieci zdrowiutkie widac odporne na tego wirusa. Zadnych lekow nie biore, chorym byc niefajnie ale w sumie po ponad dwoch latach bez infekcji to wlasnie i dobrze. Naepszy sposob na uodpornienie.
      • drobnostka7 Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 11:52
        Dużo ruchu, kontakt z dziećmi załatwiony smile Zwięrzęta dość sporadycznie, aczkolwiek nie stronimy.. A co do słońca to chyba musimy się z tej części kontynentu wyprowadzić smile Ale masz rację, wiele sobie obiecuję po nadejściu wiosny...
        • camel_3d Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 12:01
          no chodzi mi o to, zeby nie zawsze i nie przy kazdej okazi kremowac dzeicko kremami z filtrem. na plaze tak, na plac zabaw i do parku nie.. kremy niby ochraniaja skore, ale z drgiej strny uniemoziwiaja organizmowi produkcje wit D, ktora wlasnie wpomaga odpornosc w naturalny sposob.

          J amialem dluga dyskusje z opiekunka w przedszkolu, ktora namietnie kremuje dzeici.. Najgorzej , ze robila to tez jesienie, kedy slonca tyle co kot naplakal. Powiedziale jasno i waraznie, ze nei zycze sobie kremowania dziecka. Tym bardziej ze do ogrodu wychodza rano - do 11 i po obiedzie kolo 14.30... Maja duzo drzew i ciena.. i krem jest niepotrebny.
    • miodowa2 Re: Odporność przedszkolaka 12.03.13, 22:19
      Córka (5 lat) rozgryza kapsułki - tran+czosnek. Odporność bez zarzutu. Od września żadne atrakcje przedszkolne jej nie ominęłysmile.
      Do tego sprawa oczywista - zdrowa dieta (kasze, warzywa, płatki owsiane, ziarna, unikanie cukru-ona z tych, co woli mięsko niż słodyczesmile), nieprzegrzewanie.
    • mikams75 Re: Odporność przedszkolaka 12.03.13, 23:04
      nie wierze w zadne specyfiki, nasz pediatra odradza twierdzac, ze wszelkie wspomagacze i witaminki oslabiaja uklad odpornosciowy.
      Nie przegrzewac, spedzac duzo czasu na swiezym powietrzu niezaleznie od pogody, duzo ruchu, nie kisic w domu i pod kloszem, nie pakowac do lozka przy kazdym kichnieciu, nie zbijac stanow podgoraczkowych lekami, chodzic na basen przez caly rok, zdrowo odzywiac (uniac glutaminianu sodu, tluszczy utwardzanych, chemii).
    • q_fla Re: Odporność przedszkolaka 12.03.13, 23:38
      Nigdy nie stosowałam żadnych specyfików rzekomo podnoszących odporność, sztucznych witamin i syropów aptecznych przy infekcjach. Podstawa to pediatra, który nie zapisuje antybiotyków i sterydów przy byle infekcji, dużo ruchu na świeżym powietrzu, nieprzegrzewanie, hartowanie i ograniczona podaż cukru w diecie.
      Moja ośmioletnia córka w ciągu swego życia zaliczyła jeden antybiotyk (angina), poza tym ospę, dwa lub trzy zapalenia oskrzeli i dwa razy zapalenie ucha - wszystko leczone objawowo. Zwykłe przeziębienia i katarki przechodzą same po kilku dniach bez potrzeby aplikowania leków. No i dwa razy w tygodniu chodzi na basen.
      • paartycja Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 06:09
        no ale zdajesz sobie sprawę,że nie każde dziecko jest jak twoje?
        my stosowaliśmy wszystko to o czym piszecie-spacery przy każdej pogodzie,nie przegrzewanie,miód, nalewki własnej roboty z miody,czosnku,cytryny,chłodne mieszkanie (a właściwie zimne bo wynajmowaliśmy wtedy takie z nieszczelnymi oknami i drzwiami)- i jedno gie.zarówno syn jak i córka przechorowali pierwszy rok pobytu w przedszkolu.
        • carmita80 Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 08:14
          paartycja napisała:

          > no ale zdajesz sobie sprawę,że nie każde dziecko jest jak twoje?
          > my stosowaliśmy wszystko to o czym piszecie-spacery przy każdej pogodzie,nie pr
          > zegrzewanie,miód, nalewki własnej roboty z miody,czosnku,cytryny,chłodne mieszk
          > anie (a właściwie zimne bo wynajmowaliśmy wtedy takie z nieszczelnymi oknami i
          > drzwiami)- i jedno gie.zarówno syn jak i córka przechorowali pierwszy rok pobyt
          > u w przedszkolu.
          >
          Przechorowali bo to normalne. Czemu mamy w pl sa tak zdziwione ze ich dziecj lapia infekcje w przedszkolu?
          • camel_3d Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 11:56

            > Przechorowali bo to normalne. Czemu mamy w pl sa tak zdziwione ze ich dziecj la
            > pia infekcje w przedszkolu?

            bo dzieci wychowywane w sterylnych warunkach nagle spotykaja na swoje drodze masy roznych zarazkow przedszkolnych, inne dzieci i inne srodowisko..i nagle sie okazuje ze ich organizmy nie sa przystosowane do tego.. i tyle..

            ciekawe czy sa t mamy mieszkajace na wsiach, ktore maja tez problemy zdrowotne u dzeici rozpoczynajacych przedszkole....
          • paartycja Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 17:15
            carmita80 napisała:


            >
            > Przechorowali bo to normalne. Czemu mamy w pl sa tak zdziwione ze ich dziecj la
            > pia infekcje w przedszkolu?

            a gdzie ja się temu dziwię?
            stwierdzam tylko fakt,że nie zawsze wystarczy tak tu gloryfikowane budowanie odporności w naturalny sposób.
            Zorganizuj flash-moba - ziewnij porządnie rano w robocie.
            • camel_3d Re: Odporność przedszkolaka 14.03.13, 11:25
              odporonosc dziecka buduje sie najberdziej w perwszym roku zycia...im wiecje czystosci i sterylnego srdowoska, unikania swiata..tym slabsza odpornsc...
        • camel_3d Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 11:55
          z tego co doczytalem to najwazniejszy w budowaniu odpornosci dzecka jest jego pierwszy rok zycia. I wogole warunki w jakich mieszka, ilosc kontaktu z ludzimi (roznymi), dziecmi, zwerzetami, i z tym co wiekszosc mam przeraza .. ze zwyklym brudem. Dzieci wychowujace sie na wsi i majace kontakt z brudem, ze zwieretami, spedzajace czas na dworzu z dziecmi, wsrod rosin, piachu itd..sa duzo zdrowsze niz dzeici z mias, ajace sporadyczny kontakt ze zwierzakami, pace zabaw ktorko, maly kontakt z innymi dziecmi..poza jakas bliska rodzina.

          Mysle, ze nie ma cud specyfikow... sa wspomagajace, ale z pewnosci nie zastapia naturalnej odpornosci... i tyle.
          • ann.k Re: Odporność przedszkolaka 24.10.13, 17:05
            Absolutnie się zgadzam. Na majówkę pojechałam z synem do teściów na wieś. Już kilka dni przed wyjazdem młodemu lekko ciekło z nosa, ale nic się nie działo, normalnie chodził do żłobka. Nagle ni z tego ni z owego w dniu wyjazdu dostał gorączki. Ale że już byliśmy w drodze, to dałam mu Nurofen i kontynuowaliśmy podróż. Po przyjeździe na miejsce, syna było ciężko utrzymać w domu, słońce ostro dogrzewało, więc na Nurofenie poleciał od razu na dwór. Między zwierzęta, w największy syf i brud, jedzenie odkładał na ziemię, potem jadł dalej. Po kilku godzinach po gorączce nie było śladu, a następnego dnia i katar zniknął, bo organizm doszedł najwyraźniej do wniosku, że tu są poważniejsze rzeczy, przed którymi trzeba sie bronić, a nie jakiś bzdetny miejski wirus wink
      • carmita80 Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 08:23
        q_fla napisała:

        > Nigdy nie stosowałam żadnych specyfików rzekomo podnoszących odporność, sztuczn
        > ych witamin i syropów aptecznych przy infekcjach. Podstawa to pediatra, który n
        > ie zapisuje antybiotyków i sterydów przy byle infekcji, dużo ruchu na świeżym p
        > owietrzu, nieprzegrzewanie, hartowanie i ograniczona podaż cukru w diecie.
        > Moja ośmioletnia córka w ciągu swego życia zaliczyła jeden antybiotyk (angina),
        > poza tym ospę, dwa lub trzy zapalenia oskrzeli i dwa razy zapalenie ucha - wsz
        > ystko leczone objawowo. Zwykłe przeziębienia i katarki przechodzą same po kilku
        > dniach bez potrzeby aplikowania leków. No i dwa razy w tygodniu chodzi na base
        > n.

        No co ty? To co napisalas i mikams75 to przeciez takie niepopularne. Jak to tak mozna bez specyfikow "uodparniajach"? Przeciez dzieci przedszkolne, zwlaszcza te w pierwszym sezonie nie moga lapac zadnych wirusow.
        • mikams75 Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 20:45
          w naszym przedszkolu, gdzie corka poszla majac 2 lata frekwencja dzieci jest bliska 100%, wiec jakis znowu cudow o swoim dziecku nie opowiadam.
    • 18lipcowa3 Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 08:36
      Co stosujecie, rod
      > zice przedszkolaków by wspierać budowanie odporności u dziecka?


      yyyyyyyyy nic?
      • drobnostka7 Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 12:03
        18lipcowa3 napisała:

        > Co stosujecie, rod
        > > zice przedszkolaków by wspierać budowanie odporności u dziecka?
        >
        >
        > yyyyyyyyy nic?
        >


        No, lipcowa, jak zawsze, konkretna odpowiedź wink
        Niemniej dzięki za zainteresowanie tematem!
    • mw144 Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 09:45
      Aby wspierać budowanie odporności u dziecka nie podaję mu żadnych sztucznych specyfików. Na razie metoda bardzo skuteczna, moje dzieci chorują co 3-4 lata.
    • kerri31 Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 11:51
      Ribomunyl, miód spadziowy, tran, Profilaktin zdrowy rozwój, sok z czarnego bzu.
      • camel_3d Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 11:57
        ii trzy zdrowaski smile)))
    • magdakingaklara Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 14:25
      Nic nie stosuje tzn.nie podaje zadnych leków, syropów, tranow itd. Za to je bardzzo duzo owoców, nie pije sokow ani herbat tylko wode, jogurtow naturalnych. Generalnie staram sie podawac jak najmniej właśnie chemii a naturalne rzeczy. Corka ma 3 lata 9 m-c. Chodzila 2 lara do żłobka a teraz od wrzesnia do przedszkola i miała poki co tylko raz antybiotyk. Nie choruje. czasem złapie jakis kaszel ale trwa gora 3 - 4 ddni i to wsio.
      Uwazam im mniej chemii tym lepiej.
      • magdakingaklara Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 14:38
        W pierwszym roku podawałam probiotyki dopoki nie zaczeła jeść jogurtów. Podawałam przez 10 dni a potem przerwa 20 dni. Zrobilam tak ze 3 -4 cykle i to wszystko.
    • 1matka-polka Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 15:00
      Wykluczamy mleko i jego przetwory.
      • drobnostka7 Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 17:30
        To moje dziecko umarłoby z głodu - jakieś 60% jego pożywienia to mleko i jego przetwory.. A czemu to miałoby pomóc w budowaniu odpornosci?
        • mikams75 Re: Odporność przedszkolaka 13.03.13, 20:49
          moje dziecko tez jest mlekopijcem i nabialozerca i bez tego mogloby pasc z glodu, ale na odpornosc nie narzekamy.
          • 1matka-polka Re: Odporność przedszkolaka 14.03.13, 15:39
            Dlatego, że mleko u bardzo wielu ludzi powoduje alergie, a alergia rozwala układ odpornościowy.
            • camel_3d Re: Odporność przedszkolaka 14.03.13, 16:08
              u wielu nie znaczy u wszytskich.
              w zasadzie w naszej czesci swiata mleko nie jest wielkim problemem, jak w przypadku azjatow...
    • ania_kr Re: Odporność przedszkolaka 14.03.13, 11:22
      Na mojego syna dobrze działa Thym Uvocal plus. Podajemy na zalecenie lekarza immunologa, dobrane wg wyników badań odpornościowych syna. Jest dostępny bez recepty, trzeba zamówić w aptece internetowej w Niemczech. Podaję codziennie 1 kapsułkę przez 3 miesiące. Preparat zawiera cynk, selen oraz hydrolizat białka enzymatycznie uzyskany z peptydów grasicy. Immunoglokan wg nie nie działał.
    • karro80 Re: Odporność przedszkolaka 14.03.13, 23:39
      Sambucol
      Immunaron
      "Tran" z rekina
      Sok 100% z malin - można też dziką różęsmile
      Czosnek w kapsułkach.

      Dwa pierwsze podaję nie na odporność<choć można>, ale przy pierwszych objawach infekcji i jeszcze parę dni po. Rekina lub inne rybne podaję od jesieni do wiosny od "zawsze". Malinę lub różę jak mi się przypomni lub przy przeziębieniu. Czosnek podawałam kilka razy przy jakimś katarku z czerwonym gardłem.

      Po immunotrofinie musisz zrobić przerwę jakby co.
      Jeśli sa częste katary to jest też immuwash, tego samego producenta - spray z betaglukanem do nosa - wydaje mi się, że działa - ale trzeba stosować długo - u mojej córki łącznie z pneumolanem i płukaniem gruchą solą fizjologiczną oraz fanatycznym czyszczeniem nosa(dlatego nie jestem w stanie stwierdzić co pomogło) pięknie pomogł na barwne gile zatokowe<leczone nieskutecznie przez laryngologów jako pozostałość po solidnej infekcji bakteryjnej> i nie było już nawrotów.

      Wszelkie bioarony czy immunarony możesz podawać zapętlając - dwa tyg podajesz, dwa przerwy i tak ok 3 razy - tak radzą lekarze.
      Immunotrofinę zaleca się, zwłaszcza przy dwóch flachach jedna po drugiej dłuższą przerwę - nawet do 6 miechów - być może chodzi o jod - tu trzeba by pytać swojego lekarza czy można i ew zrobić badania czy tarczyca oki.
      Inne specyfiki bez jodu a z glukanem też są w razie gdyby potrzeba była. Ja kupiłam dziecku strzelające witaminki plusza w rossmanie i tam jest glukan - dawka większa niż w immunotrofinie nawetsmile

      Oprócz tego dobra dietka - urozmaicone żarcie działa cuda na odporność i na rozwój.
      • zjawa1 Re: Odporność przedszkolaka 14.03.13, 23:59
        Nic nie stosuje od ok. 2 lat.
        Zdrowo odrzywiam-syn je wszystko.
        Uznaje, ze dodatkowe witaminy sa dla dzieci, ktore nie odrzywiaja sie odpowiednio.
        Nie wieze w cudowne suplementy, jesli dziecko ma podstawowe rzeczy dostarczane w spoob naturalny.
      • drobnostka7 Re: Odporność przedszkolaka 15.03.13, 11:57
        Hmm, dałaś mi zagwozdkę z odstawianiem immunotrofiny na jakiś czas - przestudiowałam ulotkę i nie znalazłam takiego zapisu.. Co więcej, nasz lekarz nic nie wspominał, a o Bioaronie mówił, że trzeba po 2 tyg. odstawić. Wolę jednak dmuchać na zimne i nie podawać na razie immunotrofiny.
        Do przedszkola nie chodzi teraz bo się smarka i zaraża, ale na spacerki codziennie ją z tatusiem wysyłam. Leczę malinkami, bzem i pneumolanem. Drosetux jej włączyłam, bo doszedł kaszel.. Ma mnóstwo energii i temperaturę w normie więc próbujemy same się z tego wygrzebać - bez udziału lekarza.
        Zgadzam się, że urozmaicona dieta załatwiłaby sprawę odporności ale kurcze trafił mi się egzemplarz wybredny. Sama taka byłam, po troszę nadal jestem więc niczemu się nie dziwię, a zmuszać do jedzenia nie mam zamiaru. Myślę o tych kapsułkach z czosnkiem i czymś tam jeszcze - dzieci to rozgryzają i połykają?? Przemycam jej trochę czosnku jak sobie zażyczy kanapki z rzodkiewką i szczypiorkiem, może i kapsułki da radę przełknąć. Dzięki wszystkim za odpowiedź i pozdrawiam!
        • mikams75 Re: Odporność przedszkolaka 15.03.13, 13:31
          nie przecenialabym urozmaiconej diety. Tzn. nie twierdze, ze nie pomaga, moze i pomaga no i zgadzam sie, ze warto sie zdrowo odzywiac tak ogolnie, nie tylko ze wzgledu na odpornosc.
          Ale wlasnie tez mam taki wybredny egzemplarz co nie jada warzyw a z owocow to tylko jablka, gruszki banany. Zup tez nie jada. Staram sie przemycic warzywa jak moge, ale sa to sladowe ilosci np. gotuje makaron z utartymi warzywami i co wsiaknie w makaron, to zje. Nie wiem czy tez cos z witamin po ugotowaniu zostaje. Zywi sie glownie nabialem i weglowodanami. Unikam przetworzonej zywnosci, glutaminianu sodu, tluszczy trans.
          Pediatra natomiast odradza wszelkie witaminy argumentujac to oslabieniem odpornosci na dluzsza mete. Krotkofalowo nie widac skutkow negatywnych a wiele osob widzi nawet skutki pozytywne (byc moze to autosugestia) ale dlugofalowo wg niego to tylko szkodzi.
        • karro80 Re: Odporność przedszkolaka 15.03.13, 14:26
          Bo w zasadzie wszelkie imunostymulanty nie powinny być dawane stale - z bioaronem łatwiej, zapętlić można tak jak pisałam.

          Moja nie chorowała ciężej niż katar i kaszelek mimo ciężkiego startu - własciwie dieta, nieprzegrzewanie wystarczało - ok rekina dawaliśmy od 7 mies życia. Malinki przy katarze. Potem to co piszę, jako leki - nie jako stymulant odporności <z leków jeszcze tylko sprayu typu tantum verde i mucosolvanu w inhalacji korzystaliśmy od czasu do czasu>.

          Rok temu mi młodzież złapała jakąś bakteryjną francę, nawet nie w przedszkolu, bo jej wtedy ferie zrobiliśmy i mieliśmy dwa miechy infekcji przechodzącej w infekcję, co zaskutkowało ogromnymi migdałami i zielonym gilcem - stąd doświadczenie z immunotrofinąsmile - przepisują na migdały.
          Także nie jest tak, że dzieciak niechorujący nic nigdy nie złapie - otóż jak złapie to złapie już konkretwink

          Pneumolan jest moim zdaniem świetny i wygodny - łyżeczka z rana i z głowy- można podawać spokojnie ze dwa-trzy miesiące jesli trzeba<myśmy podawali ze cztery, zanim pozbyliśmy się zieleńców po infekcjach>.

          Czosnek - cóż moje dziecię rozgryza wszelkie żelowe kapsułki - np tranowe bo lubi - czosnkowe są ostrawe i szału nie ma, zje poproszona. Można zrobić syrop z czosnku i cytryn - w necie proporcje są, ja nigdy nie pamiętam - to taki naturalny antybiotyk - mojej smakował bardziej niż rozgryziona kapsułka, więc w czasie gdy w domu panowała grypa piła to i sambucol - ja z nią - skutkiem czego gorączkę i objawy miałyśmy tylko kilka godzin<ja wzięłam ibuprom raz, młoda chyba nawet nie dostała - ale głowy nie dam, bo zagorączkowała w nocy>, a mój chłop chorował tydzień<gorączka, brak apetytu>.

          Córka jest skrajnym wcześniakiem, wyszła ze szpitala z tlenem i dysplazją płucną oraz przepowiednią astmy na 99%. Plus anemia i rózne inne niedobory - dieta i suplementacja<z której szybko zeszliśmy właśnie piłując dietkę> naprawdę zdziałała tutaj cuda - jak piszę cuda to mam na myśli faktycznie cudawink - aż lekarze sie dziwili, że np stan kości poprawia się tak błyskawicznie jak na jej wyniki początkowe. To nie pic z tym jedzeniembig_grin
          Zeszłoroczny maraton był pierwszą chorobą od wyjścia ze szpitala.

          Trza przemycać - naleśniki, pierożki<mąki pełnoziarniste czy orkisz, który jest zarąbisty>, sosy(moja lubiła czosnkowy właśniesmile) i zupy są super do tego, bo można pomiksować różne dziwne rzeczy. No i ciasta domowe<lub chleb jeśli ktoś piecze> jak lubi słodycze - można marchwi, dyni, ziarenek zmielonych<dynia, slonecznik, siemię lniane itp> na pył dodać od czorta i ciut ciut - piec na kefirze lub maślance, bo w zasadzie tłuszcz zbędny w ciastach<jeśli nie alergiczka>, słodzić w większości bananem czy zmielonymi daktylami. Moje dziecię swojego czasu przepadało za melasą buraczaną<paskudne, ale nic nie mówiłamwink>. Do tej pory uwielbia suszone owoce.
          Warto zmieniać oleje dodawane na surowo do sałatek, kasze można podawać w różny sposób<jaglana to i na słodko daje radę> w zupach, sałatkach czy drugich daniach.
          Mięsko też można urozmaicić - jak młoda była malutka to przynajmniej raz na tydzień/dwa robiliśmy królika i jagnięcinę, do tego choć raz w tyg ryba, a tak to indyk, kurak raz miesko z udka<więcej żelaza> raz z cycka, jak się trafiło to troszkę gęsinki - u nas rzadko wieprzowina czy krówka, ale np u dziadków jadała.

          W pulpecikach i mielonych można też coś umieścić oprócz składników tradycyjnych.

          Jak lubi chleb tostowy to polecam zrobić to - ja robiłam bez koperku - jest pyszny, a sam zawiera już jajka i serek. Smakuje jak chlebek tostowy i tak można używać - mojemu dziecku niestety wówczas smakowały ciężkie chleby żytnie na zakwasie<z suszonym pomidorem i czosnkiem>, więc się nie zachwyciła, ale mi smakowałsmile

          Także dacie radęsmile
          • drobnostka7 Re: Odporność przedszkolaka 17.03.13, 21:32
            karro80 napisała:
            .
            > Także nie jest tak, że dzieciak niechorujący nic nigdy nie złapie - otóż jak zł
            > apie to złapie już konkretwink
            >


            Zgadzam się w 100%. Moje małe do 3 roku życia było zdrowe jak rybka.. Potem w przedszkolu złapała robaczki (gliste ludzką) i zanim doszliśmy do tego i wykurzyliśmy to przez 2 m-ce miała zapchany nos i kaszlała koszmarnie w nocy, wtedy odkryłam Pneumolan, a mała dostawała 2 i 3 antybiotyk w życiu. Od tamtego czasu co 3 tyg. łapie jakiegoś wiruska... Robiłam badania po kuracji na robaczki i okazało się, że już ich nie ma, ale teraz myślę, czy nie zrobić ponownych, może cholerstwo wróciło..

            > Czosnek - cóż moje dziecię rozgryza wszelkie żelowe kapsułki - np tranowe bo lu
            > bi - czosnkowe są ostrawe i szału nie ma, zje poproszona.

            Kupiłam kapsułki z czosnkiem, przekłuwam i zawartość wyciskam do słodkiego syropu - słowa skargi nie usłyszałam jeszcze więc czosnek fajnie wchodzi smile
            >
            > Córka jest skrajnym wcześniakiem, wyszła ze szpitala z tlenem i dysplazją płucn
            > ą oraz przepowiednią astmy na 99%. Plus anemia i rózne inne niedobory - dieta i
            > suplementacja<z której szybko zeszliśmy właśnie piłując dietkę> napraw
            > dę zdziałała tutaj cuda - jak piszę cuda to mam na myśli faktycznie cudawink - aż
            > lekarze sie dziwili, że np stan kości poprawia się tak błyskawicznie jak na je
            > j wyniki początkowe. To nie pic z tym jedzeniembig_grin

            Dużo przeszliście. tym bardziej gratuluje wyników smile
            Dzięki wielkie za podpowiedzi co do żarełka. Będziemy przemycać w czym się da, co się da.. Tylko co zrobić, jak ona strasznie nie lubi zmian - np. naleśników z czymś innym jak monte po prostu nie uznaje, kasza/ryż tylko z mięsem i pieczeniowym sosem, na słodko do ust nie weźmie. Słonecznik, migdały, dynie, uwielbia nie muszę przemycać smile Odkąd poszła do przedszkola, czasem udaje mi się ją czymś nowym skusić, ale częściej raczej sie nie udaje.

            > Jak lubi chleb tostowy to polecam zrobić to - ja robiłam bez koperku - jest pys
            > zny, a sam zawiera już jajka i serek. Smakuje jak chlebek tostowy i tak można u
            > żywać

            Chyba coś tu z tekstu zżarło bo zaciekawiłaś mnie tym chlebem tostowym ale nie dowiedziałam się co to w końcu jestsmile

            > Także dacie radęsmile

            Musimysmile Dzięki za wiarę w nas smile Pozdrawiam!

            ******
            Drobnostka, Mama Natki
            • karro80 Re: Odporność przedszkolaka 25.04.13, 14:09
              A nie użarłowink - smakuje jak tostowy i tak też mozna go używać, czyli np do tego tostera "kanapkowego" żeby trójkąciki zrobić itp - bo zawsze wartościowszysmile

              Ja też się staram młodą wspomóc, bo przedszkolne jedzenie to jest jakie jest<tragedii nie ma, bo warzyw i owoców dają i w domu każą jeść nawetsmile , ale i sporo słodyczy> i jednak stanowi w tej chwili 3/4 jej diety.
    • patrycjam3 Re: Odporność przedszkolaka 17.03.13, 18:17
      daje mojemy synkowi ma teraz ponad 3 latka omegaMED miodek. i jak dotąd nie choruje a daje mu od jesieni do teraz mielismy jedna infekcje na szczescie obylo sie bez antybiotyku.
    • azomim Re: Odporność przedszkolaka 17.03.13, 18:23
      W De dość popularny jest Umckaloabo. Lek działający przeciwwirusowo i przeciwbakteryjnie. Stosuje się od momentu rozpoczęcia infekcji do skutkuwink Lub przez cały okres przeziębieniowy.
      U nas działał ok, choć syn generalnie jest odporny, więc może to nie jego zasługa,
    • cma_welma Re: Odporność przedszkolaka 17.03.13, 20:36
      Nie pomogą żadne specyfiki jesli nie będziesz pracować nad odpornością dziecka- mam na myśli np. przegrzewanie.
      Naprawdę lepiej by dziecko lekko zmarzło niz się przegrzało- sprawdzone.
      • drobnostka7 Re: Odporność przedszkolaka 17.03.13, 20:50
        ..Przeze mnie to też sprawdzone wink Jestem jedyną matką w moich okolicach, która nie zakłada dziecku czapki gdy jest ładnie - temp. powyżej +5 st., nie wieje i słoneczko świeci - czym "Funduję sobie" rozmaite złe spojrzenia innych matek, i uwagi co odważniejszych... ale kto by się tym przejmował. U nas jest raczej problem z dietą - moja mała jest przeciwna większości warzyw i owoców i bardzo powoli daje się przekonywać do czegoś czego nie zna, a do tego czego "nie lubi" ( pisze w cudzysłowiu bo to najczęściej rzeczy, których nie spróbowała) nikt nie jest w stanie jej przekonać.
        Rozumiem skąd Twój post i założenie, że jestem jedną z tych matek przegrzewających, ale tu założenie błędne..
    • 1kicia121 Re: Odporność przedszkolaka 20.03.13, 22:11
      ja od małego staram się unikać u niuni podawania produktów sztucznych. Świetnie sprawdza się u nas syrop z czubków sosny na kaszel, pneumolan przy okresie infekcyjny oraz czosnek i cytrynka
    • minerwamcg Re: Odporność przedszkolaka 21.03.13, 10:10
      Jak dotąd nic nie dawałam (cztery lata), odpukać jest okay. Zdarzają się wirusówki, ale rzadko i dość dziwne - pierwszy dzień wysoka gorączka, drugi dzień lekka albo wcale, na trzeci dzień dziecko zdrowe jak mały kucyk. Mój mąż też tak choruje (jeśli już się mu zdarzy, bo choruje rzadko) więc to może dziedziczne.
      Mnie na odporność dobrze robiła echinacea, krople z jeżówki purpurowej. Genialną rzeczą były modne przed laty autoszczepionki, teraz jakoś się ich nie robi, nawet nie wiem czemu.
      • elak.asia Re: Odporność przedszkolaka 25.03.13, 20:49
        minerwamcg napisała:

        > Jak dotąd nic nie dawałam (cztery lata), odpukać jest okay. Zdarzają się wirusó
        > wki, ale rzadko i dość dziwne - pierwszy dzień wysoka gorączka, drugi dzień lek
        > ka albo wcale, na trzeci dzień dziecko zdrowe jak mały kucyk. Mój mąż też tak c
        > horuje (jeśli już się mu zdarzy, bo choruje rzadko) więc to może dziedziczne.
        > Mnie na odporność dobrze robiła echinacea, krople z jeżówki purpurowej. Genialn
        > ą rzeczą były modne przed laty autoszczepionki, teraz jakoś się ich nie robi, n
        > awet nie wiem czemu.
        Normalnie zazdroszczę niechorującego dziecka. U mnie to raczej norma choc ostatnio całkiem jest dobrze. Może to co bierze tak pomaga. Ale 4 lata -SUPER
        • drobnostka7 Re: Odporność przedszkolaka 25.03.13, 21:00
          ..a co bierze?
    • anastusia Re: Odporność przedszkolaka 25.04.13, 11:44
      Neosine podaje się w 3 cyklach by wzmocnić odporność dziecka, u mnie działa, córka obecnie ma 18miesięcy od 8 miesięcy chodzi do żłobka. Neosine zastosowałam pierwszy raz w styczniu kiedy dopadło ją zapalenie oskrzeli i od tego momentu zaczęłam kurację uodparniającą zakładając że podawana dawka przy zapaleniu oskrzeli jest numer 1.
      Podaje się 10 dni neosine w dawce 1ml na 1kg masy ciała dziecka. Następuje 20 dni przerwy i znowu 10dniowa kuracja. Po 3 cyklu kończymy. U mnie sprawiła się super. Mała ma skazę białkową i zero reakcji uczuleniowej.
      Pozdrawiam
    • kokopil Re: Odporność przedszkolaka 25.04.13, 18:30
      Tran, zbilansowana dieta - codziennie jogurt naturalny, jabłuszko, raczej mało słodyczy, spacery, codzienne wietrzenie mieszkania.
      • batutka Re: Odporność przedszkolaka 25.04.13, 22:04
        tak sie zastanawiam czy takie specyfiki w ogole pomagaja
        moje córki ani razu nie zachorowaly w tym roku szkolnym, a nic nie biorą - to chyba raczej kwestia indywidualnej odporności
    • bluemka78 Re: Odporność przedszkolaka 01.08.13, 13:33
      My pijemy wode z miodem i cytryną, poza tym nic. Jesienią kupie dzieciom tran. Od czerwca chodzą do przedszkola i niestety chorują, ponoć to norma przez pierwszy rok. Na cały czerwiec były 8 razy w przedszkolu, poza tym ciagle jakiś wirus był, raz jedna córka zapalenie oskrzeli zalapala, druga sie ustrzegla na szczęście. Ale zbyt długo to nie potrwalo,, bo zanim zdążyłam zaszczepić na ospe czekając, aż w końcu bedą zdrowe (z katarem tez lekarka nie chciala zaszczepic) zachorowała na ospe wink na szczęście bardzo lekko przeszła, druga na razie nie dostała. W lipcu jedna nic nie chorowała (nie liczę drobnego kataru, bo z nim chodziła do przedszkola), druga 3tyg i pozniej ospa. Ale w poniedziałek juz może iść do przedszkola, ładnie wszsytko pogojone. Łącze ze sierpień i wrzesień bedzie spokojny, dopiero jesień może być ciężka, dlatego ten tran wyprobujemy.
      A teraz dajemy dużo owoców sezonowych, kapiemy sie w dmuchanym basenie naokraglo, lazimy po mniejszych górach z dziećmi, na jagody, kapiemy sie w zimnej górskiej rzece, czyli korzystamy z tego co mamy dostępne.
    • mia_siochi Re: Odporność przedszkolaka 04.08.13, 13:48
      Słuchajcie, a myślicie o tym ile ładujecie w dzieci konserwantów przy pomocy tych syropków?
      Nie jestem przeciwna tym specyfikom, ale czytacie składy? Konserwowane są najczęściej benzoesanem sodu. Jeśli jest tu ktoś znający się na rzeczy, chemik itp. to niech mnie poprawi, ale benzoesan przy udziale wit.C przekształca się w rakotwórczy benzen. Niby się nie kumuluje, ale jakoś mam wątpliwości...
    • pyza_rumiana Re: Odporność przedszkolaka 21.10.13, 12:24
      Żadne syropy nie zastąpią zwykłego, zdrowego odżywiania! Faszerowanie dziecka lekami od małego to jest najgorsze, co można zrobić. Jeśli dziecko grymasi przy jedzeniu warzyw i owoców, to chociaż do herbaty dodawać mu odrobinę soku, np. z dzikiej róży - można zrobić samemu, można kupić (tylko wtedy trzeba koniecznie patrzeć na skład, bo czasem tej róży jest jak na lekarstwo! Ja np. kupuje z EkoMedici, trochę trudniej go dostać, ale warto pobiegać po aptekach) - w herbacie smakuje super, a witaminy z soku przyswajają się dużo lepiej niż z tabletek. Czarny bez też jest świetny, malina - żaden syrop tego nie zastąpi wink
      • kaczuszka_k Re: Odporność przedszkolaka 21.10.13, 15:20
        U nas synek na wiosnę złapał ciężką wirusówkę, a że gorączka ok 40 st trwała ponad 5 dób były robione badania krwi aby sprawdzić czy antybiotyk trzeba stosować. Wyniki miał oczywiście kiepskie, szczególnie odpornościowe. Po zakończonej wirusówce odczekane 2 tyg i ponowne badania. Niestety odporność poniżej normy. Zalecenie pediatry Oeparol 2 razy dziennie przez 30 dni. I po przerwie badania. I tu muszę przyznać że po tej kuracji wyniki były świetne. Od maja synek nie złapał żadnej wirusówki, żadnej gorączki. Teraz pod koniec września też zaczęłam podawać ten oeparol ale tylko z rana dwójce dzieci. Póki co oboje mają 100% frekwencję w przedszkolu/żłobku. Jest o niebo lepiej niż w zeszłym roku (a w zeszłym roku córka siedziała w domu a chora była często - niestety).
        Polecam bo widziałam wyniki krwi i jest różnica a nic innego niż zwykła dieta nie stosowałam. Oczywiście może niektórym wystarczy dzika róża - u nas taka herbata to było za mało.
        • drobnostka7 Re: Odporność przedszkolaka 25.10.13, 21:36
          skusiłaś mnie oeparolem i od dzisiaj go testujemy smile Dzięki.. Co do naturalnych poprawiaczy odpornosci to Natka pije codziennie wode z sokiem z malin domowej roboty, można powiedzieć, że wypija go ok. 1,5 l i niestety nie daje to rezultatu.. Je mało słodyczy, na dworze jest codziennie i nie jest przegrzewana ale stwierdzono po badaniu IGE całkowitym, że alergiczne mam dziecko.. Teraz trzeba wyczaić na co..
          wszystkim dziękuję za odpowiedzi i za ranking syropków odpornościowych - daje do myślenia!!
          • kaczuszka_k Re: Odporność przedszkolaka 28.10.13, 14:49
            Może jeszcze dodam, że pani doktor poleciła aby podawać 15 min przed posiłkiem - nie wiem czy to ma duże znaczenie. Rano zazwyczaj udawało mi sie to zastosować a popołudniu nie bardzo. Teraz tak jak pisałam daje tylko raz i tez nie koniecznie codziennie. Póki co nadal 100% obecności.
            Teraz badania krwi będziemy robić na początku grudnia więc też pewnie napiszę jak będzie.
            • kaczuszka_k Re: Odporność przedszkolaka 13.03.14, 13:48
              Dopiszę może jeszcze ciąg dalszy do stosowania oeparolu.
              Na początku grudnia robiliśmy badania krwi synowi - praktycznie wszystko w normach. W połowie grudnia syn złapał wirusa (bostońską) i córka na przed świętami (oczywiście) też trzydniowa wirusówka. W styczniu wykańczałam z synkiem opakowanie tak co drugi dzień bo czekaliśmy na zabieg z migdałkami. 4 marca robiliśmy morfologię która też wypadła dobrze - ale to i tak wiedziałam bo dziecko mi nie choruje smile.
              Podsumowując syn od maja zeszłego roku chorował tylko raz, no i miał nie obecność w przedszkolu po zabiegu. Córka podobnie. Tak więc ja osobiście oeparol polecam.
              • drobnostka7 Re: Odporność przedszkolaka 13.03.14, 13:59
                A powiedz Ty mi kochana, który dokładnie Oeparol dajesz dzieciom? Bo jest tego troszkę, czy to ten na odporność, z rutyną, witaminą C itd. ?
                • kaczuszka_k Re: Odporność przedszkolaka 13.03.14, 14:17
                  Ja jeszcze kupowałam Oeparol odporność organizmu. Ale w zeszłym roku zaczęli wprowadzać chyba nowy extra odporność. Myślę że gorszy nie jest. Ja zrobiłam pod koniec lata hurtowy zakup na dwójkę dzieci.
                  • camel_3d Re: Odporność przedszkolaka 13.03.14, 15:01
                    jak widac, reklama dziala smile
                    • drobnostka7 Re: Odporność przedszkolaka 13.03.14, 19:05
                      no wiesz, reklama dźwignią handlu wink A swoją drogą to po miesięcznej kuracji Oeparolem (rutyna wit. C i coś tam jeszcze) moja mała miała wyraźnie lepszy apetyt - konia z kopytami mogła zjeść, a na odporność nie zauważyłam wpływu bo od początku zimy na okrągło walczymy z zapchanym nosem.. Jak w zeszłym roku o tej porze zresztą... Myślę, że u nas jakaś alergia istnieje, a ja wciąż szukam dobrego alergologa, który będzie słuchał co mam do powiedzenia a nie każe z góry odstawiać nabiału, który to stanowi 80% posiłków mojej córki i w badaniu z krwi nie wykazał odchyłów..
                      • kaczuszka_k Re: Odporność przedszkolaka 14.03.14, 13:06
                        Na katar alergiczny to nie pomaga. Cała moja rodzina to alergicy. I lekki katar to u nas w zasadzie norma (okresowa) - ja już nauczyłam się go odróżniać. No i niestety teraz jak jest pylenie drzew to niestety trójka z nas poległa i mamy typowy katar alergiczny, plus drobne wysypki.
                        Ale fakt wirusy ani bakterie się dzieciaków nie czepiają jakoś specjalnie.
                        • drobnostka7 Re: Odporność przedszkolaka 15.03.14, 14:24
                          u nas to jest ciekawe, że jak się zaczyna pylenie drzew, traw to wtedy jest już ok - nos odetkany i dziecko zdrowe.. Dlatego stawiam na kurz, roztocza bo nasilenie objawów jest w okresie grzewczym gdy tego kurzu jest dużo, krócej się wietrzy - żeby nie wyziębiać mieszkania i nawilżamy powietrze nawilżaczem.
                    • kaczuszka_k Re: Odporność przedszkolaka 14.03.14, 13:09
                      Nie reklama a polecenie.
    • camel_3d w ostatecznosci stawiam na 21.10.13, 12:33
      contramutan. u nas dostepny w aptece. ale to bardziej stosuje sie kiedy juz dziecko cos lapie..niz "na wszelki wypadek."

      Daje od 3 lat i mlody jakos prawie nigdy nie choruje. w ubieglym roku, zima przechorowal 3 dni.. czy jakos tak.

Pełna wersja