Witajcie.
Moja 15 miesięczna córka od pewnego czasu ma różne objawy, dolegliwości. Dotychczas traktowałam je jako zupełnie odrębne drobnostki - to pewnie katar, to reakcja na nowy pokarm itp.
Zaczęłam jednak łączyć je ze sobą i wyszła mi spora lista niepokojących dolegliwości:
1. sucha skóra na policzkach, często zaczerwieniona, z bliska wygląda jak skorupka. Nie poddaje się ani kremom nawilżającym ani olejkowi ze słodkich migdałów.
2. suche, początkowo mocno czerwone plany na pleckach - po smarowaniu olejkiem migdałowym zmieniły kolor na blady. To takie przesuszone placki - jeden większy, na karku, rozlazł się w postaci kilku mniejszych niżej.
3. brązowe skorupy w nosie, wydzielina zasychająca w 'kozy' twarde, zbite - wyciągam patyczkiem do nosa okrągłe skorupy o średnicy 1 cm. Codziennie, mimo stosowania wody morskiej.
4. Napadowy, suchy kaszel. Tylko wieczorem i w nocy. Wieczorem po zjedzeniu mleka, umyciu zębów, podczas zasypiania. Kaszel jest od razu bardzo silny, od razu podczas pierwszego kaszlnięcia jest odruch wymiotny. Bardzo często kończy się wielokrotnymi wymiotami, opróżnieniem żołądka. W nocy czasem kilka razy kaszlnie, czasem nie. W ciągu dnia kaszlu nie ma.
5. W dzień za to kicha, seriami po trzy kichnięcia, 3-4 razy w ciągu dnia. Czasem 'wykicha' bardziej miękką, brązowo zieloną wydzielinę, z reguły jednak kicha na sucho.
6. Ogromne problemy ze spaniem

Wybudza się kilkadziesiąt razy w ciągu nocy, nie może znaleźć wygodnej pozycji, odkrywa się, przykrywa itp. Sen obie mamy przerywany, niespokojny i wstajemy okropnie zmęczone.
Mała pije mleko Enfamil 3 zamiennie z 2, tylko na noc. Je dużo jajek z własnego chowu, gotuję jej zupy na warzywach z ogródka, na swojej kurce itp. tylko ekologiczne i nie przetworzone. Lubi kasze: jaglaną, bulgur, jęczmienną, pęczak. Makaron razowy, orkiszowy. Je dużo owoców - jabłka, banany, winogrona, teraz cytrusy. Lubi czosnek, wszystkie zioła i przyprawy. Nie je soli i cukru, pod żadną postacią. Używamy masła klarowanego. Lubi mięso królika, kaczki, kurczaka, cielęcinę. Uwielbia wieprzowinę, ale nie daję jej dużo. Przetwory mleczne przemycam jej np w zupie - śmietana, do omletu dodaję łyżkę mascarpone, itd. Jogurt lub kefir zje tylko ze zmiksowanym bananem.
W swoim łóżeczku śpi tylko kilka godzin od 21.00 do 1.00, pod kołderką z wypełnieniem sztucznym. Potem przenosi się do naszego łóżka - ja śpię pod kołdrą z pierzem. Tak jest od zawsze, dlatego nie sądzę, żeby była uczulona na pierze czy roztocza.
Teraz, w okresie jesienno-zimowym mamy bardziej suche powietrze. Może nawilżacz pomoże? Ale to jedynie w kwestii noska ewentualnie kaszlu. A co ze skórą i snem?
Nie mamy zwierząt, jednak mała miała kontakt i z psem i z kotem - nie zauważyłam żadnej reakcji.
Martwię się