sylwia_wo
10.03.14, 15:39
Jestem mamą 6 miesięcznej Natalii. Córka od urodzenia śpi jak przysłowiowy zając pod miedzą. Jako noworodek przeszliśmy na Nutramigen, gdyż podejrzewano skazę białkową. Córka piła to mleczko, przybierała na wadzę, w dzień spała bardzo mało w nocy budziła się na karmienia. Obecnie w dzień spi około 2 godzin. 3 razy, na spacerze maksymalnie wytrzymuje 1,5h co nie oznacza, że tyle śpi. Gdy przychodzi wieczór po kąpieli, i kolacji ( bebiko2+ kasza manna) mała idzie "spać" budzi się co 40 minut, co godzinę, czasem się zapomni b. rzadko i prześpi dwie. Przez to wszystko zaczęłam ją kołysać, ale nie na leżąco tylko pionowo, gdy już się uspokoi da się przełożyć do innej pozycji. W dzień jest markotna, często ssie smoka widać, że jest głodna, ale z butelką wojna. Długo muszę w nią "dyskutować" by zjadła. Różnie to bywa raz zje bez oporu, drugim razem się kłóci, jedno jest pewne co wieczór nie ma chęci pić mleczka, dopiero jak usypia karmie ją. Nie ulewa, czasem widać ścięte mleko na jej ustach, ale bardzo rzadko, czkawkę ma tak ze dwa razy dziennie, albo i raz, jeśli chodzi o Bebiko to przeszliśmy na to mleko z polecenia pediatry. Kazał podać nabiał po tygodniu się pojawiliśmy i kazał podać Bebiko. Córka ma dalej chropowate kolanka i łokcie. Zastanawiam się czy to był dobry pomysł... Ostatnio częściej męczą ją zaparcia. Jestem z małej miejscowości na podlasiu, tu albo nie ma specjalistów albo się czeka. Teraz czekam na wizytę u alergologa, którą mam na koniec miesiąca. Byliśmy w okresie Bożego Narodzenia u lekarza ze swoimi kłopoptami mała dostała Debridat, lekarz podejrzewał relfuks. Wypiła butelkę, bez większego skutku, przestała tyle co odbijać po kilkanaście razy na dzień, lekarz stwierdził, że już ok. Na moje sugestie, że dziecko nie śpi reaguje bardzo nerwowo. Uważa, że kołyszę dziecko na rękach temu nie śpi, więc przestałam. Nic to nie dało. Teraz znowu uspokajam ją wypionowaniem w nocy,lub też na inny sposób, bo przynajmniej po 20 minutach zasypia,a tak stałam jak idiotka nad jej łóżeczkiem i wkładałam ją i wyjmowałam z 2 godziny. Jestem zmęczona, córka pewnie też. Jedynie co to Nurofen przynosi ukojenie ( znowu zalecenie pediatry, bo może to zęby) nie daje go często na prawdę w awaryjnych sytuacjach, wtedy przesypia ze 3 godziny ciurkiem. Bardzo proszę o radę osoby które miały problem z refluksem swoich dzieci. Szczególnie te z refluksem ukrytym. Jak sądzicie moja mała może na to chorować? Nie ulewa, przybiera na wadzę, ogólnie raz jest pogodna raz, cały dzień stęka. Pije Bebiko2, je zupę jarzynową, kaszkę manna, jabłko i banana. Najgorsze są noce po 10 razy do niej wstaje. Nie mam pomysłu dlaczego...