haus.frau
24.01.15, 10:06
Wiem, że wątków o katarze było już multum, ale nie mogę znaleźć takiego który by mi odpowiedział...
Czy oprócz maści majerankowej i zakrapiania solą morską/fizjologiczną można maluchowi jakoś pomóc? Moja Mysza dostała parę dni temu pierwszego kataru i jest MASAKRA - na początku dawała sobie jeszcze psikać do nosa, ale teraz nie pozwala już na nic... Ani psikanie, ani smarowanie, a przy odciąganiu jest taki ryk i wierzganie że boję się, że jej fridą trafię do oka...

Nie wiem jak jej pomóc, nie wygląda na to żeby coś się poprawiało, a zaczyna już pokasływać bo jej ta wydzielina gdzieś tam spływa...
Ile razy dziennie można w ogóle odciągać fridą/katarkiem? Boję się, żeby jej nie podrażnić śluzówki jeszcze bardziej