29.04.09, 23:33
Aż boję się zapeszyć,ale drgnęło, troszeńkę, ale drgnęło.
Amelka próbuje powtarzać, wychodzi jej to bardzo nie wyraźnie, ale co
najważniejsze CHCE. Powoli wprowadza nowe wyrazy do "mowy" potocznej.
Np. kiedyś "AM" to było - jedzenie, jeść , pić, wszystkie artykuły spożywcze
itd. Teraz jest "je", "pi"(-pić,pije), "siok", "ompot","upa"-zupa, "iź"(-ryż)
itp. Ogólnie dużo nazywa i zastępuje wyrazy dźwiękonaśladowcze normalnymi.
Troszkę łatwiej jest się porozumieć - dzisiaj wróciła drapnięta z przedszkola,
kiedyś nie dowiedziałabym się nic , teraz mi opowiedziała - Popak (chłopak) Ba
(Bartek) ja auto jedzie bach - czyli pewnie jechali na dużym aucie i się
wywrócili.
Z trzeciej osoby przeszła na pierwszą czyli cały dzień jest "JA !!! " hehe.
Byłoby nie tak źle, gdyby mowa była wyraźniejsza, bo póki co to ja ją
rozumiem, ale tu pomóc ma wycięcie migdała.
Bardzo fajnie zachowuje się odkąd daję jej lakcid. Podsłuchałam kiedyś na
reh., dwie mamy które mają dzieci z cechami autystycznymi, że dają lakcid.
Amela co prawda nie ma, ale kupiłam i daję. Zmiana jest ogromna.Wszyscy
naokoło to widzą.
Tak bardzo bym chciała, żeby dogoniła rówieśników.
Obserwuj wątek
    • mamka22 Re: co u nas 30.04.09, 10:14
      Bardzo, bardzo się cieszę.
      Wiem jaka to radość dla Ciebie.
      I życzę dalszych sukcesów. Małymi kroczkami a będzie na pewno lepiej.
      Mam pytanko, czy Amelka dostaje Nootropil?
      Bo moja córa jedzie na Nootrepilu i po 4 miesiącach brania ogólny
      rozwój ruszył aż za bardzo do przodu (mowa tylko ciut).
      Z tego co pamiętam Amelka skonczyła juz 4 latka tak?
      Pozdrawiam.
      • izzy69 Re: co u nas 30.04.09, 11:54
        Daje jej nootropil od sierpnia i widać , ze działa ( w przeciwieństwie do eye-q).
        Amela za dwa miesiące kończy cztery lata. Może te urodziny będą weselsze od
        poprzednich.
        • mamka22 Re: co u nas 30.04.09, 13:19
          My na Nootropilu jedziemy od grudnia.
          A moja córa ma 4 urodziny w pażdzierniku.
          Czekam na taki ruch mowy jak u Amelki.

          Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
    • kasiaimichael Re: co u nas 04.05.09, 21:39

      Czytalam Twoje wypowiedzi na forum. Moj maly zaczal wprawdzie mowic i od wakacji
      zrobil ogromne postepy z 50 slow jego slownik nagle zrobil sie olbrzymi, mowi
      tez zdania. Nie jest jednak jeszcze na poziomie rowiesnikow. Zeby wylkuczyc
      wszelkie mozliwosci zrobilismy mu kupe testow min. test na zatrucie metalami
      ciezkimi. Pisze to dlatego ze Twoja mala urodzila sie w tym samym roku co moj. W
      tym roku w Polsce, nie wiem czy we wszystkich wojewodztwach zaraz po urodzeniu
      dawali dzieciom szczepionke na zoltaczke Euvax-B, sprawdz jaka dostala Corka. Ta
      szczepionka zawiera konserwant ktorego, skladnikiem w 50 % jest rtec.
      Przechodzac do sedna: czy twoja ma jakies objawy alergii, klopoty ze stolcem,
      czy czesto choruje? Moj tak.
      Zrobilismy mu test we Francji, ktory sprawdza czy nastapilo zatrucie metalami i
      zwiazana z nim zmiana metabolizmu. Wyszly mu pozytywne wyniki i bedziemy go
      prawdopodobnie odtruwac
      W kazdym razie zatrucie rtecia moze powodowac objawy podobne do autystycznych i
      problemy z mowa.Poza tym moj maly fantastycznie reaguje na probiotyki (ale nie
      lakcid bo ten ma mleko) i enterol. No i ogromnie mu pomogla dieta bezglutenowa i
      bezmleczna. Jesli Twojej malej tak pomogly probiotyki to prawdopodobnie ma
      klopoty z Candida (to tez opoznia mowe) a jak ma candide to znaczy ze przewod
      pokarmowy ma rezregulowany. Sprobuj ja dac na 4 tygodnie na diete bezmleczna i
      bezglutenowa, wyniki moga byc zaskakujace :)
      • izzy69 Re: co u nas 04.05.09, 22:45
        pewnie moje pytanie będzie idiotyczne, ale w czym jest gluten? Tzn. czego mam
        jej nie dawać jeśli ma być bezglutenowo?
        Co może jeść przy takiej diecie?
        • kasiaimichael Re: co u nas 05.05.09, 13:21
          tu masz info o diecie bezglutenowej:
          www.dietabezglutenowa.pl/poradnik/dieta_2.htm
          www.autoinfo.waw.pl/ksiazka/skrot_Dieta_bezglutenowa_i_bezmleczna_dla_dzieci_i_doroslych_30109.html
          nawet bardzo male ilosci glutenu maja znaczenie np w proszku do pieczenia tez
          jest maka i gdybym dodala lyzeczke to ciasta moj syn juz na to by zareagowal. Co
          do mleka to wszystkie produkty mleczne + kazeina (bialko mleka czasem dodawane
          do zywnosci)i laktoza (cukier) tez odpadaja.
    • mamka22 Re: co u nas 05.05.09, 09:37
      Czy analiza pierwiastkowa włosa wystarczy, aby wykluczyć zatrucie
      metalami cięzkimi?
      Candidę już wykluczyliśmy.
      • paniiwonka1 Re: co u nas 05.05.09, 12:26
        Izzy, jestem tu od niedawna, ale twoje posty "rzuciły mi się" od
        razu, bo, uwierz mi, że nigdy nie spotkałam mamy, ktora miałaby aż
        tyle niewiary we własne dziecko. bardzo cieszę się, że Amela ruszyła
        z mową, choć - pamiętasz? - nie dawałaś jej szans.
        moja córka jest rok młodsza od twojej ślicznej córeczki i jest teraz
        mniej więcej na takim samym etapie. w ogóle jest bardzo podobna w
        zachowaniu - z tego co sobie wyczytałam z twoich postów - dlatego,
        mimo opóźnienia, które mogła stwierdzic na oko nawet baba w sklepie,
        nie zdecydowałam się na żadne wizyty u logopedy, bo współpraca z
        moją córką jest żadna. nie interesują ją ksiązki, czytanie przez
        kogoś, ćwiczenia logopedyczne, które tu sobie wyczytałam,
        proponowane m.in. przez panią Ulę-logopedkę i inne ogólno-
        internetowo-dostępne. jest nieufna do obcych i w ogóle wybiera sobie
        ludzi do lubienia i miejsca, w których lubi być.
        nie chodzi do przedszkola, bo nie mamy takiej możliwości na miejscu,
        za to od września mamy nową gadającą jak nakręcona nianię i od
        tamtej pory jest właśnie ten powolny postęp. pierwsze słowo
        to "ciocia", (tak mówi na nianię, "mama" było później, dasz wiarę?)a
        wczesniej mówiła tylko tata oraz posługiwała sie namiętnie
        chińszczyzną i gestykulacją. moja córka ma mały kontakt z
        rówieśnikami, my ją zawsze jakoś rozumieliśmy i ona nie widziała
        długo sensu rozmawiania po ludzku. własnie teraz, podobnie jak u
        Amelki, zaskoczyła u niej klapka chęci mówienia i czerpania z tego
        satysfakcji. słowo, które ją interesuje z jakichs jej tylko znanych
        względów, powtórzy wyraźnie i zaczyna używać prawidłowo, w
        kontekście. na resztę nie liczcie na razie matko, ojcze i wszyscy
        logopedzi świata. zadziwiająca jest łatwośc i wyraźność
        wypowiedzenie tego nowego słowa, natomiast nieinteresującego jej
        słowa nie powtórzy błędnie, niewyraźnie, w części itp. tym sposobem
        jest w jej słowniku kot ( w formie nowej kot i starej miał miał) ,
        piesek (hał hał i pies) i ... reszta swiata zwierząt pod nazwą
        hahaha - jak rżenie konika.
        Izzy, wyobrażam sobie radość i dumę jaką musisz odczuwać z tego, że
        u Amelii jest postęp, bo sama się cieszę, gdy moja córka podczas
        mojego ulubionego serialu trajluje: jest pani, nie ma pani, o
        dzidziuś, dzieci, pan, nie ma pan, dziadziuś, babcia - na wszystkie
        starsze osoby, a w reklamach jest ser, halo (telefon) i tik tak:)
        lubię się z nią przekomarzać i uwielbiam jak mnie strofuje: no co ty
        mama, nie dziadziuś, pan!
        zobaczysz Izzy, jeszcze będziemy płaciły naszym córkom, aby
        zamilkły:)
        • paniiwonka1 Re: co u nas 05.05.09, 13:58
          natomiast bardzo zaciekawił mnie ten lakcid i jego wpływ na mowę, a
          także dieta bezglutenowa i bezmleczna oraz sprawa candidy.
          moja córka ma kłopoty ze skórą, odkąd skończyła półtora roku, nie
          jakieś wielkie, nawet wg opinii specjalisty stosunkowo łagodne, ale
          jednak. do dobrego roku była na mleku niskolaktozowym i warzywnej
          zupce, jak po roczku zaczęła jeść teoretycznie wszystko to wystąpiły
          te zmiany skórne. wyłączyłam z diety ile mogłam mleko i przetwory
          mleczne oraz gluten, choc ogólnie jest to stosunkowo trudne. łatwiej
          trzymac taką dietę niemowlakowi, niż dwu- a teraz trzylatce, której
          jadłospis jest i tak dość ubogi, bowiem upór w jedzeniu ma podobny
          jak w mówieniu: jak cos lubi to je, a jak nie chce to nie ruszy.
          poza tym mieszkamy na wsi, zresztą obok miasta z ubogim dostępem do
          produktów np. bezglutenowych i ogólnie zdrową żywnością i czasem z
          braku dostępu całkowita dieta bezmleczo-bezglutenowa bierze w łeb.
          ogólnie stan skóry polepszył się, ale mogę i tę candide sprawdzić.


          nie przypuszczałam jednak, że może miec to wszystko znaczenie czy
          wpływ na rozwój mowy. tak jak i lakcid, który moja córka zawsze
          chętnie spożyje, w przeciwieństwie do innych probiotyków i który od
          zawsze regulował jej sprawy kupkowe.
          ogólnie jeszcze smakuje jej tran norweski:)

          przyznaję, że do opóźnionej mowy podchodzę spokojnie. tym bardziej,
          że ruszyło i jest postęp, nigdy zresztą nie zwątpiłam w jej
          zdolności w tym kierunku.
          osobiście uważam, że można mając duży zasób słów nie miec nic
          mądrego do powiedzenia:)
        • izzy69 do paniiwonka 05.05.09, 21:50
          paniiwonka1 napisała:
          > moja córka jest rok młodsza od twojej ślicznej córeczki i jest teraz
          > mniej więcej na takim samym etapie.

          Wiesz jakby moja miała teraz trzy lata a nie cztery to też by była inna sytuacja
          tu nie ma co porównywać. Rok to jest baaaaaardzo dużo.

          słowo, które ją interesuje z jakichs jej tylko znanych
          > względów, powtórzy wyraźnie i zaczyna używać prawidłowo, w
          > kontekście.

          Amela nie mówi wyraźnie prawie nic - no może mama, tata, ciocia, ale np. auto to
          jest "aaaaaa___to" . Tu ma pomóc wycięcie migdała, bo faktycznie nie których
          głosek (dźwięcznych bądź bezdźwięcznych - nie mam pojęcia które są które) nie
          umie wypowiedzieć.


          > lubię się z nią przekomarzać i uwielbiam jak mnie strofuje: no co ty
          > mama, nie dziadziuś, pan!

          no to u nas jeszcze nie ten poziom. Zazdroszczę.
          • mamka22 Re: do paniiwonka 06.05.09, 10:50
            Izzy,
            U Nas tez jest tak jak u was aaaaaaa_to (cztaj auto), ma_uuuuu-pa
            (czytaj małpa) itd.
            prosze powiedz, kto Ci zasugerował wycięcie migdała i na jakiej
            podstawie. U nas tez na maxa są mieszane te głoski dźwięczne i
            bezdźwieczne, czyli p, b ,d = wszystko "p".
            • izzy69 Re: do mamka22 06.05.09, 21:31
              Sprawa migdała od dawna chodziła mi po głowie, ale byłam namiętnie zbywana przez
              lekarzy bo "mała nie choruje przecież" , tępaki jedne.
              W końcu się zdenerwowałam, bo Amela oddychała przez buzię i chrapała w nocy
              okrutnie. Okazało się , ze migdał jest ogromny. Lekarka najpierw chciała, dać
              leki obkurczające, ale jak doszło do tego, ze to o mowę chodzi, to dała
              skierowanie na cięcie. Powiedziała, że jest tak duży, że uciska struny głosowe i
              podniebienie, stąd trudność w mówieniu i brak głosek dźwięcznych/bezdźwięcznych (?).
              • mamka22 Re: do mamka22 07.05.09, 10:19
                No to ja muszę porządnie przepytać laryngologa o tą kwestię. Moja
                córa też śpi z otwartą gębą :)
                Najbardziej wkurza mnie to, że człowiek musi samemu sie wszytskiego
                dowiedzieć i doczytac i sugerować lekarzom. Gdyby nie internet, fora
                itp i wiedza stamtąd, to lekarz nic sam nie zasugeruje.
          • paniiwonka1 Re: do paniiwonka 06.05.09, 12:12
            Izzy, wiem, że badałaś swoją córkę i nikt nie wie, skąd to
            opóźnienie ale najważniejsze, że jest już jakiś postęp w Amelkowej
            mowie. no i ty napisałaś pozytywnego posta:) i wierzę, że wycięcie
            tego migdała polepszy wymowę, czego szczerze wam życzę.

            wiem, że moja córka jest młodsza i rok to dużo. ale musimy przyjąć,
            że nasze córki mają takie własnie tempo.
            córka mojej przyjaciółki, 3 miesiące młodsza i głowę niższa od
            mojej, we wrześniu na swe 2 urodziny gadała jak najęta, a moja
            umiała tylko tata, ciocia i mama. na imprezie moja córka wyglądała
            przy jubilatce jak niedorozwinięta, w ogóle było tam jeszcze kilkoro
            róznych dwulatków, które się komunikowały a moja jak ta "wysoka jak
            brzoza a głupia jak koza". wszystkie mamy pocieszały mnie wtedy, że
            sie rozgada, jak już cos mówi to moze nawet z dnia na dzień całymi
            zdaniami mówić. rzeczywiście, jakoś zaraz powstało "nie ma", i dwa
            zwroty "co to jest, nie wiem" - ona tak sobie sama siebie pyta i
            sobie odpowiada, ale używa tez rozdzielnie, oraz "no co ty mama". w
            poprzednim poście przytoczyłam chyba cały jej słownik, czyli wcale
            to nie taki galopujący postęp na 8 miesięcy od września. jest
            jeszcze parę słów, "lala, buty, czapa, szalik, chodź, cześć, jaja,
            koło, dżem, baterie, idziemy" - zwróć uwagę na ten zestaw słów, jak
            niewiele jej do życia i komunikowania się potrzeba, oraz takie
            dzieciowe "am" -jeść, pić, "dada" -spacer, "sisi" -siku, "fu" -
            kupa, "czele" - czekolada, "ciuciu" - słodycze, "dyduś" -
            smoczek, "kuku, ałała" - jakieś bóle, "pa pa" , "papa" - pielucha
            i "pipip" - samochód i pojechać do sklepu w sensie "tatuś pipip am" -
            tatus pojedzie do sklepu kupić cos tam do jedzenia.
            i na podstawie tego wszystkiego się komunikujemy, ona z tego składa
            zdania. w takim tempie to do osiemnastki zdąży opanować zasób słów
            książkowego pięciolatka, wspomniana wyżej córka przyjaciółki gada
            juz jak stara, na każdy temat i przy użyciu róznych trudnych słów.co
            ci bedę pisać, przecież wiesz.
            ale ja wierzę, że mojej córce zaskoczy w główce klapka bardziej i
            szybciej, bo te wszystkie słowa przyszły jej bardzo łatwo,
            ot tak po prostu, były jej potrzebne to je sobie powiedziała i od
            tamtej pory używa.
            no cóż, skromne są te jej potrzeby i zainteresowania.
            z drugiej strony, jak bardzo musi się nagimnastykować, żeby z tych
            kilkunastu słów stworzyc rozmowę czy jakąś opowieść.

            Izzy, jeszcze więcej wiary i optymizmu:)każdy problem naszego
            dziecka ma prawo urastać do rangi olbrzymiego problemu, i nasze
            dzieci taki mają, ale uwierz mi, że są większe, gorsze i nie dające
            nadziei:(

            powodzenia:)
            • izzy69 Re: do paniiwonka 06.05.09, 21:26
              > ale ja wierzę, że mojej córce zaskoczy w główce klapka bardziej i
              > szybciej, bo te wszystkie słowa przyszły jej bardzo łatwo,
              > ot tak po prostu, były jej potrzebne to je sobie powiedziała i od
              > tamtej pory używa.

              a no właśnie. Amela nie mówi z łatwością, tak jakby jej coś mechanicznie
              przeszkadzało. Próbuje powtarzać wiele i ma chęci,ale z realizacją gorzej.
              Dzisiaj grała z moja mamą w loteryjkę, ja sprzątałam i przysłuchiwałam się. I
              było Amelko poszukaj torby , jest torba - Amela - "ooo-ba", osioł - "sio", kakao
              - "akoki" itp. Powtarza cały czas, ale tak to wygląda. Każde słowo to dla niej
              ogromny wysiłek.
              • mamka22 Re: do paniiwonka 07.05.09, 10:20
                Izzy,
                U nas jest identycznie jak opisujesz. Nie wiem jak naszym dzieciom
                pomóc.
              • paniiwonka1 Re: do paniiwonka 08.05.09, 11:53
                może to własnie ten migdał albo jeszcze coś z językiem, coś tam za
                krótkie lub za długie.

                no to jednak jakś współpraca z Amelą jest, skoro chce powtarzać i
                bawić się w jakieś słowne gry.
                naprawdę sama ta chęć to już duży postęp. prosze cię, napisz potem
                po tym wycięciu migdała, jak to dalej wygląda.

                moja córka wyskakiwała z każdym nowym słowem bez zadnej nauki słów i
                powtarzania, niczym duch zza krzaka i przyprawiała o taki pozytywny
                zawał i nawet jak go teraz sobie używa to go nie powtórzy ot tak, bo
                ja bym chciała. nie zmuszę jej do nauczenia się nowego słowa żadną
                zabawą, czy nawet jakimś szantażykiem. np. wiedziałam, że jak chce
                to umie powiedzieć "daj", ale często przychodziła i coś chciała
                wyrażeniem "yyyy", mówiłam wtedy: powiedz daj, no to już tego nie
                chciała i odchodziła, czasem nawet się obrażała albo płakała nawet.
                niepojęte, jaki upór i niechęć do mówienia. i potem wymówienie słowa
                bez uczenia się tego słowa.
                naprawdę moja córka jest jak w tym kawale o niemówiącym przez kilka
                lat dziecku, bo kompot zawsze był:)
                • izzy69 Re: do paniiwonka 08.05.09, 23:48
                  Wiesz moja jeszcze rok temu taka była. Też były szantaże ,powtarzanie w kółko,
                  nauki i nic. Pamiętam jak rok temu na turnusie reh. chodziłyśmy codziennie na
                  basen i przez cały czas męczyłam ją "wodą". Bite 3 tyg. Nawet nie spróbowała
                  powtórzyć.
                  Teraz sama jak coś usłyszy to powtarza i patrzy na nas czy dobrze.
                  I "oooda" w końcu się pojawiła :)
                  Dzisiaj moja mam mówi "ale okropny piach na tym placu", a Amela "pia" i cała
                  dumna. Rozprawiała o tym piachu do wieczora, że jest blee i wpada " a but" czyli
                  w buty.
                  No i jest jeszcze śpiewanie tzn. nieme śpiewanie - "wypowiada" buzią słowa
                  piosenek ,ale bezdźwięcznie. Na głos śpiewa ewentualnie ostatnie wyrazy z
                  linijki, te co jako tako jej wychodzą. Odważyła się wczoraj zaśpiewać z "Tomka"
                  - tomek takich ma - "taki ma ooome".

                  Męczy się biedna bardzo, bo chęci ma, ale fizycznie nie może.
      • kasiaimichael Re: co u nas 05.05.09, 13:16
        Analiza wlosa pokazuje ilosc pierwiastkow. Na podstawie zaburzen relacji pewnych
        pierwiastkow mozna wnoiskowac o zatruciu metalami ciezkimi. Duza ilosc rteci we
        wlosach nie swiadczy jednak o tym ze dziecko jest nia zatrute, tylko o tym ze
        bylo wystawione na kontakt z rtecia. Wiekszosc dzieci zatrutych rtecia ma jej
        bardzo malo we wlosach. To dlatego ze dzieci zatrute nie wydalaja metali
        ciezkich do tkanek mniej potrzebnych jak wlosy czy paznokcie. Zatrzymuja je w
        watrobie, nerkach, mozgu.
        Tu jest przykladowy raport analizy wlosow z laboratorium w ktorym my robilismy:
        doctorsdata.com/repository.asp?id=1770
        tu mas zinfo o roznych pierwiastkach z innego lab ktore robi wlosy:
        www.arltma.com/MineralInfoSheet.htm
        badanie poryfiryn sprawdza czy nastapilo zatrucie metalami ciezkimi i zwiazana z
        nim zmiana metabolizmu. Bada wiec wiecej niz wlosy bo pokazuje nie tylko czy byl
        kontakt z metalami ale tez czy sa jakies skutki tego kontaktu.
        Uwazam ze dobrze jest zrobic oba badania.
        • bucia34 Re: co u nas 06.05.09, 09:29
          Witaj.
          Mam pytanie czy ten poziom poryfiryn badaliście w moczu czy we krwi??

          Pozdrawiam

          Aga
          • kasiaimichael Re: co u nas 10.05.09, 03:58

            w moczu
    • makubata Re: co u nas 05.05.09, 16:45
      izzy ogromnie się cieszę że jest lepiej i będzie tak dalej, mówię Ci. Pozdrawiam
      serdecznie
      • krawczykasia Re: co u nas 08.05.09, 13:33
        Kasiu,
        napisałam do Ciebie na priv.
        Może tu na forum napiszesz ile kosztuje to badanie, jak załatwić wysyłkę, czy wystawiaja rachunki? Bardzo chcę zrobić to badanie, bo kiedys robiłam w BIOMOLU, ale to nie to.
        Czy masz lekarza prowadzacego, który Ci je zinterpretował i zalecił suplementację?

        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka