izzy69
29.04.09, 23:33
Aż boję się zapeszyć,ale drgnęło, troszeńkę, ale drgnęło.
Amelka próbuje powtarzać, wychodzi jej to bardzo nie wyraźnie, ale co
najważniejsze CHCE. Powoli wprowadza nowe wyrazy do "mowy" potocznej.
Np. kiedyś "AM" to było - jedzenie, jeść , pić, wszystkie artykuły spożywcze
itd. Teraz jest "je", "pi"(-pić,pije), "siok", "ompot","upa"-zupa, "iź"(-ryż)
itp. Ogólnie dużo nazywa i zastępuje wyrazy dźwiękonaśladowcze normalnymi.
Troszkę łatwiej jest się porozumieć - dzisiaj wróciła drapnięta z przedszkola,
kiedyś nie dowiedziałabym się nic , teraz mi opowiedziała - Popak (chłopak) Ba
(Bartek) ja auto jedzie bach - czyli pewnie jechali na dużym aucie i się
wywrócili.
Z trzeciej osoby przeszła na pierwszą czyli cały dzień jest "JA !!! " hehe.
Byłoby nie tak źle, gdyby mowa była wyraźniejsza, bo póki co to ja ją
rozumiem, ale tu pomóc ma wycięcie migdała.
Bardzo fajnie zachowuje się odkąd daję jej lakcid. Podsłuchałam kiedyś na
reh., dwie mamy które mają dzieci z cechami autystycznymi, że dają lakcid.
Amela co prawda nie ma, ale kupiłam i daję. Zmiana jest ogromna.Wszyscy
naokoło to widzą.
Tak bardzo bym chciała, żeby dogoniła rówieśników.