Adaś od poniedziałku (7.02) jest już na kardiochirurgii, szalejemy ze
szczęścia, że nareszcie jesteśmy razem(na razie my z mężem, bo mały nas chyba
jeszcze nie kojarzy, a może?). Wczoraj byliśmy na pierwszym spacerku -
pojechaliśmy na echo i oglądaliśmy to jego maleńkie serdcho, no i wszystko
jest ok. Oby tak dalej

Pierwszy raz tuliłam mojego synka w ramionach, to niesamowite uczucie. Właśnie
do niego uciekam. Serdecznie wszystkich pozdrawiamy