fikus4
03.03.05, 11:00
Od wczorajszego popołudnia, czyli gdzieś od godziny 16-ej, mojego dwuletniego
synka męczy biegunka. Do dzisiaj, do godz. ok. 10-ej załatwił się już z
piętnaście razy. Całą noc miał temp. 38. Na początku były to zielone,
cuchnące kupki z dużą ilością śluzu, później nawet czarne. Dzisiaj rano
jednak zauważyłam w śluzie pasma krwi. Wiele razy moje dzieciaczki miały
wirusowe biegunki, nigdy jednak nie było w nich krwi. Dodam, że synek pije
słabą herbatkę. Wczoraj wieczorem zjadł ryż z pieczonym jabłuszkiem, czy to
mogło wywołać taką ostrą reakcję, że aż pojawiła się krew? Konsultowałam się
dziś rano z naszą Panią doktor, kazała synka nawadniać i podawać smectę,
nifuroksazyd i gotowaną marchew. Ale nadal nie wiem skąd ta krew. Czy może
któreś z Waszych dzieci, drogie mamy, przechodziło w ten sposób wirusową
biegunkę? Pozdrawiam.