Dodaj do ulubionych

Zrośnięte (sklejone) wargi sromowe

22.03.05, 13:41
no właśnie... Czy któraś z mam spotkała się z takim problemem? Co robić?
Obserwuj wątek
    • cocollino1 Re: Zrośnięte (sklejone) wargi sromowe 22.03.05, 14:01
      mojej kolezanki corka tez miala taki problem. Konieczna byla wizyta u
      ginekologa dzieciecego. Jesli chcesz wiedziec wiecej to prosze na priv.
      • beatale Re: Zrośnięte (sklejone) wargi sromowe 22.03.05, 14:56
        MOjej córeczce zuwazylam sklejenie jak miala chyba 7 m-cy i poszlam do pediatry
        a ta kazala isc do ginekologa dziececego - zabieg trwal moze pare sekund przy
        znieczuleniu miejscowym i smarowalam mascia przez dwa trzy dni chyba z jakims
        antybiotykiem -neomycyna, a potem kazala czesto natluszczac bo takie skelejnie
        moze sie powtórzyc.
        • terenek Re: Zrośnięte (sklejone) wargi sromowe 23.03.05, 20:54
          A czym to natłuszczacie? Bo mój lekarz nie kazał niczym smarować po
          rozklejeniu, a mnie się wydaje, że to znowu zaczyna sie slkejać... sad
    • aniawroclaw1 Re: Zrośnięte (sklejone) wargi sromowe 22.03.05, 15:19
      Moja Amelka ma to niestety często. Jest to efekt uboczny refluksu moczowego.
      Chodzimy do ginekolog dziecięcego. Jeśli się zlepiają wówczas stosujemy maść.
      Generalnie trzeba uważać aby dziecko miało cały czas sucho gdyż wilgoć sprzyja
      zlepom ( Pampers leciutko zsiusiany od razu do kosza, a nie czekać do wagi 5
      kg. - taki żart, oczywiście )
      Kiedy dziewczynka jest mała, tak gdzieś do roku ginekolog rozkleja
      mechanicznie. Tak było u nas.
      Pozdrawiam serdecznie
      • mamciaa Pytanie do Ani 29.03.05, 10:28
        Mam pytanie dotyczące ginekologa dziecięcego we Wrocławiu. Czy możesz polecić u
        kogo byłaś? Pozdrawiam
    • niem3 Re: Zrośnięte (sklejone) wargi sromowe 23.03.05, 07:48
      Przeczytaj na forum dot. wad układu moczowego pod tematem wady narządów rodnych
      u dziewczynki z 15.03.2005r.
    • anek.anek Re: Zrośnięte (sklejone) wargi sromowe 23.03.05, 09:12
      U mojej siostrzenicy sklejenie było na całej długości, tak, że mała zaczęła
      mieć prblemy z oddawanie moczusad Byli u dwóch lekarzy, nie zdecydowali się na
      zbaieg, bo w jej przypadku mogło dojść do powazniejszego uszkodzenia tkanki
      przy takim rozrywaniu. Przez dwa tygodnie miała smarować maścią sterydową
      (działa miejscowo na naskórek), kilka razy dziennie. Po kilku dniach zaczęło
      się poprawiać, w sumie po chyba trzech tygodniach rozkleiło się samo. Teraz
      mają jakąś maść witaminową, tłustą jak diabli, którą mała się smaruje (sama, ma
      6 lat) żeby nie doszło do ponownego sklejenia (bo to podobno lubi nawroty).
      Jesli jesteś z W-wy, mogę podać ci namiary urologa dzieciecego u którego była
      leczona.
      • terenek Re: Zrośnięte (sklejone) wargi sromowe 23.03.05, 20:56
        A co to za tłusta maść? Jesteśmy po rozklejeniu, ale niczym nam nie kazali
        smarować...

        Pozdrawiam.
    • jusiagra Re: Zrośnięte (sklejone) wargi sromowe 23.03.05, 09:38
      troche informacji na ten temat mozna zlaleźć na forum wady ukł.moczowego
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26131
    • madziulec Re: Zrośnięte (sklejone) wargi sromowe 23.03.05, 21:02
      teoretyczne wiadomosci znajdziesz na reflux-moczowy.w.interia.pl - pod
      wady i choroby układu moczowego wink
      Moze troche Ci to objaśni sprawe, mam nadzieje.
    • gosiawos Re: Zrośnięte (sklejone) wargi sromowe 28.03.05, 22:58

      Przepraszam, że się nie odzywałam, ale przez kilka dni nie miałam dostępu do
      internetu. Bardzo dziękuję wszystkim za informacje. U nas problem już się
      wyjaśnił, bo mała zaczęła narzekać, że ją tam kłuje. Nie mogliśmy więc czekać i
      poszliśmy do ginekologa dziecięcego (jak pokazałam pediatrze o co chodzi to
      powiedziała mi, że mała ma nie wykształcone wargi sromowe). Ginekolog nie był
      jednak specjalnie zdziwiony. Ponoć to dość częsta przypadłość u dziewczynek
      (nazywa się synechia). Pani posmarowała cipeczkę żelem znieczulającym i
      rozcięła błonkę (sklejenie było praktycznie na całej długości). Trwało to może
      z 5 sekund i chyba nie bolało bo mała natychmiast jak ją podniosłam z fotela
      przestała płakać (płakała chyba bardziej ze strachu przed lekarzem, podobnie
      jak u pediatry). Ginekolog powiedziała mi jednak, że problem ten lubi powracać,
      a ponieważ jej zdaniem przyczyną jest suchość tych okolic u małych dziewczynek,
      dlatego kazała natłuszczać maścią z wit.A i obserwować. Póki co mamy problem z
      głowy mam nadzieję, że na zawsze.
      Pozdrawiam wszystkich gorąco.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka