Dodaj do ulubionych

wyleczeni z choroby lokomocyjnej

14.04.05, 23:05
niestety nie mam na to zlotego przepisu. Wlasnie w tej sprawie pisze, czy nie
leczy sie z tego? nie zachowawczo ale tak naprawde, zeby objawy ustapily
wogole albo wczesniej lub bodaj czesciowo. Pomyslalam, ze moze homeopatia?
czy ktos cos slyszal na ten temat? Pisze to po dzisiejszym dniu kiedy moje
dziecko przy niedlugiej wycieczce z naszej wsi do miasteczka zalalo sie
doslownie cale z fotelikiem. Na tak krotkiej trasie jeszcze sie nie zdarzyla
wpadka wiec nie mialam ubran na zmiane. Bylam zmuszona zabulic za nowa
koszulke i spodenki kupowane w przeciagu 2 minut, poniewaz moje dziecie cale
obfluczale ryczalo i chcialo na raczki (ale juz zakupy ubramn dla calej
rodziny nie byly przewidziane. Utalia
Obserwuj wątek
    • ewa2000 Re: wyleczeni z choroby lokomocyjnej 15.04.05, 08:17
      Z choroby lokomocyjnej najczęściej się wyrasta, ale i u osób starszych zdarzają
      się jej incydenty - szczególnie gdy w autokarze jest duszno, są liczne ostre
      zakręty ( góry), albo bardzo husta na statku . W samolotach dość rzadko
      występuje choroba powietrzna.
      Wyleczyć jej nie można. Można natomiast skutecznie zapobiegać - choćby
      wspomnianą homeopatią, imbirem czy tradycyjnymi środkami farmakologicznymi -
      Avionarin, Torecan.
      Nie mam dla Ciebie dobrych wiadomości na najbliższe lata. Musisz liczyć się z
      problemami w czasie każdej, nawet krótkiej, podróży ( najczęściej choroba
      lokomocyjna pojawia się po ok 20-30 minutach jazdy). Co zatem robić? Zredukować
      jazdę do minimum, podawać leki i liczyć, że w wieku 14-16 lat będzie lepiej.
      • mariajolanta1 Re: wyleczeni z choroby lokomocyjnej 15.04.05, 15:13
        No niestety znam ten ból...na Magdę nic nie działa...a Ona boi się wsiadać do
        samochodu!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka