Dodaj do ulubionych

Nauka spania

18.06.05, 21:49
Mam problem ponioewaz moja 8 miesieczna corka spi w nocy po maksymalnie 2
godziny a zdarza sie jej (czesto) ze nawet co pół godz. sie budzi i musze ja
przystawic do piersi zeby dalej usnela. Mam już dosc takich nocy i nie wiem
co robic? mysle o zakonczeniu karmienia z tego powodu chociaz zawsze chcialam
karmic jak najdluzej. A nie mam z tym klopotow i dlatego troche mi szkoda bo
wiem ze im dluzej sie karmi tym lepiej.
Jestem ciekawa czy karmiace mamy tez maja taki problem ze spaniem
dzieciaczków?
Przeczytalam ksiazke "Usnij wreszcie" Tracy Hog i mam ochote sprobowac jej
metody nauki spania ale jestem ciekawa czy ktoras mama juz tego probowala i
czy sie powiodlo? Nie wiem czy dam rade tak "katowac" sie i mala jej placzem
a napewno bedzie ogromny wrzask.
Prosze o wszelkie rady i odpowiedzi!
Monika mama Natalki
Obserwuj wątek
    • karakalka Re: Nauka spania 18.06.05, 23:07
      Ja miałam podobny problem z moim synkiem.Budził sie bardzo często w nocy,
      czasem co 15 min. Ja wyglądałam jak wrak człowieka. Mały nie tyle jadł w nocy,
      co lubił przytulać się do piersi.U mnie na kolanie przy piersi spał słodko, a
      po położeniu do łóżeczka zaraz się budził. Miał rok, kiedy zdecydowałam się go
      odstawić od piersi po uporczywych namowach męża. Przez 2 tyg. wstawał do niego
      mąż. Na początku też co 15-20min., ale z nocy na noc coraz rzadziej. Synek na
      początku bardzo płakał, te noce były dla mnie tragiczne. Ile łez wypłakałam to
      wiem tylko ja. Kilka razy miałam już iść do płaczącego synka i podać mu pierś,
      ale upór mojego męża (całe szczęście) mi na to nie pozwolił. Teraz wiem, że
      dobrze zrobiłam. Po 2 tyg. mały spał CAŁĄ NOC a ja razem z nim. Myślę, że gdy
      odstawisz dziecko od piersi, poblem zniknie. Tak jak u mnie. A tego ci życzę z
      całego serca!!!!
    • piotrzz Re: Nauka spania 18.06.05, 23:30
      Moja córka budziła się tak w nocy jak w dzień co 3 godziny na cyca. Też byłam
      wykończona a do tego usypianie było albo przy cycu a jak nie to przez godzinę a
      nawet dwie odstawialiśmy cuda na kiju żeby usnęła.
      W końcu postanowiliśmy z mężem spróbować którejś z tych cudownych metod
      usypiania dziecka polegającej na pozostawianiu go samego (ryczącego
      wniebogłosy)w pokoju i zaglądania do niego co kilka minut i wychodzenia.
      Wytrzymałam jeden wieczór, ryku było godzinę i 20 min.,mąż chodził do małej,
      drugiego wieczoru mąż był w pracy a ja po 10 min. płaczu się poddałam. Nic nam
      wszystkim dobrego to nie przyniosło-przeciwnie, córka która od urodzenia spała
      tylko w swoim łóżeczku była tak wystraszona że musieliśmy ją zabierać do naszego
      łóżka na noc. W końcu mąż skapitulował i wyniósł się na kanapę a ja i córka
      spałyśmy razem. Tak przez 3 m-ce, w końcu pomału wróciła ze spaniem do swojego
      łóżeczka.
      Krótko mówiąc nie polecam tych brutalnych metod usypiania dzieci. Co prawda
      metoda Tracy Hog różni się od tej którą my próbowaliśmy zasotować ale ja doszłam
      do wniosku że trzeba zdać się na dziecko a po jakimś czasie wszystko samo się
      ułoży. Moja córka w każdym razie miała już różne fazy w usypianiu: a to przy
      cycu, a to sama po odłożeniu do łóżeczka, a to leżałam z nią wiele minut aż
      zasnęła, a to jakieś cyrki przed spaniem odstawiała. A teraz ma 1,5 roku i po
      kolacji woła "idziemy pać" i idziemy a ona kładzie się do łóżeczka i zasypia.

      Moniko, spróbuj znaleźć jeszcze trochę sił, może twoja córeczka budzi się tak
      często z głodu albo coś jej dolega, nie rezygnuj tak szybko z karmienia, może
      uda ci się znaleźć przyczynę tak niespokojnego snu małej. Dodam jeszcze że moja
      zaczęłą przesypiać całe noce dopiero po całkowitym odstawieniu od piersi czyli w
      wieku 13 m-cy.
      Pozdrawiam
      Aneta
    • katklos Re: Nauka spania 19.06.05, 07:25
      Jeśli na pewno nie jest głodna (je jakieś kaszki wieczorem?), to proponuję tak
      jak jedna z Mam wczesniej "zatrudnić" tatę do pomocy. Niech on wstaje do Małej -
      dzieci wyczuwają, ze tata nie da im piersi i szybciej "kapitulują". U nas to
      włąśnie tata nauczył synka samodzielnego zasypiania.

      I jeszcze jedno - "Uśnij wreszcie" to nie jest metoda Tracy Hogg. T. Hogg w
      książce "Jezyk niemowląt" opisuje metodę "podnoszenia i kładzenia". pzdr
    • mmmonikaaa Re: Nauka spania 19.06.05, 12:50
      Bardzo dziekuje za odpowiedzi!!!
      Przepraszam za bład w autorze ale dostalam internetowa uboga wersje
      ksiazki "Usnij wreszcie" i ma metoda to zostawienie samego dziecka w pokoiku ze
      stalymi przedmiotami w lozeczku i wchodzenie co jakis czas zeby sie pokazac i
      uspokoic z daleka mowiac tylko do dziecka.
      Daje malej na wieczór kaszke i piers przed spaniem wiec nie jest glodna na
      100%.A z mazem to problem bo pracuje na zmiany i nie wiem czy da sobie rade z
      ryczaca tak dlugo Niunia.
      Pozdrawiam i jeszcze raz bardzo dziekuje!!!
    • dziubulek111 Re: Nauka spania 19.06.05, 16:51
      Dzidzie karmione piersią czasem bywają upierdliwe pod tym względem... Zajrzyj na
      forum dla mam karmiących albo prywatne "długie karmienie piersią". Nie polecam
      "Uśnij wreszcie", tylko cierpliwość - wyrośnie. Tzn. u nas było to cykliczne -
      raz częste budzenie, raz rzadsze. tak jest i z drugim synkiem. Wierzę, że to
      zmiana zapotrzebowania na kalorie ma na to wpływ - i tempo wzrostu. Poza tym
      dochodzi ząbkowanie, zbyt długa drzemka w dzień (albo za późno), jakieś lęki itd.

      Myślę, że pierwsze lata życia są zbyt ważne, żeby stosować metody usypiania tego
      typu. Ważne jest to, że rodzice budują w tym czasie w dziecku pewność, że jest
      ważne. Pozostawienie go samemu sobie i deprywacja ważnej potrzeby bycia blisko
      mamy (i taty!) może spowodować poważne problemy ze sobą w przyszłości. Nie warto.

      Serdecznie pozdrawiam

      T.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka