flimoni
01.08.05, 13:07
Dziewczyny, bylam z tym problemem juz u trzech okulistow i wszyscy twierdza
ze jest OK, ale jak dla mnie nie jest OK i moze wy cos wymyslicie. Mianowicie
corka (prawie 15m) juz na wiosne miala oznaki "swiatlowstretu". Uzylam tego
slowa bo tylko to przychodzi mi na mysl jak widze reakcje mojej corki:
zaslania sie w panice przed sloncem, krzyczy, oczy lzawia. Ponoc to reakcja
na swiatlo po dlugiej ciemnej zimie. Wtedy spasowalam i czekalam az oczy
MAlej sie przyzwyczaja, ale w sobote bylo APOGEUM !!! Bylismy nad woda,
slonce bylo ciagle za chmurami, a okolo 16:00 corka juz plakala z bolu. Oczy
czerwone, napuchniete,lzawiace, prawdopodobnie rowniez piekace bo wogole nie
mogla patrzec. Nie wiedzielismy co robic, Nawet w samochodzie widac bylo ze
ja bola. Dopiero w domu pomogla kapiel i obmycie twarzy i oczu zimna woda
plus kompresy z herbaty. Musze powiedziec ze naprawde sie przestraszyman bo
wyglad byl okropny.
Dziewczyny, co to moze byc? Juz myslalam o uczuleniu, ale Anka podczas
spacerow kolo domu juz teraz nie miewa takich objawow (bo na wiosne bylo
podobnie nawet na spacerkach). Acha, oczywiscie caly czas chodzi w czapeczce
z daszkiem.
Poradzcie !!!!