Dodaj do ulubionych

ujemna próba trakcji

06.03.13, 13:57
Witam Panie Pawle,
córka dziś skończyła 3 miesiące. Na wczorajszej wizycie u pediatry nie ciągnęła głowy z pozycji na plecach. Dostaliśmy skierowanie do szpitala na planowe przyjęcie (śluz w kupkach, troszkę zapadnięte ciemiączko i zbyt niski przyrost masy ciała), ale na tym skierowaniu było napisane również "opóźniony rozwój psychomotoryczny". Moje pytanie brzmi czy wyciąganie takich wniosków nie jest zanadto wygórowane na podstawie jednej próby u tak małego dziecka?

Dodam, że mój poród trwał 16h, ułożenie potylicowo tylne, ale nie było niedotlenienia i córka otrzymała 9pkt. (zasinienie skóry). Usg główki wykonane w 5 tyg. nie wykazało nieprawidłowości.

Poza nieciągnięciem głowy córka uśmiecha się, guga, przewraca się z pleców na bok, ładnie trzyma główkę leżąc na brzuszku, skubie rączkami ubranko, kocyk. Jednak nie ogląda rączek i nie jest zainteresowana trzymaniem zabawki.

Tak bardzo się boję mpdz, że umieram z niepokoju.
Proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • pawel.zawitkowski Re: ujemna próba trakcji 06.03.13, 23:34
      Dobry wieczór,
      Nie rozwieję wszystkich Pani wątpliwości, nie mam takich kompetencji, ani tym bardziej możliwości.
      Po kolei:
      - skoro zostali Państwo skierowani do szpitala - najwidoczniej są ku temu powody.
      - nie potrafię wymyślić jak wyglądało to nieciągnięcie, przyczyn może być wiele, ale sam wyizolowany "brak ciągnięcia główki w wieku 3 miesięcy w trakcie próby trakcji", według wszelkich dostępnych mi danych nie oznacza opóźnienia rozwojowego, jeśli inne cechy rozwojowe, strategie zachowania, postawy i ruchu są prawidłowe. Tu Pani pytanie: "...czy wyciąganie takich wniosków nie jest zanadto wygórowane na podstawie jednej próby u tak małego dziecka?" - jest logiczne i zasadne.
      - nie da się ocenić jakości rozwoju przez internet (piszę to w co drugiej odpowiedzi na Państwa psoty). Usg nie wykazuje nieprawidłowości, opisuje Pani normalne zachowania w tym wieku. Rozumiem, że poza niechęcią do ciągnięcia główki w próbie trakcji Pani córce - przecież dopiero 3 miesięcznej - nic nie można zarzucić. Nie da się w takim razie wiązać tego w jakikolwiek sposób z mpdz. I doprawdy trudno w takiej sytuacji stwierdzić, że prezentuje jakieś zaburzenia w rozwoju.
      - Już sama niska waga i kiepski przyrost tejże, w połączeniu z jakimiś innymi dolegliwościami pediatrycznymi, których nie jestem w stanie zidentyfikować, a z powodu których młoda jest skierowana do szpitala, wystarczają by była np. osłabiona i nie chciała, albo z tego powodu nie mogła wykonać idealnie próby trakcji.

      Napiszę Pani co ja bym zrobił:
      - zapytałbym się pediatry, czy rzeczywiście, jeśli dziecko generalnie zachowuje się i rozwija normalnie, samo nieciągnięcie główki w trakcie próby trakcji świadczy o opóźnieniu w rozwoju
      - jeśli tak to jaki charakter ma to opóźnienie
      - jaka mogłaby być przyczyna, i czy przypadkiem inne - przecież istotne skoro kierowana jest do szpitala - dolegliwości pediatryczne mogłyby spowodować Jej osłabienie i brak możliwości, albo chęci by radośnie ciągnąć główkę do góry, ciągnięta za rączki
      - jeśli nie zdołała Pani zadać tych pytań w gabinecie, minęły 24 godziny - można zadzwonić do pediatry i te pytania zadać
      Mam nadzieję, że pobyt w szpitalu skutecznie rozwieje Pani niepokoje.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
    • rulsanka Re: ujemna próba trakcji 08.03.13, 21:42
      Ja bym starała się uniknąć tego przyjęcia do szpitala, o ile nie jest to naprawdę konieczne. Można złapać różne niefajne infekcje.
      Karmisz piersią? Śluz jest biały, przezroczysty?
      Przyrost masy - jaki dokładnie, licząc od masy spadkowej?
      Przy słabych przyrostach pierwsze co jest do sprawdzenia to mocz.
      Na próbę trakcji dzieci mają czas do ukończenia 4 miesięcy, a i wtedy bywa różnie.
      • pawel.zawitkowski Re: ujemna próba trakcji 09.03.13, 00:00
        Droga "ruslanko"
        - Czy jesteś pediatrą?
        - Czy prowadzisz praktykę pediatrycznych, wirtualnych porad internetowych?
        - Czy zdajesz sobie sprawę jak bardzo ważą słowa rzucone w przestrzeń internetową?
        - Czy jesteś w stanie zdiagnozować dziecko na podstawie kilku danych przesłanych internetem?
        - Czy uważasz, że informacje na temat koloru śluzu, karmienia piersią, info o przyroście bez poznania dokładnie historii dziecka, jego zbadania wystarcza do decydowania o zasadności skierowania do szpitala?
        - Czy uważasz, że pediatrzy tak sobie spod pachy kierują wszystkie dzieci do szpitala, po to tylko by coś napisać na skierowaniu, bo nudzą się w gabinetach?

        Jeśli jesteś w stanie pozytywnie odpowiedzieć na przynajmniej te parę pytań to przepraszam.
        Jeśli nie..., daj lekarzom wypełniać swoje obowiązki i zadbać o zdrowie swoich pacjentów, bardzo proszę :)

        Infekcje i zakażenia można "złapać" - wiem, ale nie jest to powód by ignorować, albo podważać wskazania do hospitalizacji.

        Jedyne, za co mogę Pani podziękować to rozsądne stwierdzenie, że na idealną reakcję na próbę trakcji dzieci mają czas. Za co serdecznie dziękuję, bo to prawda.

        Pozdrawiam i na przyszłość będę wdzięczny za nieco więcej ostrożności przy dyskusjach na tematy wskazań medycznych i zasadności diagnoz na jakimkolwiek forum.
        Paweł Z.
        • rulsanka Re: ujemna próba trakcji 09.03.13, 12:04
          Ależ ja nie diagnozuję. Napisałam, co ja bym zrobiła i zadałam parę pytań na temat kp. Uważam, że na tyle się znam, by zadać tych kilka pytań, dzięki czytaniu od 5 lat forum eksperckiego o kp, wiele się można nauczyć - i prawdopodobnie jest to większa wiedza niż ma na ten temat wielu pediatrów.

          Problem w tym, że lekarze nie zawsze znają się na karmieniu piersią. Jeżeli matka zgłasza śluz w kupie - to lekarz mógł nie zapytać, jaki to śluz. A śluz w kupie piersiowej, o ile jest koloru kupy - jest normą. Badanie moczu przy problemach z przyrostami jest oczywistą oczywistością, można to zrobić na własną rękę, za własny pieniądz nawet - i być może będzie wiadomo co i jak już po godzinie (są laboratoria, w których badania są od ręki)

          Oczywiście, że są lekarze kierujący dzieci do szpitala, które niekoniecznie hospitalizacji wymagają. Osobiście doświadczyłam i też znam podobne sytuacje.
          Ponieważ w ostatecznym rozrachunku to dziecko ponosi konsekwencje niepotrzebnej hospitalizacji lub braku koniecznej hospitalizacji - wskazana jest rozwaga. Jeżeli nie ma zagrożenia życia, to można parę dni poczekać, iść do innego specjalisty. A żeby iść do innego specjalisty, trzeba niestety zakwestionować nieomylność pierwszego. Czasem warto. Dlatego zadaję pytania pomocnicze, które nie wymagają zresztą żadnej wiedzy wielce specjalistycznej. Dopiero na podstawie odpowiedzi można wysłać matkę do innego lekarza. Wiedza nie boli a fora są po to by wiedzą się dzielić.

          Z Pańskiej działki - przypadek amaaandy (czy coś w tym stylu) - rehabilitacja. Gdyby miała możliwość zastanowienia się nad zasadnością rehabilitacji vojtą - to być może już dawno uniknęło nieprzyjemnych zabiegów, a matka ogromnego stresu. I teraz wyobraźmy sobie, że jakaś inna matka pisze jej na forum: zastanawiam się czy to jest konieczne... Dobrze robi ta matka, czy niedobrze? Na koniec i tak idzie się do specjalisty, a fora są po to by jednak wymieniać poglądy. Lekarze nie są nieomylni, a bywają tak odmienne opinie na jeden temat, że można dostać zawrotów głowy.
        • agusia322 Re: ujemna próba trakcji 09.03.13, 12:07
          Witam,
          od piątku jesteśmy w szpitalu (jednak wolę to niż zastanawianie się o co chodzi i bieganie po przychodniach, specjalistach - czas jest ważny).
          Morfologia, mocz, badanie kupki, hormony tarczycy są ok. Ale waga dalej słaba... Okazało się też, że prawdopodobnie ma AZS.

          Co do próby trakcji, to lekarze mówią, że wygląda zdrowo i żebym za bardzo się na tym nie fiksowała. Powtórzone usg mózgowia jest bez zarzutu. No ale neurolog dopiero w poniedziałek....
          • pawel.zawitkowski Re: ujemna próba trakcji 09.03.13, 19:13
            agusa322
            Mam prośbę. Czy mogłaby Pani napisać o rezultatach pobytu w szpitalu.

            ruslanka
            Gratuluję :) 5 lat obecności na forach eksperckich na pewno dają większe kompetencje w dziedzinie pediatrii niż studia medyczne i specjalizacja pediatrii.
            To dyskretna złośliwość, trudna do ukrycia, ale...
            Rozumiem dystans i bark zaufania. Często uczestniczę w podobnych dylematach na tym forum i w codziennej praktyce medycznej.
            Więcej, sam namawiam rodziców do próby racjonalnego i zdystansowanego podejścia do kwestii podejmowanych działań medycznych. Tu Panią rozumiem.
            Nie można jednak programowo podważać każdej decyzji i propozycji interwencji.
            Co innego skierowanie na rehabilitację, kiedy można zmienić bezpiecznie decyzję i sposób postępowania i nie ma zagrożenia życia, a co innego skierowanie do szpitala w takich przypadkach jak opisała autorka postu.
            Ostatnio służba zdrowia ma raczej problem z za późnym skierowaniem do szpitala niż za wczesnym.
            Każda historia ma swoją specyfikę. Ale by móc zdać sobie sprawę z możliwych konsekwencji stanu dziecka, które przez długi czas z niewyjaśnionych powodów nie przybiera na wadze, nie wystarczy być uczestnikiem forum.
            Czytanie forum i doświadczenie osobiste nie upoważnia do namawiania do ryzyka, z którym mogła się wiązać odmowa hospitalizacji.

            A co do wskazań do terapii i moich odpowiedzi rodzicom... Polecam dokładną lekturę tych podpowiedzi, szczególnie kilkanaście ostatnich. Nic dodać, nic ująć :)

            Proszę nie brać moich uwag zbyt osobiście. I Pani i mnie chodzi o to samo.
            Mi i moim zawodowym kolegom i koleżankom - nie ma co ukrywać - przydarzały się błędy w postępowaniu. Nawet nie wspominając już o konsekwencjach dla samych dzieci i ich rodziców to zbyt drogo kosztuje i pozostawia ślad niemożliwy do zatarcia. Dlatego w przypadku domniemania stanów zagrażających życiu dzieci... proszę nam pozostawić decyzję o postępowaniu medycznym.

            Będę szczęśliwy jeśli nadal będzie Pani dzieliła się swoimi spostrzeżeniami na tym forum. Proszę jednak o odrobinę więcej wyczucia takich momentów, gdzie decyzję o interwencji i interpretację stanu dziecka powinno się pozostawić specjalistom, którzy mieli szansę to dziecko poznać, zbadać i przeprowadzić pełen wywiad.

            Pozdrawiam serdecznie
            Paweł Zawitkowski
            • rulsanka Re: ujemna próba trakcji 09.03.13, 20:22
              Karmienie piersią jest tylko w niewielkim stopniu ujęte na studiach medycznych, wypowiadają się na ten temat sami lekarze. Studia medyczne są po prostu dużo szersze i to, że jakaś konkretna (inteligentna) matka zna się lepiej na karmieniu piersią niż jakiś konkretny pediatra - nie jest wcale mało prawdopodobne. Z założenia pediatra zna się na setkach innych rzeczy, powinien też znać się na karmieniu piersią. Ale jaka jest rzeczywistość to inna sprawa.

              Zagrożenia życia chyba jednak nie było, skoro wg. autorki wątku dziecko głuży, uśmiecha się, unosi głowę leżąc na brzuszku...
              Poza tym jeżeli ten sam lekarz napisał o "opóźnieniu psychomotorycznym" z powodu braku próby trakcji, to być może równie na wyrost ocenił inne problemy dziecka.

              Ostatnio zdarzyło się nieszczęście, ale to nie znaczy, że od teraz każde dziecko ze śluzem w kupie albo pokasłujące ma być kierowane do szpitala, bo wtedy nie będzie miejsc dla tych naprawdę potrzebujących. Dziecko z małym przyrostem masy można diagnozować ambulatoryjnie i jest to z korzyścią dla wszystkich.

              Azs w wieku niemowlęcym jest bardzo powszechne i na dobrą sprawę w szpitalu się tego nie zdiagnozuje nawet przy dobrych chęciach. Do tego potrzebna jest dłuższa obserwacja pod kątem potencjalnych alergenów. Na pierwszy ogień idzie eliminacja białek mleka krowiego.
              • pawel.zawitkowski Re: ujemna próba trakcji 09.03.13, 21:04
                Droga rusłanko
                To tym razem krótko:
                - Dziecko nie zostało skierowane do szpitala z powodu opóźnionego rozwoju
                - Niezależnie, czy dziecko było karmione piersią, czy inaczej, zostało skierowane do szpitala z powodu nieprzybierania na wadze i innych czynników, których ani mama, ani pediatra nie byli w stanie wyjaśnić.
                I to raczej koniec dyskusji.

                Nawet jeśli Pediatra poszedł na skróty - tego nie wiemy, ponieważ mama przekazała nam prawdopodobnie cząstkę informacji na temat dziecka - to lepiej pójść na skróty niż przekonać się, że dalej nie ma już żadnej drogi.
                Nie zna Pani wszystkich danych, które skłoniły pediatrę do skierowania dziecka do szpitala. Nie zna Pani, a mimo to w pierwszym poście przeciwstawia Pani bezpieczeństwu dziecka możliwe narażenie na infekcje...!
                Proszę usiąść spokojnie w fotelu i zważyć te dwa punkty widzenia. Myślę, ze to zakończy szczęśliwie tę niepoważną dyskusję :)
                To tak jasne, że nie chce mi się wierzyć, że można tego nie zrozumieć.

                Proszę mi pozwolić uszanować Pani zaangażowanie i proszę nie brnąć w tę ślepą uliczkę.

                Ostatni raz:
                - nie ma Pani żadnych kompetencji by ocenić stan dziecka, nawet gdyby tak jak lekarz pediatra mogła Pani poznać dziecko, ocenić, przeprowadzić wywiad, itp.
                Hmm, a nie miała Pani nawet ku temu okazji.
                Przeczytała Pani na temat dziecka trzy zdania...
                W związku z tym proszę nie lekceważyć ostrożności pediatry i strachu matki dziecka.

                Na koniec.
                Nie wyobraża sobie Pani jak często musimy wyciągać za uszy z depresji, czy choćby paraliżującego strachu rodziców = głównie mam, wystraszonych, zdezorientowanych między innymi przez takie radosne internetowe dobre rady.
                Najczęściej jest tak, że przerażone internetowymi strachami i jedynie słusznymi doświadczeniami i teoriami decydują się na traumatyczne postępowanie terapeutyczne i inne podobne, wobec swojego dziecka.
                A źródłem zamieszania zazwyczaj są niesłychanie kompetentni internetowi "specjaliści". Nie umniejszam odpowiedzialności za taki bałagan (delikatnie mówiąc) samej kadry medycznej. Fakt jest faktem.
                Tym razem sytuacja jest odwrotna.
                Pozostaje mi powtórzyć i proszę... :) dajmy już temu spokój:
                Nie ma Pani żadnych kompetencji by ocenić stan dziecka w tej sytuacji.

                Nadal uprzejmie proszę o umiar :)
                Życzę Pani przyjemnego weekendu.
                Paweł Z.
                • agusia322 Re: ujemna próba trakcji 10.03.13, 14:07
                  Rzeczywiście nie ma co się tutaj spierać - z dwojga złego wolę nadgorliwość niż zaniedbanie.
                  I przypomnę, że skierowanie do szpitala było na tzw. planowe przyjęcie i nie musiałyśmy z niego skorzystać.

                  Jestem dziś trochę zdezorientowana odnośnie trakcji... Na dzisiejszym obchodzie lekarz znów spróbował podciągnąć córkę do siadu, ale trochę wyżej niż pozostali lekarze wcześniej. Przy poprzednich próbach ramiona znajdowały się tuż nad podłożem i główka wtedy rzeczywiście zwisała, a dziś Mała podciągnięta trochę wyżej dźwignęła głowę!!!
                  • rulsanka Re: ujemna próba trakcji 10.03.13, 17:29
                    Moja znajoma poszła do szpitala z dzieckiem z powodu problemów z przyrostami, wyszli dwa tygodnie później, po zapaleniu płuc, złapanym w szpitalu. Po antybiotyku dziecko zaczęło jeść jeszcze mniej niż przed szpitalem (karmione butelką) i o ile pamiętam wkrótce znowu trafiło do szpitala.
                    Dlatego ja jestem zwolenniczką diagnozowania ambulatoryjnego, jeśli tylko jest taka możliwość. Nie jestem przeciwniczką diagnozowania, tylko chodziło mi o to, że czasem z wolnej stopy jest łatwiej działać i jest to bezpieczniejsze dla dziecka.
                    Poza tym moje osobiste doświadczenie ze szpitalami jest takie, że bardzo ciężko tam złapać lekarza prowadzącego, ciężko się czegokolwiek dowiedzieć, jest się zbywanym, trzeba ciągle czekać, dziecko płacze, nie chce jeść, nie można się wyspać.
                    Jak się robi badania w laboratorium, chodzi do specjalistów - to jest szansa na to, że potraktują rodzica jak człowieka, odpowiedzą na pytania i wątpliwości.
                    Ale każdy wybiera to co mu bardziej odpowiada, i dobrze.
                    Życzę zdrowia maluszkowi.
                    • agusia322 Re: ujemna próba trakcji 12.03.13, 17:09
                      Witam Panie Pawle,

                      jesteśmy z córeczką już w domu :)
                      Przede wszystkim neurologicznie jest ok, więc jestem przeszczęśliwa :)

                      Jeśli chodzi o wagę, to w szpitalu przybierała ładnie, wg lekarzy :) (w sumie w ciągu tygodnia 140 gram) i lekarze nie mają na razie zastrzeżeń. Wyniki (morfologia, mocz, bad. ogólne kału i na krew utajoną) są generalnie w porządku. Wykryto nietolerancję laktozy (być może stąd ten śluz w kupkach) i nieznaczną hiperkalcemię (w trakcie badań poziom wit. D).

                      Co do nie dźwigania głowy, to opinia jest taka, że ma jeszcze czas, ale mamy stymulować jej rozwój. Czy doradzi Pan jakie ćwiczenia mogą w tym pomóc?

                      Pozdrawiam
                      • pawel.zawitkowski Re: ujemna próba trakcji 12.03.13, 22:49
                        Dobry wieczór,
                        zacznijmy od pływalni i zabaw podłogowych (na www.youtube.com/mamotatocotynato) + dużo obrotów w trakcie wszystkich czynności pielęgnacyjnych i zabaw + podnoszenie bokiem, noszenie bokiem 9naprzemiennie) itp.
                        Da radę :)
                        P
                        • agusia322 Re: ujemna próba trakcji 17.03.13, 10:38
                          Panie Pawle,

                          a o co chodzi z tym podnoszeniem bokiem?? :)

                          Martwię się, Mała ma już prawie 3,5 mca i dalej tej głowy nie chce dźwignąć...
                          Na brzuchu świetnie sobie radzi, głowę trzyma już coraz bardziej stabilnie i noszona "przodem do świata" odgina tę głowę do przodu. Albo leżąc na macie też próbuje się podciągać do zabawek. No ale dopóki nie będzie trakcji, to ja się nie uspokoję...

                          Od kwietnia zapisujemy się na basen.

                          Czy jest możliwe, by dziecko, które tak długo nie wykonuje trakcji, rozwijało się w prawidłowy sposób?
                          • rulsanka Re: ujemna próba trakcji 17.03.13, 10:52
                            To znowu ja napiszę. Mój starszy syn próbę trakcji po raz pierwszy wykonał mając 4 miesiące. Krótko to robił, bo wkrótce znowu przerzucił się na mostki.
                            Natomiast w wieku 6 miesięcy raczkował jak wyścigówka, 7 siadał, 7,5 wstawał. Chodzić zaczął jak miał 13 miesięcy (przy meblach 8 miesięcy). na 3. urodziny jeździł rowerem bez bocznych kółek a w wieku 4 lat nauczył się pływać bez rękawków, kółek itp.
                            Nie był rehabilitowany, zamiast basenu stosowaliśmy kąpiele w dużej wannie od ukończenia 3 miesięcy. Jak już raczkował, nalewaliśmy mu 15-20cm wody i sam łaził po tej wodzie w wannie.
                          • pawel.zawitkowski Re: ujemna próba trakcji 17.03.13, 20:37
                            Agusia 22

                            Mam bardzo ważną dla Pani i Pani dziecka propozycję... Nie do odrzucenia.

                            Proszę zapomnieć, że coś takiego jak "próba trakcji" istnieje.

                            Życie od razu będzie bardziej kolorowe i piękniejsze. A przy okazji okaże się, że Pani dziecko wspaniale się rozwija... :)

                            I na tym zakończmy ten wątek :)
                            "próba trakcji" nigdy nie istniała, nie istnieje, i nie zaistnieje w historii polskiej medycyny ;)

                            Pozdrawiam gorąco
                            Paweł Zawitkowski
                          • ancha1212 Re: ujemna próba trakcji 11.02.14, 15:12
                            agusia322 moglabys napisac jak skonczyla sie twoja historia? kiesy dziecko zaczelo dzwigac glowke i raczkowac/chodzic? U mnie sytuacja bardzo podobna. Z gory dzieki za odpowiedz.
                            • agusia322 Re: ujemna próba trakcji 11.02.14, 21:44
                              Witaj, Mała trakcję wykonała na początku 4 mca, ale wcześniej codziennie z nią ćwiczyłam. Raczkować zaczęła jak miała 6,5, siadać - 7,5, chodzić pewnie - 11 mcy.
                              • ancha1212 Re: ujemna próba trakcji 12.02.14, 10:18
                                a moglabys mi napisac jakie cwiczenia z nia wykonywalas i jak dlugo? z gory dzieki
                                • agusia322 Re: ujemna próba trakcji 12.02.14, 18:47
                                  No właśnie tę trakcję, czyli delikatnie podciągałam ją za rączki do siadu. Po jakimś czasie zauważyłam, że jak leży na podwyższeniu to łatwiej jej głowę dźwignąć, a po miesiącu ćwiczeń w końcu podniosła ją z leżenia na płasko:) Poza tym zauważyłam u lekarzy różne metody tej trakcji. Jeśli podnosili Małą nieznacznie, to głowa zwisała do tyłu, ale raz jeden lekaż podciągnął ją prawie do siadu i wówczas córcia główkę dźwignęła, także tak może spróbuj - o ile lekaż zezwala. Niektórzy lekarze zabraniają wykonywania trakcji w domu.
                                  Ile ma Twoje dziecko?
                                  • ancha1212 Re: ujemna próba trakcji 12.02.14, 19:43
                                    Za 2 tyg konczy 3 miesiące.
                                    A czy Twoje dziecko mialo problemy z nadmiernym napięciem miesniowym i wyginalo sie w tył, bądź robilo mostek?
                                    Ja mam jeszcze ten problem ze ona pręży sie straszliwie do tyłu...:(
                                    • exbooba Re: ujemna próba trakcji 12.02.14, 21:30
                                      Dorzucę coś od siebie. U mojego synka próba trakcji nie wyszła, gdy miał 2 miesiące. Dostaliśmy skierowanie do neurologa. Do czasu wizyty ćwiczyliśmy z synkiem główkę kładąc go na brzuchu i pokazując zabawki przed nim. Ćwiczyliśmy ok. 4 razy dziennie po 5 minut, czasem dłużej. Po miesiącu próbę wykonał poprawnie, ale okazało się, że ma wzmożone napięcie w obręczach np.zaciśnięte piastki, ramiona często sztywno przyklejone do tułowia, mostek przy przewijaniu czasami. Dostaliśmy skierowanie na rehabilitację. Skorzystaliśmy z wizyty domowej i to był strzał w 10. Rehabilitantka pokazała nam, jak ćwiczyć, nosić itp. Ćwiczymy od tygodnia. Mam wrażenie, ze synek odrobinę "wyluzowal" ;)
                                      Moim zdaniem warto pokazać dziecko specjaliście, jeśli faktycznie jest spięte, ćwiczyć. U nas ćwiczenia na wyluzowanie sprawiają synkowi niezłą frajdę :)
                                      • agusia322 Re: ujemna próba trakcji 12.02.14, 22:08
                                        Dużo leżenia na brzuchu jak najbardziej i generalnie czas spędzany na podłodze.
                                        Mała trochę się wyginała, do teraz śpi z głową odgiętą do tyłu.
                                      • ancha1212 Re: ujemna próba trakcji 13.02.14, 08:39
                                        Exbooba, Dokladnie moja ma takie same objawy napiecia-ramionka, mostek, glowka do tyłu.
                                        Mogłabyś mi napisać jakie cwiczenia robiliscie z rehabilitantem i jak często? Będę wdzieczna.
                                        Dziekuje z gory za odpowiedz.
                                        • exbooba Re: ujemna próba trakcji 13.02.14, 08:54
                                          Przede wszystkim dużo turlania/ obrotow np. Chwytasz dłonie dziecka i przykladasz do jego kolanek a potem obrót raz na prawo raz na lewo, przy czym należy utrzymywać kontakt wzrokowy z dzieckiem. Podobne turlanie, gdy dziecko leży Ci na kolanach z nóżkami na Twojej klatce piersiowej.
                                          Przekręcanie na brzuszek - obrót wychodzący ze stawu biodrowego.
                                          Podnoszenie bokiem i noszenie przodem do świata.
                                          Ciężko to obrazowo opisać. Są filmiki na youtube dot. Ćwiczeń.
                                          My ćwiczymy 2 razy dziennie po ok 15 obrotów na każdą stronę.
                                          Warto zainwestować w rehabilitanta, który dobierze odpowiednie ćwiczenia i pokaże co i jak robić i czego nie.
                                          Pozdrawiam
                                          • exbooba Re: ujemna próba trakcji 13.02.14, 08:58
                                            Dodam jeszcze, ze nam i neurolog i rehabilitantka nie polecaly podciągania dziecka za rączki do siadu. Za to dużo obrotów także podczas typowej pielęgnacji np. Przewijanie.
                                            • ancha1212 Re: ujemna próba trakcji 13.02.14, 11:17
                                              dzieki za odpowiedz. czyli cwiczenia standardowe te ktore poleca wiekszosc rehabilitantow z tego co widze. No i oczywiscie zgadzam sie z tym zeby tej proby trakcji nie robic za czesto w domu bo to moze tylko zaszkodzic.

                                              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka