martikka
10.09.05, 12:41
Cześć dziewczyny. Czy któraś z Was przezywała podobny koszmar? Oliwka dostała
biegunki i poszlismy z nia do lekarza. Ten skierował nas niezwłocznie na
oddział dziecięcy, ponieważ małej groziło odwodnienie. Tam choroba sie
rowinęła (wirus, czy bakteria , lekarze sami nie wiedza co. Ok 20 kupek
dziennie. Przez trzy dni podawali tylko kroplówy i Lacidofil, następnie
dołaczyli antybiotyk. Wszystko ustało i już miałyśmy wychodzic, a tu nagle...
ponownie rozwolnienie i tym razem wymioty. Lekarze sugeruja, ze może to
kolejny wirus. A biedulka sie tak meczy, ma dopiero pol roczku. Boże ja juz
nie mam siły tam siedziec, wciaz sie denerwuje. Czy któraś miała podobny
przypadek???