barbamama-ok
29.11.05, 15:55
Moja sześciolatka kaszle od początku października najpierw sucho, potem
mokro, była leczona na zapalenie tchwicy, brała syrop wykrztuśny i
antybiotyk . Kaszel osłabł ale całkiem nie zniknął, przerodził się w suchy
kaszel, który pojawia się napadowo. Jest dzień że zakaszle kilka razy, a na
następny dzień ma kilka porządnych ataków. Zrobiliśmy prześwietlenie płuc,
ale nic nie wykazało, kolejny antybiotyk to Fromilid w dużej dawce brany
przez 10 dni nie pomógł. Dziecko kaszle nadal, często też w nocy tak że
prawie chce się udusić. Laryngolog nic nie znalazła. Gardło jej nie boli,
gorączki nie ma poza pierwszymi 3 dniami choroby na początku października.
Wymaz z gardła nic nie wykazał.
Już mi ręce opadają, nie wiem co robić, chodziłam po kilka razy do dwóch
lekarzy i nadal nic.
Macie jakiś pomysł. Może trzeba zrobić jeszcze jakieś badania, ale jakie.
Laryngolog nawet na wymaz nie chciała dać skierowania, poszłam więc prywatnie
zrobić to badanie.
PORADŹCIE PROSZĘ
Basia