sikorkaptak 12.01.06, 22:44 a na litewskiej i wszędzie już można.aneta Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anka71 Re: dlaczego w czdz nie można zostać na no z dzie 13.01.06, 08:17 Myślę, że to pytanie najlepiej zadać na oddziale, wtedy poznasz prawdziwe powody... Mnie się wydaje, że może mieć to związek z dużą ilością pacjentów na kardiologii i co za tym idzie na każdej z sal. Tam leży przeważnie 3 lub 4 dzieci na każdej sali, gdyby przy każdym z nich chcieli non stop być rodzice mogłoby to znacznie utrudniać pracę personelowi i zabierać dzieciom cenny tlen. Moim zdaniem sale są stosunkowo małe jak na taką ilość osób. Nie wiem, może się mylę? Też było mi ciężko zostawiać synka samego, ale starałam się być przy nim max długo (tego nie zabraniają)i wychodziłam do domu po 22-ej, nieraz później a przychodziłam w granicach 5:30 bo on się strasznie wcześnie budzi Poza tym słyszałam, że w wyjątkowych sytuacjach można zostać przy dziecku na jakąś noc tylko trzeba to uzgodnić wcześniej z panią prof. Nie martw się na zapas. Wiem, że jest ciężko, ale ostatecznie zostawiasz przecież dziecko pod opieką. Zobaczysz jak minie pierwsza noc, może nie będzie tak źle? W razie czego zostaw nr telefonu pielęgniarkom, albo sama zadzwoń dowiedzieć się czy dziecko śpi. Najważniejsze, żeby z serduszkiem było OK! Głowa do góry. Anka Odpowiedz Link Zgłoś
sikorkaptak Re: dzięki 13.01.06, 11:25 czy dawno tam byłaś??jaką wadę mial twój synek moja córka ma asdII pozdrawiam pa Odpowiedz Link Zgłoś
anka71 Re: dzięki 13.01.06, 13:58 Na kardiologii byliśmy w sumie 3 razy, ostatni we wrześniu 2005. Mamy też za sobą 2 pobyty na KCh i tam możesz zostawać na noc z dzieckiem. Mój synek ma złożoną wadę serca pod postacią odejścia obu wielkich pni tętniczych z prawej komory i zwężenia tętnicy płucnej z hipoplazją pierścienia zastawki t.płucnej. Nie wiem, czy jest na to jakiś skrót, ja go w każdym razie nie znam Pozdrawiam. Anka Odpowiedz Link Zgłoś
monawk skróty nazwy ang. 20.05.06, 10:52 Sądzę, że wady, które ma Twój synek, są podobne do wad mojego malucha. I tak: odchodzenie dwóch dużych naczyń z prawej komory to: DORV. Zwężenie tętnicy płucnej to: PS. My na dokładkę mamy jeszcze współny kanał (CAVC), straddling TV i PFO (które tak naprawdę w tej chwili, po operacji, poprawia całą hemodynamikę nowego serca... Odpowiedz Link Zgłoś
jank2 Re: dlaczego w czdz nie można zostać na no z dzie 13.01.06, 19:59 Większość rodziców jest i tak tak zmęczona,że nie ma siły zostawać tam na noc. Poza tym nie ma tam na to warunków. Można zostać do 24, a wczoraj o 22 nie było już prawie nikogo, dzieci śpią i rodzice też idą się przespać, bo może i jedną, dwie noce dałoby radę ale pobyt często przedłuża się do kilku tygodni. A jak ktoś bardzo chce to jak poprosi to może zostać dłużej a z rana można być teoretycznie o 6 ale też można wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
sikorkaptak Re: do jank 2 13.01.06, 20:03 dziękuje za pocieszenie.rozumiem że jesteś teraz na kardiologii.ogólnie mówią że mało sympatyczny jest personel na kardiologii??co o tym sądzisz moja córka ma asdII a twoja pociecha??pozdrawiam aneta Odpowiedz Link Zgłoś
bednarska27 Re: do jank 2 12.04.06, 15:49 O mało sympatycznym personelu VI piętrze w CZD czytam już nie pierwszy raz i przyznam szczerze jestem bardzo mocno zdziwiona. Moja opinia na ten temat jest inna ja nie mam zastrzerzeń do Pań które tam pracują. Jestem im wdzięczna za trud pracy jaki wkładają w opiekę i pielegnację naszych dzieci. To prawda, że niektóre Panie są mniej przyjemne ale to przezież w każdej dziedzinie spotykamy osoby miłe bardziej i mniej. Starałam się unikać kontaktu z tymi Paniami mniej miłymi bo przeważająca liczba osób jest naprawdę miła i niesie pomoc w każdych warunkach. Podziwiam te pielęgniarki. Pisałam gdzieś już wcześniej, że nie mogą one konkurować z oddziałem KCh bo kardiochirurgia to pryszcz w porównaniu z kardiologią, mam na myśli wielkość oddziału. Tam jest bardzo kameralnie bo jest nas mało tutaj na VI piętrze jest to niemożliwe. Była z dzieckiem na III i miałam wiele do życzenia co do pracy Pań pielęgniarek tam pracujących, ale nie mam do nikogo pretensji i nie chcę nikogo osądzać. Na szóstym piętrze spotkałam się ze zrozumieniem, jeśli czegoś nie wiedziałam udzielano mi informacji na tyle na ile mogły mi jej udzielić pielęgniarki, resztę informacji uzyzskałam od lekarza prowadzącego. Przy okazji składam podziękowania dr Ziółkowskiej, zaznaczam jedynej miłej lekarce z pokoju 604, która opiekowała się moją córcią. Na oddziale byłam bardzo długo i nie wierzę w opowieści jakie przed chwilą przeczytałam w forum, że jakaś pani słyszała z mężem jak pielęgniarka mówi do rodzica, że ten utuczył dziecko jak świnię, jak ktoś może pisać coś takiego musi być bardzo mocno sfrustrowany tym, że ma chore dziecko, ale to nie pielęgniarki są temu winne, że musimy przebywać w szpitalu i, że nasze dzieci są chore. Zastanómy się na tym bo warto. Odpowiedz Link Zgłoś
temen Re: do jank 2 18.05.06, 18:12 bednarska27 napisała: > O mało sympatycznym personelu VI piętrze w CZD czytam już nie pierwszy raz i > przyznam szczerze jestem bardzo mocno zdziwiona. Moja opinia na ten temat jest > inna ja nie mam zastrzerzeń do Pań które tam pracują. Zapewne wszystkim się wydawało i tylko nieomylna bednarska wie jak jest naprawdę. > Na oddziale byłam bardzo długo i nie wierzę w opowieści jakie przed chwilą > przeczytałam w forum, że jakaś pani słyszała z mężem jak pielęgniarka mówi do > rodzica, że ten utuczył dziecko jak świnię, jak ktoś może pisać coś takiego > musi być bardzo mocno sfrustrowany tym, że ma chore dziecko, ale to nie > pielęgniarki są temu winne, Zgadzam sie z Tobą. Tak samo wydawało się komuś, że pielęgniarki w jakimś szpitalu wkładaly sobie do kieszeni fartucha wcześniaki. To pewnie jakieś sfrustrowane matki chorych dzieci (matki zdrowych dzieci przebywających w szpitalu nic przecież nie mówiły). > Zastanómy się na tym bo warto. Zastanów się nad tym co mówisz bo warto. Odpowiedz Link Zgłoś
loretajn2 Re: do jank 2 24.05.06, 12:10 Nie zgadzam się z Tobą uważam jesteś jednostronny a warto być bezstronnym. Myślę, że bednarska nie miała na myśli pielęgniarek które wkładają sobie dzieci do kieszeni. Ja wiem, że kiedy moje dziecko jest chore i coś się z nim dzieje nie zawsze zachowuję się racjonalnie. Temen wyluzuj bo warto, jesteś chyba trochę sfrustrowany!!!??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_4latka Re: do jank 2 26.05.06, 22:36 > Temen wyluzuj bo warto, jesteś chyba trochę sfrustrowany!!!??? Tak, jestem cholernie sfrustrowany, kiedy czytam, że pielegniarka mówi do mamy dziecka, iż "utuczyła je jak świnie". Odpowiedz Link Zgłoś
bednarska27 Re: do jank 2 25.05.06, 09:23 Temen Nie muszę się zastanawiać nad tym co piszę. Nie sjetem nieomylna. Chyba nie bardzo dokładnie przeczytałeś to co ja napisałam jeśli w moją opinię włączasz sprawę z wkładaniem dzieci do fartuchów na Śląsku. Dziwi mnie to, że ktoś może w taki sposób pojmować różne sprawy. Ja nie mam zastrzeżeń do przacy tamtejszych lekarzy i pielęgniarek. Kiedy moje dziecko było na oddziale było wszystko ok. To tobie się coś wydawało i chyba nastąpiłam na odcisk osobie bardzo roszczeniowej. Moja rada więcej uśmiechu do ludzi a Ciebie ludzie również potraktują z uśmiechem, nawet w szpitalu. Polecam spróbuj. A jeszcze jedno ZDROWE DZIECI NIE PRZEBYWAJĄ W SZPITALU NIE WIESZ O TYM????????????? JEŚLI NIE ZASTANÓW SIĘ NAD TYM BO WARTO.!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
temen Re: do jank 2 26.05.06, 22:43 > jedno ZDROWE DZIECI NIE PRZEBYWAJĄ W SZPITALU NIE WIESZ O TYM????????????? > JEŚLI NIE ZASTANÓW SIĘ NAD TYM BO WARTO.!!!!!!! A uczyli w szkole co to ironia? Odpowiedz Link Zgłoś
aaparzoch1 Re: do jank 2 27.05.06, 08:02 Kochani. Stonujmy trochę styl wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bednarska27 Re: do jank 2 29.05.06, 13:57 Pytanie do Ciebie: A uczyli w szkole co to ironia? Mnie tak ale Ciebie chyba nie bardzo. Nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi TEMEN, to właśnie ironia w twoim kierunku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś