wiolett1
23.01.06, 16:46
Moja córka juz od pięciu dni ma katar (taki zalegający, ma dwa latka i nie
umie jeszcze go wydmuchać). Od 3 dni ma utrzymującą się gorączkę -najwyższa
38,5. Do tego kaszle, widać, ze zalega jej flegma, wieczorami zdarza jej się
wymiotować przy kaszlu.
Dzisiaj byłyśmy u lekarza - słychać tylko tę zalegającą flegmę na górnych
drogach oddechowych. Lekarz stwierdził zapalenie górnych dróg oddechowych i
zalecił augmentin, diphergan, syrop na kaszel i smarowanie maściami
rozgrzewającymi.
Niespełna 1,5 miesiąca temu KArolina miała anginę i tez brała augmentin, nie
wiem czy jest konieczne dawanie znowu antybiotyku. Co uważcie na ten temat?
czy jest inny sposób leczenia bez podawania antybiotyku i czy będzie on
bezpieczny.
Dzisiaj uczyłyśmy Karolinę wypluwać tę zalegającą flegmę, nawet się udało
troche tego wypluć...