Dodaj do ulubionych

Operacja...

12.02.06, 14:21
Moja 2-letnia córeczka ma ASDII została zakwalifikowana do operacji nie mamy
jeszcze terminu ponieważ pomimo że pozostałe wyniki ma dobre to musimy
sprawdzić dlaczego jej wątroba jest powiekszona, dlatego 15 marca jedziemy do
szpitala a później mamy być zapisani w kolejkę. Boje się troche że ubytek
może się jeszcze powiększyć dziś ma 16 mm gdy w grudniu miał 12mm. Chciałabym
żeby ktos z was opisał mi jak wygląda operacja tzn co mówią kardiochirurdzy,
jak to jest z krążeniem pozaustrojowym czy naprawdę w tym momencie serce nie
pracuje i jak to się dzieje że znowu zaczyna!!!! prosze o informacjesadsadsadsad
Obserwuj wątek
    • sikorkaptak Re: Operacja...a jednak 12.02.06, 17:42
      witaj nas też to czeka wiec nie odpowiem ci na pytanie jesli mozesz to napisz
      czemu nie będzie zabiegu czy lekarze to uzasadnili nie martw sie wielkoscia
      ubytku ostatnio jak bylismy w czdz to lekarka powiedziała że duze ubytki są
      powyzej 20mm pozdrawiam musimy sie jakoś trzymac napisz jakie badania miała
      teraz córka
      • jasmin51 Re: Operacja...a jednak 12.02.06, 19:21
        Witaj Aneto. Zrobili jej zdjęcieRTG, mocz krwe, EKG i USG brzucha araz echo
        najpierw powiedzieli że jest 18mm potem że 16 i należy zrobić operację na
        otwartym sercu bo ubytek jest za duży. Sama nie wiem co myśleć dziwny to dla
        mnie szpital każdy mówi cioś innego podobno większe ubytki zamyka się
        przezskórnie pomimo że ola ma dobre wyniki to ma powiekszoną wątrobe i trzeba
        to sprawdzic żeby nie było niespodzienek jak powiedziała pani prof.15 marca
        przyjade do warszawy może się spotkamy i porozmawiamy??? Jutro chcę wysłac
        zgłoszenie do CZDz w w-awie chciałabym tam pojechac na wizytę. Napisz jak tam u
        was???
    • sikorkaptak Re: Operacja... 12.02.06, 20:56
      hej nam lekarka powiedziała że teraz odchodzi sie od operacji i próbuje przez
      zabieg ale różnie to niestety bywa my w środe jedziemy na echo juz to
      ostateczne ale nie wiem co dalej mamy nie zostawać w szpitalu tylko jedziemy na
      samo echo zobaczymy co będzie u nas staram się o tym nie mysleć bo zaraz
      przychodzą czarne mysli.co do spotkania to chetnie tylko ja mam dziwne godziny
      pracy a poza tym malo jeszcze wiem.pa co do echa to lekarka powiedziała ze jak
      mała sie bedzie wiercic to trzeba w uspieniu u was z tym nie było problemu???
      aneta
      • jasmin51 Re: Operacja... 12.02.06, 21:25
        Ola leżała spokojnie mam wrażenieże ona to lubi nie było z tym problemu mówiłam
        jej w domu że p doktor bedzie ją badac i pokazywałam klockiem w jaki sposób
        bardziej martwie się że długo bedziemy czekać na operację i bedzie gorzej ( że
        ubytek sie powiększy)ja do warszawy przyjadę 15. III na kilka dni będe w tym
        czasie mieszkać u przyjaciółki bo do szpitala na badania bedziemy chodzić na
        kilka godzin chciałabym sie spotkać, mam nadzieję że się uda... ja mam straszne
        myśli ale modlę się i cóż czekam zyjąc w koszmarze bardzo sie boje pozdrawaim
        pisz co słychac i co mówią lekarze pozdrawiam
    • k.k.k Re: Operacja... 12.02.06, 22:36
      My w czasie, kiedy decydowaliśmy się na wybór ośrodka, w którym ma być leczona
      nasza Zuzia, kierowaliśmy się opinią zasłyszaną u kilku kardiologów, że
      najwięcej ubytków przezskórnie zamykają w Zabrzu, tzn. jeśli to tylko możliwe
      starają się nie operować tylko cewnikować. Nie zawsze to jednak możliwe.
      U Zuzi nie było możliwe ponieważ: ubytki były mnogie (5) i zlokalizowane nisko
      w przegrodzie. Kolejnym przeciwwskazaniem do cewnika są bardzo "postrzępione"
      brzego ubytku. Dowiedz się, jak to jest u Twojej Oli.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka