Dodaj do ulubionych

samodzielność

10.10.04, 15:25
czy wasze dzieci sa samodzielne? Same jedzą? Same się ubierają, rozbierają?
kiedy prestały siusiac w majtki? Młody juz nie sika w majtki, przestał kiedy
poszedł do przedszkola. Ale z pozostałymi czynnosciami kompletna klapa. Ma
3,5 roku. Czasem zdazy mu sie zjeść samodzielnie kanapkę-to tez wpływ
przedszkola, potrafi zdjąć i załóżyć majtki i spodnie, ale nie zupełnie,
tylko w czasie korzystania z toalety.
Obserwuj wątek
    • happymay Re: lista umiejetnosci 10.10.04, 18:50
      Podaje (za J.Ayres "Sensory Integration and the Child") liste umiejetnosci odpowiadajacych
      danemu wiekowi zycia dziecka. Wiekszosc dzieci opanowuje je wczesniej, niz to podano w
      zestawieniu. Gdy rozwoj intelektualany dziecka oceniamy jako prawidlowy, a umiejetnosci
      samoobslugowe pozostaja daleko w tyle, wowczas mozemy podejrzewac dyspraksje
      (zaburzenia planowania ruchowego)

      3 lata
      - potrafi zdjac z siebie wiekszosc i zalozyc niektore czesci garderoby
      - je widelcem
      samodzielnie wyciera rece w recznik
      - potrafi rozwinac papierek z cukierka

      4 lata
      - zapina i rozpina "latwe" guziki
      samo myje rece
      - tnie papier nozyczkami
      - wchodzi i schodzi z krzesel, stolkow, drabinek (nie boi sie wysokosci)
      - jezdzi na rowerku z bocznymi kolkami
      - podskakuje obunoz

      5 lat
      - ubiera sie samodzielnie calkowicie (bez wiazania sznurowadel)
      - potrafi narysowac krzyz
      - myje sie samo - buzia, rece, zeby
      - z mebli i kocy robi sobie domki
      - wycina i skleja paierowe zabawki

      6 lat
      - skacze przez dlugosc pokoju na jedej nodze
      - pisze drukiem swoje imie
      - koloruje obrazki konturowe
      - umie scierac gumka
      - lapie, rzuca i odbija pilke

      7 lat
      - samo sie kapie w wannie lub pod pryszncem, potrafi namydlic cale cialo
      - niezbyt sprawnie, ale probuje uzywac prostych narzedzi tj mlotek, srubokret zgodnie z ich
      przeznaczeniem
      - potrafi samo zrobic sobie kanapke, rozsmarowuje sobie maslo
      - zawiazuje sznurowki na kokardke

      8 lat
      - ciaglym i plynnym ruchem zapisuje swoje imie i inne wyrazy literami piosanymi
      - spina dwa kawalki papieru spinaczem, a material szpilkami
      - przeskakuje przez niewielkie przeszkody

      9 lat
      - umie kroic chleb nozem
      - kapie sie samodzielnie z mciem glowy wlacznie
      - sprawnie posluguje sie narzedziemi /chlopcy potrafia wbic gwoozdz. a dziewczynki np
      przyszyc guzik" itp
      - przeskakuje wzorcem naprzemiennym noga za noga (dziewczynki opanowuja te
      umiejetnosc wczesniej niz chlopcy)

      10 lat
      - potrafi zjesc samodzielnie jajko na miekko - scinajac czubek i obierajac je wlasciwie ze
      skorupki
      - umie rozic jajko i rozdzielic zoltko od bialka
      - nozem dzieli jablko na cwiartki
      - nasladuje skladanie kaplusza z papieru


      Prawdopodobienstwo dyspraksji sie zwiksza, jezeli oprocz nieumiejetnosci wykonywania
      wielu sposrod ww czynnosci stosownych do danego wieku dziecko ujawnia rowniez
      nastepujace problemy:

      - wykonuje czynnosci w dziwaczny, nieumiejetny sposob, malo efektowny
      - ma niskie napiecie miesniowe, sprawia wrazenie wiotkiego, slabego
      - ma trudnosci w "dorosnieciu" do swojego wieku, zachowuje sie jak dziecko mlodsze, przez
      co wymaga ochrony i wspierania w dzialaniu. U matek czesto jest postawa nadopiekuncza,
      wymuszona sytuacja, gdyz dziecko z wielkim trudem radzi sobie ze zwyklymi, codziennymi
      sprawami
      - jest podatne na wypadki, w ciagu dnia przydarza mu sie wiele przykrych incydentow, np
      rozlanie, upuszczenie czegos, potykanie sie, obijanie o sciany czy meble, itp. Czesciej niz
      rowniesnicy ulegaja upadkom z rowera, spadaja gdy probuja sie an cos wdrapac
      - jest bardzo wrazliwe emocjonalnie, latwo je urazic, nie toleruje odroczenia
      - bardzo narzeka przy najdrobniejszych nawet urazach (skaleczniea, zadrapania) jakby byly
      dla niego bardziej bolesniejsze niz dla innych dzieci
      - czesto jest uparte, nieposluszne, nie chce wspoldzialac
      - z powodu malej gietkosci ukladu nerwowego i trudnosci z uczeniem sie nowych sposobow
      dzialania uporczywie trzyma sie swojego nieefektownego wykonania i nie daje sie namowic
      na probowanie innych sposobow
    • rysa9 Re: samodzielność 10.10.04, 23:30
      Anatemko, my zaczęliśmy naszego synka uczyć ubierania się tak mniej więcej koło
      3,5. Pamiętam, że najtrudniej było z rajstopami (nawet zaczęłam kupować
      gładkie, bo te z wzorkami miały mnóstwo nitek w środku, o które zahaczały się
      paluszki). Oczywiście zaczynaliśmy od najprostszych, czyli od majtek a potem
      stopniowo dodawaliśmy inne części garderoby. Obecnie mamy jeszcze trochę
      problemu z guzikami (a pięciolatek powinien już śmigać). No i zostało wiązanie
      butów.
      Z jedzeniem nie mamy żadnego problemu (nie tylko pod względem samodzielności
      ale i tego, że nasz synek zje prawie wszystko). Ostatnio nauczył się posługiwać
      nożem i widelcem (musimy tylko uważać, bo ma tendecję do oblizywania noża).
      Poza tym potrafi sobie zrobić sam kanapki gdzieś tak od czwartego roku życia
      (posmarować masłem, serkiem czy pasztetem), jednak to też musi być pod
      kontrolą, bo idzie trochę za dużo masła ;-)
      Nasz synek nosił pieluchę do trzeciego roku życia. Potem mieliśmy jeszcze przez
      jakiś rok problem z kupką, która często lądowała do majtek (w końcu
      zastosowaliśmy karę, że majtki pierze winowajca ;-) w ten sposób nauczył się
      prać :-).
      Ostatnio staramy się dodać do jego obowiązków ścielenie łóżka, ale ciężko
      jest ;-) (brak konsekwencji z naszej strony)
      A poza tym staramy się naszego synka włączać w różne domowe zajęcia:
      odkurzanie, pomoc przy zmywaniu, rozkładanie talerzy i sztućców na stole (już
      wie po której stronie powinien leżeć nóż a po której widelec). A dzisiaj na
      przykład panierował ze mną kawałki kurczaka :-)
      Mój synek wie, że za rozlanie czy rozsypanie czegoś nie dostanie bury. Po
      prostu idzie po ścierkę albo zmiotkę i sprząta.
      Oczywiście zabawki też sprząta czasami z naszą pomocą, czasami bez.

      Wiem jedno: trzeba być konsekwentnym i jak już raz się wyegzekwowało
      wykonywanie jakiejś czynności, to trzeba się tego trzymać choćby się paliło i
      waliło. Ale jakie to jest trudne to wiemy tylko my rodzice :-)
      • happymay Re: samodzielność 11.10.04, 18:36
        Pare info z mojej ulubionej ksiazeczki "Uczenie sie przez zmysly" V. Maas

        Nie wszystkie dzieci rozwijaja miesnie, opanowuja samoobsluge i korzystaja z przyborow w ten
        sam sposob i wtym samym czasie. Przyczyny moga byc rozne, np nadopiekunczosc rodzicow/
        dziadkow, albo problem z uczeniem sie ruchow. Dziecko czasem nie wie JAK trzumac skarpetke,
        but, koszulke, kurtke i CO nastepnie z tym zrobic - ciagnac, pchac, skrecac, naciagac?

        1. Latwiej jest sie dziecku rozebrac, niz ubrac (wiec zaczynac od rozbierania)

        2. By lepeij pomoc swojemu dziecku , przeanalizuj w jaki sposob sama zdejmujesz ubranie.
        Pamietaj, ze rece dziecka sa krotsze, a jego dlonie i palce znacznie mniejsze od Twoich. Pomoz
        mu podciagnac koszulke, a anstepnie sciagnac z lokci lub podciagnac za dolna czesc.

        3. Pomoz dziecku rozpoczac ruch robiac to za nie. Nastepnie sparw by dziecko samo rozpoczelo
        ruch, a Ty dokoncz go zdejmujac dana czesc odiezy. Jesli dziecko ma trudnosci z
        zapoczatkowaniem ruchu, zaczynaj sama, a nastepnie zachec dziecko, by "pomoglo" Ci biorac
        udzial w rozbieraniu i ubieraniu.

        4. Poloz swe rece na rekach dziecka, tak by moglo utrzymac but czy ubranie

        5. Latwiej jest dziecku rozebrac sie i ubrac, jesli ubranko jest nieco wieksze

        6. W miare jak rozbieranie staje sie Latwiejsze, stopniowo ucz dziecko ubierania. Np umieszczasz
        skarpetke w rekach dziecka ukladajac jego palce do chwytu pesetkowego, kladziesz swoje
        rece na rekach dziecko i prpwadzisz ruch naciagania skarpetki

        7. Dziecko wielokrotnie powtarzajac zdejmowanie i zakladanie ubrania wzmacnia miesnie i
        stopniowo uczy sie , jak nalezy trzymac, chwytac i wypuszczac. Uczy sie jakie ruchy sa konieczne
        do wykonania poszczegolnych krokow podczas ubierania sie. Takie palnowanie czynnosci jest
        podstawa pisania!

        8.zachec dziecko do uzywania obu rak podczas rozbierania sie i ubierania. Pozniej jedna reka
        stanie sie dominujaca, a druga bedzie miala role pomocnicza. Podczas uzywania kredek czy
        olowka dziecko bedzie poslugiwalao sie reka dominujaca, a reka pomocnicza bedzie
        potrzeban do prztrzymywania kartki. wiele dzieci ma z tym problem w szkole - nie
        przytrzymuja pomocnicza reka kartki. Zachecajac dziecko wczesnie do uzywania obu rak, jednej
        do pisania, drugiej do przytrzymywania kartki, wspomagamy prace obustronna (integracje
        bilateralna), czyli zdolnosc obu stran ciala do wspolpracy w zlozony i efektywny sposob.

        9. Ubierajac sie dziecko uczy sie pruszania rekami czy ubraniem w okreslonych kierunkach: W
        GORE, NA DOL, DO WEWNATRZ, NA ZEWNATRZ, DOOKOLA. Sa to te same kierunki, ktore dziecko musi
        znac, by pisac litery i cyfry. Wyroznione terminy sa podstawowe zarowno w ubieraniu sie jak i
        pisaniu.

        10. Ubierajac warto tez wprowadzac terminy: REKA, NOGA, STOPA, GLOWA, a takze strony ciala
        PRAWA REKA, LEWA NOGA itd (uczymy schematu ciala i roznicowania prawo-lewo)


        Anatemko i Ryso, Wy to wszystko juz na pewno wiecie, ale moze innym Mamom sie przyda.
        Pozdrawiam

        • rysa9 Re: samodzielność 11.10.04, 21:26
          Happymay a czy w tej książeczce jest przepis, jak nauczyć dziecko sznurować
          buty?
          Zupełnie sobie z tym nie radzę :-(
          • happymay Re: samodzielność 14.10.04, 21:28
            Asiu, jak juz pewnie wiesz "sznurowanie" to mala motoryka. SI nie uczy okreslonych
            czynnosci, ale poprawia funkcje za nie odpowidzialne. Mysle, ze Twoj synek w "O" lub w kl.I
            swietnie bedzie juz sobie radzil ze sznurowkami, jak na razie -w jego wieku -dozwolone sa
            jeszcze rzepy :)))
            Pozdrawiam
            • rysa9 Re: samodzielność 14.10.04, 21:53
              No to jestem spokojna :-)

              Happymay, pamiętasz jak Ci kiedyś pisałam, że mój synek opiera główkę o ramię
              gdy rysuje, pokłada się na stole? Napisałaś mi wtedy, że trzeba wzmocnić
              mięśnie obręczy barkowej. Wyobraź sobie, że odkąd co wieczór chodzimy do
              łazienki "taczką" (taki nam się wytworzył rytuał :-) to Adaś przestał się tak
              opierać :-)

              PS. A zajęcia z SI uwielbia :-)
              • happymay Re: samodzielność 16.10.04, 19:12
                To dobra wiadomosc :)))
                A jak Adas funkcjonuje po masazu sensorycznym ? udalo Wam sie to 2 tygodniowe
                szczotkowanie?

                Asiu, bedzies jutro w "Helenowie" na warsztatach? daj znac jak bylo. Ja mialam ochote
                pojechac, ale za tydzien (tez tam) mam szkolenie nt terapii czaszkowo - krzyzowej.

                PS. Fajnie, ze zalozylas to forum :))) czasem tu wpadam zobaczec, co sie dzieje, niestety
                czesciej siedze u dziewczyn na PORONIENIU :(((( tak mi ostatnio pod gorke w zyciu :((

                Pozdrawiam
                • rysa9 Re: samodzielność 18.10.04, 21:51
                  Masaż czy dieta sensoryczna jak to nazywa nasz terapeuta jest przed nami. Może
                  to brutalne, ale czekamy aż Adaś złapie jakąś infekcję i trzeba będzie go
                  zatrzymać w domu (jakoś nie ufamy, że pani przedszkolanka będzie w ciągu pobytu
                  dziecka w placówce wykonywać taki masaż ;-)
                  Niestety do Helenowa nie dotarłam :-((((( A bardzo chciałam, ale... różne takie
                  mi się nawarstwiły. Nie wiem tylko czy jeszcze nadarzy się taka okazja :-(

                  Happymay, życzę Ci, żebyś częściej siedziała tutaj a tam wpadała najwyżej po
                  to, żeby komuś dodać nadziei i otuchy!!! :-)
    • monika.zdz Re: samodzielność 22.10.04, 16:42
      Moje dziecko potrafi rozebrać się błyskawicznie-chyba zostanie striptizerem.
      Ubrać się już niezbyt tzn majtki wciągnie,spodnie też.Umie zjeść samodzielnie
      serek z pudełeczka( tak niezbyt dokładnie),z łyżką sobie radzi i z widelcem ale
      jest generalnie niejadkiem więc rzadko ich używa. Umie umyć rączki takie tam
      rzeczy. Ma 3 lat 8 mieś. Jeszcze się wszystkiego nauczy -nie martw się. To
      akurat jest kwestia wyręczania dziecka przez rodziców. Tak myślę bo sama ten
      grzech popełniam.
      • anatemka Re: samodzielność 22.10.04, 17:12
        Monika.zdz, wiem, mam świadomość, że to mój błąd. To pewnie dlatego, że młody
        nigdy nie miał okresu: ja sam! Teraz uczę go pomału różnych rzeczy. Dużo w tym
        mojej złości, a potem żalu. Ech, cierpliwości mi trzeba...
        • anatemka Re: samodzielność 30.10.04, 14:30
          no proszę, nie sądziłam, ze mam takie zdolne i bystre dziecko! Chętnie sam
          zdejmuje i zakłada skarpetki, majtki, spodnie. Troche gorzej jest z rajstopami
          i bluzkami. Ale robi to wszystko chętnie, naturalnie, i pyta w trakcie: siesiś?
          Ja pewnie że się cieszę!! Sama sobie takiego kalekę hodowałam. Teraz
          zastanawiam się, jakby go tu jeść nauczyć, bo leń jest i samemu mu sie nie
          chce:)
    • monika_69 Re: samodzielność 08.12.04, 23:45
      5 letni Maciek już próbował się sam ubierać- już się wszyscy cieszyliśmy,a tu
      nagle od jakiegoś czasu non-stop słychać "pomóż mi"- i to we wszystkim z
      jedzeniem włącznie .trochę reaguje,gdy przypomnę,że w przedszkolu tylko
      najmłodsza grupa jest wciąż pod opieką,a reszta musi być odrobinę
      samodzielna.Nie wiem,czy czasem pomagając nie wyrządzmy mu krzywdy.Niezdarnie i
      dłużej zakładana skarpeta-ale trudno...nie stoję obok udaję ,że jestem bardzo
      zajęta i poprostu nie mogę podejść.Ma w domu tysiące usprawnień-bo łapki nie do
      końca pracują tak jak powinny-ale rzepy to już chyba może zapinać -a potrafi
      zaprotestować.Robimy więc rundkę-jeden on ,jeden ja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka