jukilop
03.08.06, 14:02
piszę tu bo nie wiem czy tam niżej zajrzysz a nie było mnie przez kilkoa dni
nie mogłam się jakoś pozbierać znów odeszło dziecko i wogóle tak jakoś ....
Aneto
ten Marcinek to już chłop 16 lat - ale miło że tak piszesz bo dla mnie to
nadal małe dziecko choć nie mogę do niego tak mówić - buntuje się
czasem pozwala CINUŚ ale nie przy kumplach
ale do rzeczy
Po krótce Marcin miał 3 razy częstoskurcz (10 min ,2 godz , 2,5 godz)
serce waliło mu wtedy 160-180 / min i nie mogło przestać żadnych omdleń
on wogóle trenował wyczynowo sport
jak to się stało w 11/2005 - skończył oczywiście
My wogóle nic o jego wadzie nie wiedzieliśmy
A w trakcie zamykania ubytku międzyprzedsionkami w Zabrzu dostał 2 razy
częstoskurczu którego nie mogli zlikwidować za pomocą leków tylko
kardiowersją
dlatego też odstąpiono od zabiegu i postanowiono najpierw załatwić
częstoskurcze.
Wiesz Aneto ja się nie znam , ale ostatnio dużo naczytałam się na ten temat -
tu na forum o dziurce a na innym o częstoskurczach i moim zdaniem leki
wytłumiają je ale nie leczą - chyba powinno się robić ablację , a czemu nie
robią wszystkim ?
Mi lekarz w Poznaniu (stąd jesteśmy) wogóle o ablacji nie wspomniał -
wyczytałam o niej z
innego forum i jak byliśmy w Zabrzu jak wcześniej wspomniałam Oni sami ja
zaproponowali (nie wszytstkie ośrodki to robią - są 3 poziomy akredytacji
a,b,c- najwyższy (ma go Zabrze, Anin (prof.Walczak i Poznań - ale dla
dorosłych nie dzieci , wiem też że chyba w Krakowie w Ochojcu (dr.Maria
Gruza?)
jeśli chcesz podam Ci stronę gdzie o Ablacji jest bardzo dużo napisane - ale
jak wrócę do pracy (tam mam ją zapisaną )
Drugi powód to okres oczekiwania (od 1 roku do 3 lat ) tak mówią
My trafiliśmy na wspaniałego docenta w Zabrzu i Pan Bóg nam pomógł no i
mieliśmy trochę szczęścia ( poza tym chcieli że tak brzydko powiem zakończyć
wadę Marcina )
na razie jest ok , ale słyszałam i czytałam - zdarza się że częstoskurcz wraca
(to cholerstwo znajduje sobie nowa drogę przewodzenia ) znam kilka osób po 2
ablacjach ale o 3 i więcej nie słyszałam .
co dzień modlę się by u Marcina nie wróciło .
Marcin przedtem był na leku Atenolol 1 x dz 1 tabl teraz nie bierze nic
nie znam się na EKG wiem tylko że miał wąskie QRS (tak mówili )
echo - powiększona prawa komora - ale to ze wzgl. na dziurę
Marci czuł sie zawsze bardzo dobrze nie było żadnych innych oznak !!!!!!!!!!
zabieg ablacji - nasz trwał 1,5 godz ale wiem że nieraz to trwa 3,4 do 6
godzin - jak np. jest dużo tych dróg bądz nie mogą ich znaleźć
jeśli masz jakieś pytanie , prosze pytaj chętnie odpowiem
skąd jesteście i gdzie leczycie Kubusia?