monika_29
03.11.08, 10:09
Witam wszystkich. Jestem mamą 7 miesięcznej dziewczynki, u której
zdiagnozowano niedosłuch głęboki. Od miesiaąa ( od kiedy o tym wiem)
nie potrafię poradzić sobie spychicznie. Całymi dniami chce mi sie
płakać, wyć i krzyczeć dlaczego tak się stało? co ja takiego
zrobiłam w zyciu że mnie tak los pokarał. " A miało być tak
pieknie". Ciaża zdrowa, donoszona, poród prawidłowy, dziecko ok, w
rodzinie nie ma problemów zdrowotnych , nie jestesmy z grupy ryzyka
itd. A tu taka " niespodzianka". Jeeezuuu dlaczego????????? nie mam
siły na nic, życ mi się nie chce, nic mnie już nie cieszy, wszytsko
co robie to robie mechanicznie. Psychicznie mnie nie ma

Czytam
wasze posty i jestem pełna podziwu dla waszej siły i walki o zdrowie
dzieci. Ja jeszcze nie umiem stawic temu czoła. Byłam już z
dzieckiem w Kajetanach i czekamy na termin operacji. Boje sie tego
wszystkiego. Cholernie się boję. Przepraszam za ten mój płaczliwy
ton ale musiałam gdzieś to napisać. W domu mąż nie ma już sił ze mną
rozmawiać. A ja nie chce wciaż użalać się przed rodzina. Chyba
napisze list ze skargą do Pana Boga .
pozdrawiam