IP: *.* 30.06.01, 06:54
Dziewczyny, od kiedy trzeba podawać zymafluor? Właśnie natknęłam się na notatkę, że już zanim wyjdą pierwsze ząbki. Mój Piotruś ma 4 ząbki, ale zymafluoru nie podaję. To źle?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: ZYMAFLUOR IP: *.* 30.06.01, 09:04
      W zasadzie powinno sie podawac jeszcze przed pojawieniem sie tego pierwszego dlugo wyczekiwanego. Jednak decyzja o tym czy podawac powinna byc skonsultowana z pediatra. Jezeli woda w Waszym rejonie nie jest fluoryzowana to napewno warto. W koncu widok czterolatka bez zabkow lub z mocno nadgryzionymi pruchnica jest zalosny. Niemowletom podaje sie kropelki a troche starszym granulki do ssania. Pozdrawiam
    • Gość: guest Re: ZYMAFLUOR IP: *.* 03.07.01, 18:10
      Powinno sie podawać od 7 miesiąca. Jedne dzieci mają już ząbki inne nie. Mój synek właśnie wtedy dostał pierwszą receptę od pediatry. Podaje się 4 kropelki do 2 roku życia i można zacząć w każdym momencie. Radzę upomnieć się pediatrze o receptę (lub poprosić dentystę). Ze znajomych mamuś ani jedna nie podawała dziecku tego lekarstwa, a szkoda. Skoro już wymyślili coś, co może pomóc zapobiegać psuciu sie ząbków, to czemu tego nie podawać. Pozdrawiam Aga
      • Gość: guest Re: ZYMAFLUOR IP: *.* 03.07.01, 18:20
        Agusiu, dzięki za ten post. Pediatra nic nie wspominał o tym leku, chociaż o ząbkach Piotrusia wie. Ja też się nie pytałam, bo nie miałam pojęcia, że coś takiego się podaje. Gdybym wiedziała pewnie byłabym pediatrą........... Pozdrawiam i uściski dla dzieciaszka.
    • Gość: guest Re: ZYMAFLUOR IP: *.* 03.07.01, 22:43
      Czesc.Od kilku lat mieszkam w Holandii i mam dwoje dzieci.Tutaj juz od 30 lat rodzice podawaja dziecia Zymafluor,jednak od kilku lat dentysci nie zalecaja juz tego ze wzgledu na to ze w nowoczesnych pastach do zebow jest tyle fluoru ze nadmiar powoduje zolkniecie zebow,zalecaja natomiast od pierwszego zabka 2 razy dziennie pucowanie ,co takze wyrabia dobre nawyki na przyszlosc zeby dzieci zawsze dbaly o zabki.Moja corka Kelly ma 4 lata i piekne biale zabki bez sladu pruchnicy i chetnie myje zabki szczegolnie jak jej przytym spiewam piosenki i stroje glopie minki do lustra.Zadna tabletka nie nauczy dziecka dbac o zabki i nie da tyle radosci i zabawy co wspolne pucowanie.Pozdrowienia Ania.
      • Gość: guest Re: ZYMAFLUOR IP: *.* 04.07.01, 12:54
        Ja nie podaję mojemu dwulatkowi tego specyfiku, bo nasłuchałąm się różnych opinii i jakoś się nie przekonałam.Wczoraj byłam u swojego stomatologa i zapytałam o zęby dziecka, przy okazji. Chciałam się dowiedzieć, czy warto lakierować. Odpowiedziała mi, ze lakierowanie u małych dzieci nic nie daje, bo lakier sie kiepko trzyma. I poleciła mi żel Elmex - to taki preparat fluoryzujący w postaci pasty, którym kazała myć dziecięciu zęby raz na dwa tyg., podobno najlepszy jest kontakt bezpośrednio z zębami. I od razu ostrzegła, żeby nie zrażać sie ulotką, która podaje, że poniżej 6 roku życia dzieci nie powinny tego używac ze względu na połykanie. Wczoraj mu zęby umyłam, połknął i żyje. I bez Zymafluoru ma na razie piękne ząbki - ale myjemy często od dawna.
      • Gość: guest Re: ZYMAFLUOR IP: *.* 04.07.01, 14:15
        To jak już jesteśmy w temacie mycia ząbków, to doradź mi jak je wyczyścić półtorarocznemu uparciuchowi. Kiedy tylko pojawia sie szczoteczka wygina główkę do tyłu i mówi "be". Raczej się nie zrażam i próbuję mimo to wsadzić szczoteczkę do buzi, ale przeważnie kończy się to zaciśnięciem maleńkich szczęk i całe mycie kończy się klapą. Jedyne co akceptuje to samodzielne wysysanie pasty ze szczoteczki, ale to raczej ma dla niego znaczenie smakowe (pyszna pasta) niż wiąże się z myciem. Miny, śpiewanie, pokazywanie szczotkowania w wydaniu mamusi - odpadają - nie skutkuje. Jeśli masz jeszcze jakieś pomysły, pomóż. Czekam z niecierpliwością. Pozdrawiam Aga
        • Gość: guest Re: ZYMAFLUOR IP: *.* 05.07.01, 09:34
          Aga! Ja też przeszłam etap zaciśnietych szczęk w tym samym wieku (ok półtora roku delikwent miał). Wcześniej myliśmy, aż tu nagle krrrrrrrrach i nie dam sobie myć zębów. Trwało to miesiąc- półtora i jak przyszło tak poszło. W tym czasie posługiwałam się zmoczonym wacikiem (takim do zmywania makijażu)wpychanym między wargi a ząbki. Na szczęście taki szkrab ma tylko "4", więc można się jakoś do nich z wierzchu dostać. Teraz ma etap samodzielności - czyli wyrwać szczotkę z pastą i zwiać w kąt w celu wyssania zawartości i muszę się posuwać do różnych perswazji. Myślę, że twoje dziecię też wyrośnie z zaciśniętych zębów.Pozdrawiam.
          • Gość: guest Re: ZYMAFLUOR IP: *.* 12.07.01, 10:51
            Dzięki Edytko! Jest tylko jeden psikus, mój synek ma nie 4 a 16 zębów!!! Rosną mu z prędkością światła od 5 miesiąca życia. Wsadzenie mu do buzi wacika grozi pogryzieniem palca. Nie poddam sie , spróbuję mimo to. Pozdrawiam. Aga
    • Gość: guest Re: ZYMAFLUOR IP: *.* 04.07.01, 13:44
      Moja dentystka wprawdzie wypisała mi recetę na ZYMAFLUOR ale twierdzi, że kropelki dają zdecydowanie mniej - więc jeśli już to granulki (lepszy kontakt z zębami). Poza tym mówie, że gdy się go zacznie używac to minimum do 16 roku życia, z krótkimi przerwami. Również polecała mi żel ELMEX. Nasza Gabrysia ma już (2 lata i 8 m-cy) niestety 3 dziurki w trzonowcach, prawdopodobnie (tak sądzę) z nadmiaru picia (soki) w nocy. Czeka nas więc wiercenie- nie wiem czy Ona to wytrzyma, aczkolwiek nasza Pani Doktor jest absolutnie super i bezbolesna. Aha - ząbki myjemy pastą ELMEX dla dzieci do 6 roku życia. Pozdrowionka
      • Gość: guest Re: ZYMAFLUOR IP: *.* 11.07.01, 12:25
        Czesc.Ja moim dziecia najpierw dawalam szczoteczke do zabawy w czasie kapieli od 10 mieciecy+/- i mylam swoje zeby prztym zeby wiedzialy o co chodzi.Dzieci chetnie nasladuja doroslych i nie zmuszane szybko sie ucza.Powodzenia Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka