papierosy

IP: *.* 27.09.01, 17:14
Cześć Dziewczyny!Jestem mamą karmiącą piersią. Przez całą ciążę (odkąd się dowiedziałam) nie paliłam. Teraz, po kilku miesiącach wstrzymywania się, z chęcią sięgam od czasu do czasu po papierosa. Napiszcie mi, proszę, jeśli się orientujecie, czy nikotyna i substancje smoliste (w końcu wdychiwane, a nie spożywane) przenikają do pokarmu i, jeżeli tak, to w jakich ilościach. Oczywiście nie palę przy dziecku, a po każdym papierosie myję ręce i zęby, albo coś przegryzam.Wiem, że to drażliwy temat, ale nie chciałabym go nie poruszać tylko z tego powodu... Tym bardziej, że zapewne nie jestem jedyną osobą, która paliła przed zajściem w ciążę...Dziękuję za odpowiedzi, Sylwia.
    • Gość edziecko: guest Re: papierosy IP: *.* 27.09.01, 20:40
      Sylwia,zeby bylo obiektywnie znalazlam pare informacji na necie i pobieznie przetlumaczylam. Dotycza zarowno palenia biernego(wdychania dymu przez dziecko) jak i przenikania nikotyny do pokarmu i zw z tym skutkow. U dolu sa adresy tych stron. Mozesz ew doczytac reszte.PowodzeniaBogusia * Kolka wystepuje czesciej u dzieci ktorych matki badz ojcowie pala ew matka karmiaca pali. Badania wykazaly,ze nie tylko nikotyna przenika do mleka matki ale rowniez pasywne palenie dziala drazniaco(to przy dziecku w domu).Dzieci palacych rodzicow placza czesciej zas palace matki moga miec trudnosci w radzeniu sobie z dzieckiem cierpiacym na kolke( jako wynik nizszego poziomu prolaktyny)· Czeste palenie przez karmiace matki moze stac sie przyczyna ponizszych objawow u dziecka: mdlosci, wymioty, skurcze jelitowe I biegunka · dzieci palacych matek I ojcow maja 7 razy wieksze ryzyko zagrozenia syndromem smierci lozeczkowej (to przy wdychaniu dymu z oddechy rodzicow i nie powinno sie m in spac z dzieckiem)· · dzieci palacych rodzicow choruja 2-3 razy czesciej z koniecznoscia wizyt lekarskich ( w wyniku chorob ukladu oddechowego badz reakcji alergicznych)· Dzieci narazone na bierne palenie maja nizszy poziom HDL, dobrego cholesterolu ktory zapobiega chorobie wiencowej(?). · Dzieci palacych rodzicow maja wieksze prawdopodobienstwo zostania palaczami w przyszlosci · Ostatnie badania wykazaly,ze wzrastanie w domu gdzie oboje rodzice pala moze podwoic zagrozenie rakiem pluc. Palenie ma zwiazek z: · Wczesniejszym podawaniem papek-badania wykazaly,ze najwieksi palacze zaczynaja podawac dzieciom papki najwczesniej· Nizsza produkcja mleka· Zaburzeniem instynktu powodujacego przyplyw mleka· Nizszy poziom prolaktyny(substancji zapewniajacej odpowiednia gospodarke mleczna a jednoczesnie dzialajaca uspokajajaco na karmiaca matke I sprawiajaca,ze karmienie jest dla niej przyjemnym uczuciemJak zmniejszyc zagrozenia zdrowia dziecka w sytuacji gdy palisz· Idealnie:przestan palic. · Ogranicz palenie-im mniej palisz tym mniejsze zagrozenie-ryzyko wzrasta jesli palisz wiecej niz 20 papierosow dziennie. · Nie pal bezposrednio przed karmieniem. Zaburzy to instynkt pow przyplyw mleka I bedzie niebezpieczne dla dziecka· Pal bezposrednio po karmieniu aby w ten sposob zmniejszyc maksymalnie ilosc nikotyny w pokarmie. Odczekaj tak dlugo jak to mozliwe. Potrzeba 95 min aby zredukowac ilosc nikotyny o polowe. · Unikaj palenia w tym samym pokoju w ktorym jest dziecko. Idealnie pal na zewnatrz, z dala od Twojego dziecka I innych dzieci. Nie pozwol innym palic w obecnosci dzieckahttp://www.geocities.com/Heartland/Prairie/3490/smoking.htmlhttp://www.lalecheleague.org/FAQ/smoking.html
      • Gość edziecko: IZA-mamaBARTKA Re: papierosy IP: *.* 28.09.01, 17:13
        Ja gdzieś czytałam, że nawet jeżeli ktoś pali przy Tobie to wówczas nikotyna przechodzi do Twojego pokarmu. Ja też rzuciłam gdy zaszłam w ciążę.Bartka karmię już rok i nie palę. Nawet mnie nie ciągnie. Jedno mnie martwi; gdy mój mąż znowu zacznie palić(czego bardzo się obawiam), to ja chyba też (razem rzuciliśmy). POZDRAWIAM . Iza
    • Gość edziecko: guest Re: papierosy- że się wtrącę... IP: *.* 28.09.01, 08:33
      Co prawda nikt mnie nie upoważnił do porządkowania forum, ale czy ten wątek nie powinien znaleść się w "Zdrowiu"?
      • Gość edziecko: guest Re: papierosy- że się wtrącę... IP: *.* 29.09.01, 19:57
        To sie nie wtracaj.Jak sama zauwazylas nie jestes tu od porzadkowania forum .Co chwila sie natykam na twoje uwagi porzadkowe.Daj ludziom zyc,pisanie postow ma byc przyjemnoscia a nie stresem.A jak cie bardzo razi nieporzadek na forum edziecko to omijaj je i nikt nie bedzie sie czepial.Ania
        • Gość edziecko: guest Re: papierosy- że się wtrącę... IP: *.* 30.09.01, 06:59
          No nieładnie tak naskakiwać na koleżankę. Po pierwsze ma rację, a po drugie jak każdy będzie tak się zachowywał, to zrobi się tu kocioł. Nie chodzi tu o stres, lecz o chwilę zastanowienia przed wysłaniem postu na jakieś forum.
        • Gość edziecko: guest Re: papierosy- że się wtrącę... IP: *.* 01.10.01, 10:43
          Post Wiesi traktuję jako podpowiedź dla mnie - moderatora tego forum. Zresztą wyrażoną w sposób kulturalny, w przeciwieństwie do Twojego postu, Aniu. Każdy ma prawo do porządkowania tego forum w sensie sugestii. Ja mam do tego uprawnienia formalne i techniczne. Dlatego nie widzę nic niestosownego w sugestii Wiesi, wręcz przeciwnie.Porządek na forum, które jest tak licznie uczęszczane jest wspólną sprawą wszystkich użytkowników.Owszem, pisanie postu powinno być przyjemnością, ale co nam po takiej przyjemności, jeśli w niedługim czasie nie będzie można się połapać, gdzie czego szukać.Poproszę Marcina o przeniesienie tego wątku na forum Zdrowie.Pozdrawiamagata - moderator emamy
    • Gość edziecko: guest Re: do Sylwi, a reszta na mnie "wsiądzie" IP: *.* 28.09.01, 08:49
      Rzuciłam przed zajściem w ciąże. Potem w ciąży idealna sytuacja - na samą myśl, co dopiero dym odrzucało nas(mnie i brzuch) na kilometr.Karmiłam na żądanie 6 miesięcy, potem tylko wieczorem i rano. Po tych 6 miesiącach, wstręt do fajek jakoś minął... i tak co trochę po jednym, po jednym... i sobie popalałam.No itaka prawda. Wróciłam do nałogu. No i tyle. Pediatra był zła, i kazała mi rzucić, jednocześnie sprawdzać reakcję małego, czy mu mleko smakuje. WIem na pewno że mu smakowało. Nie mówię tu o kosmicznych ilościach fajek, to wtedy było na prawdę kilka, i to pod jego nieobecność (a szczególnie jak już spał i siedziałam sobie kontemplując na tarasie...). Kojąco wpływają pocieszzenia pt. matki tuż przed porodem, chodzące do szpitalnej toalety i jarające tam jak smoki (dosłownie tak wyglądały)... ale to egoistyczne, choć łatwiej sobie wybaczyć...
      • Gość edziecko: guest Re: do Sylwi, a reszta na mnie "wsiądzie" IP: *.* 28.09.01, 08:57
        farciara napisała/ł:>Kojąco wpływają pocieszzenia pt. matki tuż przed porodem, chodzące do szpitalnej toalety i jarające tam jak smoki (dosłownie tak wyglądały)... ale to egoistyczne, choć łatwiej sobie wybaczyć...No tak, a jeszcze bardziej kojąco działają te, które biją albo porzucają dzieci, prawda?Dziewczyny, palicie i wiecie, że robicie źle. Wasza sprawa. Po co szukać usprawiedliwienia u innych?
        • Gość edziecko: guest Re: do Sylwi, a reszta na mnie "wsiądzie" IP: *.* 28.09.01, 10:12
          Sylwia,a tak szczerze musisz palić???? Czy jest to niezbędne dla Ciebie? A czy dziecko tego potrzebuje?????Odpowiedz sobie na te pytania Pozdrawiam Anja
          • Gość edziecko: guest Re: do Sylwi, a reszta na mnie "wsiądzie" IP: *.* 28.09.01, 10:13
            Sylwia,a tak szczerze musisz palić???? Czy jest to niezbędne dla Ciebie? A czy dziecko tego potrzebuje?????Odpowiedz sobie na te pytania Pozdrawiam Anja
        • Gość edziecko: guest Re: do Sylwi, a reszta na mnie "wsiądzie" IP: *.* 28.09.01, 10:39
          Brawo ! To jedyne co sobie pomyslalam po przeczytaniu - nie chce na nikogo "wsiadac" ani go nawracac. Chcecie to palicie az Wam dym uszami pojdzie, tylko zlitujcie sie nad nami i nie pytajcie sie czy to dobrze czy zle !!!!!!!!!!!!A opatrzone jeszcze takim komentarzem jak "wsiadanie" odbieram jako zawracanie glowy (mialo byc dupy - ale tak jest grzeczniej).Pozdrawiam
          • Gość edziecko: guest Każdy ma prawo pytać. IP: *.* 28.09.01, 11:30
            A odpowiedź jest jedna. Każdy palacz robi źle i tyle... Przychodzi mi tu na myśl moje dzieciństwo. Moja mama paliła i pali nadal. Twierdziła, że nigdy nie robiła tego w naszej (czyli dzieci) obecności. Ja jednak pamiętam podróże samochodem zadymionym do granic możliwości, bo szkoda czasu na zatrzymanie się "na dymka". Pamiętam kłęby dymu tytoniowego buszujące po mieszkaniu (palili również moi dziadkowie oraz goście moich rodziców). I pamietam, jak nie mogłam oddychać we własnym domu! Koszmarne bóle głowy po kilku latach zostały zdiagnozowane jako migrena.Dziewczyny! (to do palaczek) - zastanówcie się, jakie wspomnienia z dzieciństwa będą miały Wasze dzieci... Ja na własnej skórze odczułam jak to "miło i przyjemnie" być dzieckiem palącej mamy. Naprawdę nie ma tu znaczenia ilość wypalanych papierosów, bo jeden dusi prawie tak samo jak dziesięć.Pozdrowienia,Dagmara
            • Gość edziecko: guest Re: czy każde pytanie jest dobre ? IP: *.* 29.09.01, 16:21
              Czy chce miec raka ?Czy moje dziecko moze nalezec do grupy podwyzszonego ryzyka zachorowalnosci na raka ?Czy moge narazic swoje dziecko na:- klopoty zdrowotne ?- alergie ?- problemy z wydolnoscia organizmu ?etc. etc. etc.Naprawde Dagmaro uwazasz, ze tego typu pytania moga byc stawiane innym bez wywolania agresji ?
              • Gość edziecko: guest Re: czy każde pytanie jest dobre ? IP: *.* 01.10.01, 08:51
                Moniko,na pytania, które wypisałaś, każda mama powinna odpowiedzieć sobie sama. To są te z gatunku retorycznych ;)Może z mojego postu nie wynika to dla Ciebie jednoznacznie: JESTEM ZDECYDOWANĄ PRZECIWNICZKĄ PALENIA PAPIEROSÓW. Ale uważam, że rzeczową odpowiedzią można zdziałać duzo więcej niż agresją. Czym Ci zagrażają takie pytania, że trzeba na nie odpowiadać agresją? I jeszcze jedna sprawa mnie zaintrygowała: gdy nie mówimy o problemie to znaczy, że problemu nie ma? Apele typu: "Palaczki - nie pytajcie nas o nic" są dla mnie niepoważne... Post, który rozpoczął ten wątek, można przeczytać, pomysleć sobie: "co za nieodpowiedzialna mama" i nie zajmować się nim więcej. Ale uważam, że jeśli napisze się wprost: "Słuchaj, palenie jest złe i nikt cię tu nie będzie usprawiedliwiał" - może to pomoże rzucić nałóg.Czego wszystkim palaczkom (i palaczom też) serdecznie życzę.Pozdrowienia,Dagmara
    • Gość edziecko: guest Re: mamy-palaczki pozdrawiam!!!! IP: *.* 28.09.01, 19:50
      IIIII_____________0~~~~~~:-) nikt nie jest idealny :-)
      • Gość edziecko: guest Re: mamy-palaczki pozdrawiam!!!! IP: *.* 29.09.01, 19:43
        Synek Farciary masz racje nikt nie jest idealny.Ja pale bo lubie nikomu nie szkodze bo robie to na osobnosci i w pomieszczeniach do tego przeznaczonych.Wkoncu co nam mamom zostalo z przyjemnosci , tez jastesmy ludzmi i nalezy nam sie maly dymek do kawy po ciezkim dniu.Pozdrawiam wszystkie mamy te palace i te nie palace.Ania
        • Gość edziecko: guest Re: mamy-palaczki pozdrawiam!!!! IP: *.* 29.09.01, 23:00
          Mamom tak. Czy karmiacym to jest pytanie. W tym bowiem momencie zdanie "nikomu nie szkodze" traci racje bytu. Moze na ten mały szczegół zwrócą uwagę mamy,które wzywaja tolerancji? Jak juz trzeba palić to można dzieciaka od cyca odstawic no nie...Qulturalna i uprzejma odpowiedz Ani troche mnie zadziwila....
          • Gość edziecko: guest Re: mamy-palaczki pozdrawiam!!!! IP: *.* 30.09.01, 07:10
            Gosiu, ale mawet ograniczenie do mam karmiących jest nie na miejscu. Ludzie, którzy próbują ograniczenie psychiczne związane z nałogiem nazywać nie szkodzącą nikomu przyjemnością okłamują co najmniej siebie. Palenie szkodzi choćby im, co może w skrajnym wypadku przełożyć się na ich śmierć w perspektywie kilku lat, czy to będzie bez szkody dla ich dziecka? Nawet jeśli przeżyją w zdrowiu do późnej starości, to czy dawanie takiego przykładu dzieciom nie jest złe i szkodliwe? To także dawanie złego przykładu nie swoim dzieciom. Ja każdego palącego widzianego przez moje dziecko będę się starał wytłumaczyć mówiąc: "To są dziecko albo głupi ludzie, albo nieszczęśliwi, bo kiedyś byli głupi a teraz nie potrafią przestać tego robić mimo, że bardzo chcą. Zobacz tatuś i mamusia też czasem robią złe rzeczy, ale starają się tego nie robić w momencie, gdy się dowiedzą że coś jest bardzo szkodliwe"
    • Gość edziecko: guest Re: papierosy IP: *.* 29.09.01, 14:15
      Zgadzam sie z Adzia. Co to znaczy wsiadzie? Male dzieci jestescie?? Przeciez to wasze zycie i to wy robicie zle wiedzac ze robicie zle. o to za pociecha ze sa glupsze? Po co w dol rownac? Sa przeciez takze takie co rzucily i nie siegaja po papierosa. Nikt na was nie wsiadze, jaka reszta? Sabat czarownic??Sylwia, mozesz oczywiscie zmienijszac skutki swojego nalogu, palac jak najmniej, nie przy dziecku nie przed karmieniem itd. Ale spojrz na to z drugiej strony- w koncu ile bedziesz karmic? Rok, gora dwa, w trzy nie wierze. Ale chocby i trzy.... ile zostaje ci beztroskiego czasu na popalanie? 30,40 czy 50 lat.... Nie warto sie wstrzymac? Ja kocham winko. Obiad bez winka nie jest obiadem. Ale w ciazy pije z raz na miesiac pol kieliszka, przy karmieniu nie pije wcale, nie pije tez Coli, ktora kocham nad zycie. W koncu kiedys te dzieci urosna i sobie usiade z kieliszkiem do stolu, bede sie delektowac mmm....I prosze sie nie obrazac, bo wasze palenie ani mnie ziebi ani grzeje, tylko to wsiadanie podnioslo mi temperature....
      • Gość edziecko: guest Re: papierosy IP: *.* 29.09.01, 19:43
        .. no to Gosiu, odpręż się przy kieliszeczku...Napisałam bazując na własnych doświadczeniach, tak jak było i tak jak jest. Ale na tym forum nie jest chyba przyjęte akceptować świadome wybory innych. Nikt z Was mnie nie widział, ani nie zna, występuję jednak od początku pod jednym nikiem, i nie udaję matki jaką nie jestem. I wiem istnieją mamy które palą, ale chyba na forum nie piszą... przynajmniej o swym nałogu.
        • Gość edziecko: guest Re: papierosy IP: *.* 29.09.01, 20:46
          Hej dziewczyny,No wlasnie - dlaczego wieksza tolerancja zostala obdarzona mama, ktora po 10 dniach wrocila do pracy, niz mama ktora korzysta umiarkowanie z legalnej uzywki? Wiem, ze palenie jest niezdrowe i sama rzucilam jakze przyjemny nalog, kiedy zaszlam w ciaze. Tym niemniej uwazam, ze palenie papierosow jest wyjatkowo demonizowane przez media - byc moze jako nalog bezuzyteczny - jakos latwiej zrozumiec, ze ktos nie moze sobie odmowic golonki peklowanej, albo malego szumu w glowie i uczucia relaksu dzieki kieliszkowi. A palenie nie dosc, ze nieestetyczne to jeszcze nic z tego nie ma. Magda
          • Gość edziecko: guest Re: papierosy IP: *.* 30.09.01, 07:13
            Bardzo często niestety prowadzi do groźnych chorób, co więcej wielu (być może większość) palaczy zatruwa także osoby nie palące, które są w pobliżu takiego osobnika.
        • Gość edziecko: guest Re: papierosy IP: *.* 01.10.01, 08:12
          synek farciary napisała/ł:>Ale na tym forum nie jest chyba przyjęte akceptować świadome wybory innych. Znaczy, nałóg to świadomy wybór?> I wiem istnieją mamy które palą, ale chyba na forum nie piszą... przynajmniej o swym nałogu.Przyznam, że ja też bym nie pisała. Chyba zapadłabym się pod ziemię. A już na pewno nie próbowałabym szukać u innych akceptacji i dorabiać teorie.Ale w jednym masz rację - każdy niech robi co chce. Z tym, że konsekwencje wszystkich "świadomych wyborów" zawsze ponieść trzeba.Pozdrawiam Agnieszka
    • Gość edziecko: guest Re: papierosy IP: *.* 01.10.01, 10:38
      Uwaga, będzie drastycznie!Wczoraj opiekunka mojego dziecka (i moja przyjaciółka) powiedziała mi o wizycie u swojej znajomej. Kobieta ma dorosłego syna i 6 letnią córeczkę. Powiedziała Paulinie, że wykryto u niej raka płuc i ma przed sobą 2 miesiące życia (według lekarzy). Ona oczywiście natychmiast rzuciła palenie (po niewczasie), ale jej mąż pali nadal i nawet robi to przy niej.Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy w ten sposób dobrowolnie skazują się na tak wielkie ryzyko. Podwójnie bezsensowne jest dla mnie, kiedy naraża w dodatku małe istoty, które nie mogą się bronić.Według mnie nie ma tu miejsca na dyplomację, tolerancję, poprawność polityczną. Palenie szkodzi, także otoczeniu. Palenie zabija!P.S. trzy lata temu byłam na pogrzebie 39-letniego kolegi, któremu na badaniach okresowych wykryto również raka płuc. Jego życie od tej pory trwało 3 miesiące.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja