IP: *.* 31.10.01, 20:12
Mam 4 letniego syna .Majac 2 lata zaczal juz ladnie mowic,ale teraz zauwazylam tak jakby sie zaczal jakac.To znaczy nie calkiem jakac juz sama nie wiem ,bo na poczatku wygladalo na jakanie ,ale jak zaczelam go upominac ,zeby mowil wolniej i najpierw pomyslal co mowi ,to od tej pory sie nie jaka tylko przedluza wyrazy np.byyylem uuu leleekarza.I teraz nie mam pojecia jak mam to nazwac.Jest tez taki problem ,ze on mowi dwoma jezykami ,poniewaz mieszkamy w Niemczech to w przedszkolu mowi po niemiecku i na podworku po niemiecku a w domu polski mieszany z niemieckim .W dwoch jezykach mowi bardzo dobrze ,i teraz niewiem czy to zalezy cos od tego ,czy to niema nic wspolnego z tym .Prosze pomozcie mi ,jezeli ktos takiego cos juz mial prosze o odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: jakanie IP: *.* 13.11.01, 21:04
      Czesc Aneta. Jestem mamą Kuby, który w wieku trzech lat zaczal sie jakac. Christian jest w wieku, kiedy mowa jeszcze sie ksztaltuje, totez nie jest powiedziane, że bedzie sie jakac. Z wlasnego doswiadczeniam wiem, ze nie nalezy tego bagatelizowac.Nie wolno go poprawiac, musisz cierpliwie czekac do konca jego wypowiedzi, nie mozna mowic - mow wolniej, badz spokojny itd. Kuba ma teraz 6 lat, nigdy nie jakal sie mocno, niektorzy nie zauwazali jego, a wlasciwie "naszego" problemu z mowa, jednak gdy byl rozemocjonowany, albo czegos bardzo sie bal mial bloki na poczatku zdania. Gdybys chciala namiary do logopedy, ktora wyleczyla Kubusia z jakania - to napisz. Beata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka