no to się zaczęło..... dzisiaj Marta po raz 4 była w przedszkolu... przychodzę a tu pani mówi że córcia często siusia - chyba jest przeziębiona.... nawet raz nei doleciała do łazienki i zsiusiała się na podłogę

jak na złość mojej lekarki nie ma - będzie dopiero jutro - ale wiecie same jak to jest - człowiek się martwi....

- co to może być? czy można faktycznie podziębić sam pęcherz? czy od razu trzeba mówić o zapaleniu układu moczowego??? i w perspektywie antybiotyk czy inne lżejsze leki? wiem że dopóki lekarka jej nie objerzy nic nie będę wiedziała - ale ona na podstawie samych obserwacji - czyle że mała siusia dużo- też chyba nie postawi diagnozy??? może od razu jutro zrobić badanie moczu? przedszkole to chyba sobie odpuścimy na kilka dni nie???poradzcie coś dziewczyny!!!