Dodaj do ulubionych

WIRUSOWE ZAPALENIE KRTANI

IP: *.* 16.02.02, 22:44
Witajcie! :)Mam duży problem.Moja córcia ma 7 miesięcy i zachorowała na wirusowe zapalenie krtani.Pani doktor przepisała jej lekarstwa ale bardzo mnie martwi jej kaszel.Mała kaszląc dusi się i płacze.Najgorzej jest w nocy prawie wcale nie śpi.Jestem bezradna nie wiem jak jej pomóc :(Może ktoś z was miał podobną sytuację?Co wtedy robiłyście?Inchalacje? Jeśli tak to jakie?Proszę o pomoc.Zrozpaczona MISSY
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosia1 Re: WIRUSOWE ZAPALENIE KRTANI IP: *.* 17.02.02, 11:24
      Missy, po pierwsze jestem ciekawa i to bardzo, co przepisała Ci pani doktor. Koniecznie mi napisz. Ja okropnie jestem cięta na zapalenie krtani, bo przez jedną panią doktor w przychodni, mój synek mając niespełna roczek wylądował w szpitalu dusząc się (został przyjęty na oddział W STANIE ZAGRAŻAJĄCYM ŻYCIE!!!!) - potem miał podawane sterydy dożylnie (!!!!), plus dwa antybiotyki bo przypałętało się zapalenie płuc. Wszystko przez to, że pani doktor (wszechwiedząca) na początku jak opisałam jej, że Miś bardzo ciężko znosi to zapalenie krtani, powiedziała, że tak małemu dziecku nie podaje sie sterydów i przepisała Mu ......... diphergan! Po pierwsze w pokoju musi (!!!!!) być ZIMNO. Najlepiej poniżej 19 stopni - jeśli nie boisz się, na noc uchylaj okno po uprzednim odsunięciu dziecka od okna i okryciu Go porządnie. Drugim warunkiem jest nawilżanie powietrza - mojemu synkowi bardzo to pomagało, nawilżacz działał całe noce, aż tapety odchodziły mi od ścian, ale duszności już nie występowały, a przecież o to chodzi! W razie ataku, możesz siedzieć z córcią przy otwartych drzwiczkach lodówki (tak, tak) - to łagodzi obrzęk krtani. Pamiętaj o jednej zasadzie - na opuchniętą kostkę nogi kładziesz lód a nie ciepły okład (i to mi sie zdarzyło - jak Ania była malutka, lekarka kazała na zapalenie krtani okładać szyję ciepłym kompresem........ dzięki Bogu, Aneczka nie miała duszności przy krtani, inaczej byłaby mi się udusiła). I na krtań również potrzeba zim,nego powietrza aby ustąpiła opuchlizna. No i leki. Mojemu synkowi lekarz na krtań przepisuje: encorton tabletki (dla Twojej córci byłby również dobry hydrocortison) i budesonid aerosol. Krzyś właśnie dwa tygodnie temu przeszedł, jak co roku, zapalenie krtani - tym razem szczekał tylko jedną noc. Po podaniu leków, przeszło Mu i po dwóch dniach nie było śladów infekcji, a więc i leki zostały odstawione! Dlatego dla mnie nie ma argumentu, że dostaje sterydy, bo gdybym tych sterydów nie podała Mu w porę, dostawałby je i tak, tyle że dożylnie, w większych dawkach i na pewno o wiele, wiele dłużej. Chyba to wszystko, jeśli chcesz napisz do mnie, alebo skontaktuj się ze mna na gg (mój numer 1909668), lub po prostu napisz na priva. Chętnie Ci pomogę.Pozdrawiam serdecznie i życzę powrotu do zdrowia Twojej córeczce. Gosia
    • Gość: Hipcio Re: WIRUSOWE ZAPALENIE KRTANI IP: *.* 17.02.02, 16:34
      Przykro mi, ale zdecydowanie nie zgadzam się z Gosią1. Moja córka choruje na zapalenie krtani kilka razy w roku, nigdy nie dostała sterydów ani nie była z tego powodu w szpitalu i u większości dzieci nie jest to wcale potrzebne. Trzeba wziąć pod uwagę, że w tej chorobie zawsze, nawet przy podawaniu sterydów, może zdarzyć się sytuacja, że będzie potrzebne szybkie zawiezienie dziecka do szpitala z powodu nie dającej się opanować duszności, ale zdarza się to niezmiernie rzadko. Dlatego podawanie "na wszelki wypadek" leków tak obciążających jak sterydy jest błędem. Moja córka musiałaby je brać zupełnie niepotrzebnie już 7 razy w życiu!!! Oczywiście jeśli wiadomo, że dziecko znosi tę chorobę tek ciężko, to w przypadku tego konkretnego dziecka może to mieć uzasadnienie, ale nie u wszystkich. Takie leczenie przypomina podawanie antybiotyków w każdym katarze, bo jeden na 1000 skończy się zapaleniem ucha. Normalnie wystarczy zimno w pokoju, diphergan lub clemastin i czas. Samo mija po najwyżej 5 dniach. Duszności i szczekający kaszel pojawia się głównie w nocy, najgorsza jest druga noc. Trzeba to niestety prztrzymać, nie ma wyjścia. Wiem, że robi to okropne wrażenie, ale wierz mi, że są dzieci, które chorują na zapalenie krtani co miesiąc i nic dramatycznego z tego nie wynika. Warto natomiast mieć w domu lek o nazwie Becotide, (plus zestaw do inhalacji dla niemowlaka), który jest sterydem, ale podaje się go nie na stałe, ale tylko doraźnie, w wypadku duszności, której nie przerywa zimne powietrze. W moim wypadku wystarczało zawsze ubrane dziecko postawić przy otwartym oknie, w najgorszym wypadku zostawić okno otwarte i ubrać dziecko do spania tak, jak na dwór.Pozdrawiam, Ida.
      • Gość: Gosia1 Re: WIRUSOWE ZAPALENIE KRTANI IP: *.* 17.02.02, 21:36
        Droga Ido, nie napisałam, że w każdym przypadku trzeba podawać sterydy - na Boga, nie jestem przecież lekarzem, tylko doświadczona matką! Jeśli chodzi o zapalenie krtani, to masz szczęście, że Twoja córcia tak to przechodzi..... Moja starsza córcia, teraz już 13,5 letnia też w taki sposób przechodziła zapalenie krtani - notabene, zastanów się, czy przypadkiem Twoja Mała nie jest alergikiem, moja Ania też miała kilka razy do roku zapalenie krtani. Tak, jak Twoja córeczka nie miała żadnych duszności, tak więc ja byłam całkiem spokojna. Niestety leczona była źle, tzn antybiotykami, za każdym razem. Dopiero, jak urodziłam synka zmieniłam lekarza, a On zmienił sposób leczenia. Nie podawał Jej sterydów, bo nie było takiej potrzeby. Zajął się natomiast alergiczną stroną tych wszystkich chorób. I tu trafił w dziesiątkę. Ania zaczęła brać leki wziewne (nie sterydy), na stałe. Leki te zadziałały rewelacyjnie - od kilku lat Ania nie miewa zapalenia krtani. Jest leczona równiez przeciwalergicznie ogólnie - ma silne uczulenie na pyłki. Gdy mój synek miał niecały rok też zachorował na zapelnie krtani. Niestety mój lekarz robił wtedy tzw "dwójkę" w Warszawie. Nie było Go. Ja zupełnie spokojna (przeciez Ania nigdy nie miała duszności), poszłam z Nim do przychodni. Nie chodzi mi o to, że lekarka od razu powinna przepisać Mu steryd, bo to byłoby bez sensu. Ale wydaje mi się, że powinna mnie chociaż uprzedzić, co się może dziać. Przepisać mi odpowiednie leki i poinstruować jak je, w razie potrzeby, podawać. A Ona przepisała mi sam syropek, choć juz wtedy Krzyś poważnie szczekał - Ania nigdy nie szczekała aż tak bardzo. Nie wiem Ido, czy kiedykolwiek widziałas duszące się dziecko - choćby i obce. To był dla mnie szok!!! Moje dziecko prawie umierało mi na rękach!!! Dlatego uważam, że ta pani doktor postąpiła źle. U mojego synka nie zawsze dochodzi do duszności. Jako matka umiem rozpoznać ten szczególny rodzaj kaszlu i wtedy podaję Mu steryd. W innych przypadkach - nie. Rzeczywiście nie ma takiej potrzeby. Ale encorton jest w domu jako lek pierwszej pomocy. Tak jak wcześniej było relanium, którego potrzebowaliśmy dla Ani, u której występowały drgawki przy gorączce. Ojej, jak sobie przypomnę, jak dużo przeszłam z moimi dziećmi, to aż mam gęsią skórkę....Pozdrawiam cieplutko Gosia
        • Gość: Hipcio Re: WIRUSOWE ZAPALENIE KRTANI IP: *.* 18.02.02, 14:43
          Zdaje się, że zaszło nieporozumienie. Ponieważ nie napisałaś, że stosujesz sterydy tylko doraźnie, zrozumiałam, że robisz to stale, przy każdy zachorowaniu. Oczywiście jesli nie, to w pełni się z Tobą zgadzam. Oczywiście, że lekarz powinien poinformować o ew. postępowaniu w razie duszności i przepisać na wszelki wypadek jakiś steryd. A że widziałam już wiele, np.leczenie zapalenia krtani antybiotykami, o czym też pisałaś, a także jestem bardzo cięta na złych pediatrów (podobnie jak Ty, jak zauważyłam) to włączyłam się do dyskusji. Ja mam inny steryd, wziewny, działający natychmiast (budesonid, o którym pisałaś przeznaczony jest do stosowania długoterminowego, nie działa natychmiast!), więc jeśli masz ochotę spytaj lekarza, czy nie mogłabyś go stosować zamiast encortonu (na pewno bezpieczniej). Ale zrobisz oczywiście, jak zechcesz.Co do alergii, to wiem, że ta choroba występuje przede wszytskim u alergików, ale podobno są jednak i inne przypadki, choć nieliczne. Na razie wygląda, że moja córka do tych wyjątków należy, bo nie ma żadnych innych objawów alergii oprócz właśnie zapaleń krtani od 1 do 3 razy w roku. Na razie mój pediatra postanowił ją obserwować, bo leczenie na stałe środkami wziewnymi byłoby gorsze od choroby, która u nas nie przebiega ciężko (choć duszności i szczekający kaszel są zawsze, to zawsze pomaga zimne powietrze).Ponieważ któraś z mam pisała o wzywaniu pogotowia do duszącego się dziecka, to chcę przestrzec przed takim postępowaniem: ze względu na opieszałość naszej służby zdrowia, może to być niebezpieczne. Znacznie lepiej w takiej sytuacji jechać do szpitala samemu, najlepiej na dyżur laryngologiczny.Pozdrawiam wszystkich krtaniowców i ich mamy, Ida.
          • Gość: Gosia1 Re: WIRUSOWE ZAPALENIE KRTANI IP: *.* 19.02.02, 15:50
            Ido a jaki to steryd wziewny działający natychmiast? Napisz mi proszę, jestem ciekawa, może rzeczywiście u nas też by zdał egzamin? Budesonidu używamy, ale przy innych infekcjach - i też nie za długo, bo to przeciez również steryd. Po każdym wziewie płukanie gardełka, aby zapobiec grzybicy. Ufff, mam dość infekcji, alergii, w ogóle choróbsk........Pozdrawiam Gosia
            • Gość: ewkka Re: WIRUSOWE ZAPALENIE KRTANI IP: *.* 19.02.02, 16:18
              Dziewczyny a jakie objawy wystepują (tzn jak to sie zaczyna- przy) wirusowym zap.krtani? ewa
            • Gość: Hipcio Re: WIRUSOWE ZAPALENIE KRTANI IP: *.* 19.02.02, 21:12
              Z okazji zapalenia krtani mój pediatra zapisał Becotide, lub odpowiednik polski - Beclocort mite. Są to preparaty wziewne, wymagające tak jak budesonid zestawu do inhalacji. Powodują szybki rozkurcz oskrzeli i rozszerzenie krtani w momencie wdechu. Są stosowane przede wszystkim w astmie, ale i w innych chorobach przebiegających ze skurczem górnych i dolnych dróg oddechowych. Nie miałam na szczęście okazji nigdy ich wypróbować, więc nie mogę zagwarantować, że dobrze działają, ale mam naprawdę doskonałego lekarza, więc nie sądzę, by się mylił w tym wypadku. Na pewno, jako że są podawane bezpośrednio do dróg oddechowych, są bezpieczniejsze od encortonu, który (chyba, a może się mylę?) trzeba podawać doustnie. Gosiu, rozumiem Cię doskonale. Moje dzieci (w tym jedno niecałe 7 miesięcy) chorują praktycznie stale od listopada. Ola poszła w tym roku do przedszkola, my z mężem też mamy jakiś niespotykany "dół" odpornościowy, bo też co i rusz chorujemy. Ja wiążę to ze stresem i pezmęczeniem. Byłam tym już totalnie załamana. W końcu stwierdziłam, że albo zwariuję i zarażę moimi ciągłymi lękami i podłym nastrojem dzieci, albo zacznę żyć pomimo tego i jakoś te koszmarne choroby polubię...Na razie jakoś ciągnę...Byle do lata.Ewo, co do objawów zap. krtani, to choroba najczęściej pojawia się w nocy, nagle, bez zapowiedzi, szczekającym kaszlem z często towarzyszącymi dusznościami. U mojego dziecka tylko raz była przy tym gorączka. W dzień może być chrypka i kaszel, a może być tak, że dziecko wygląda na zdrowe. Z reguły najcięższe duszności i kaszel są drugiej nocy. U starszych dzieci choroba ma podobno lżejszy przebieg, ale nie jest to regułą.Jeśli chcesz jeszcze coś wiedzieć, to pisz.Pozdraiwam serdecznie, Ida.
              • Gość: Gosia1 Re: WIRUSOWE ZAPALENIE KRTANI IP: *.* 20.02.02, 15:37
                Dzięki Ida - oczywiście jak coś, to będę pisać, ale Ty również :-)Pozdrawiam serdecznie GosiaP.S.Aha - na nawracające Wasze infekcje polecam gorąco czosnek. Pokroić drobniutko, na łyżeczkę, do pyska i popijając mlekiem (najlepiej) łykać jak pastylki - gwarantuję wyzdrowienie np z zapalenia gardła. Oczywiście, jeśli nie doszło już do poważniejszej infekcji. Ale jest to rewelacyjny sposób na początki infekcji - każdej. Pa
    • Gość: Agnessx Re: WIRUSOWE ZAPALENIE KRTANI IP: *.* 17.02.02, 19:14
      Mojemu synkowi tez wystarczylo tylko wilgotne powietrze oraz antybiotyk ( niestety nazwy nie pamiętam). Ja dodatkowo kładłam mokre ręczniki na kaloryferach i porozwieszałam w całym mieszkaniu mokre prześcieradła. Zgadzam się po części z Gosią1. Jeżeli dziecko ma świszczący oddech przy wdechu lub kaszle w sposób przypominający szczekanie psa to trzeba jechać do szpitala lub podać dziecku sterydy, bo dziecko może się udusić. Tak bynajmniej powiedziała mi nasza pani doktór. Nam wystarczyły inhalacje z pary wodnej. W najgorszym okresie siedziałam z Matim w kuchni, w której cały czas gotowała się woda. Pomogło. Spróbuj może małej też to pomoże. Agnessx
    • Gość: ulaa Re: WIRUSOWE ZAPALENIE KRTANI IP: *.* 17.02.02, 21:00
      Nie jestem lekarzem. Napiszę tylko jak to było w naszym przypadku. Córeczka zachorowała pierwszy raz na zapalenie krtani w wieku 2 lat. W ciągu dnia miała świszczący oddech a w nocy dostała silnego szczekającego, duszącego kaszlu. Natychmiast zadzwoniłam do lekarki i ta kazała od razu podać encorton a gdyby nie pomogło to jakiś zastrzyk (teraz nie pamiętam co to było bo na szczęście encorton pomógł). Zapalenie krtani lubi sie nawracać i mamy to lekarstwo w apteczce. Podawaliśmy tylko dwa razy, maleńką dawkę. Od razu była bardzo widoczna poprawa i mała szybko wracała do zdrowia. W przypadku tej choroby na pewno znaczenie ma wiek dziecka. U maleńkiego dziecka nie należy chyba ryzykować. Samo zimne i wilgotne powietrze może nie wystarczyć. W tak maleńkiej krtani opuchlizna może być niebezpieczna. Niechciałabym nikogo straszyć, najlepiej zaufać lekarzowi (choć i z tym różnie bywa...)Aha, zgadzam się też z Gosią że nie wolno rozgrzewać, nie wolno stosować tych wszelkich maści wygrzewających, które poza wygrzewaniem drażnią zapachem i wzmagają kaszel. To słowa mojego lekarza.
    • Gość: EmA Re: WIRUSOWE ZAPALENIE KRTANI IP: *.* 18.02.02, 09:14
      Moja starsza córka w wieku niemowlęcym często zapadała na zapalenie krtani. Przebieg tej choroby był u niej tak bardzo ciężki, że dwukrotnie skończyło się szpitalem, a za pierwszym razem to nawet na OIOM-ie, z powodu niedotlenienia. Dziś kiedy przypomnę sobie ten horror to mam gęsią skórę!!! To paskudna choroba, i nie wolno jej lekceważyć. Ja zawsze musiałam mieć pod ręką encorton, ponieważ nie podanie go w odpowiednim momencie mogło skończyć się tragedią. I niech sobie każdy mówi co chce, że sterydy, że nie powinno sie ... itd. Ja nikomu nie życzę przeżycia takich chwil, i obawy że zanim nadjedzie pogotowie dziecko się udusi. Oczywiśnie nie wszystki dzieci muszą przechodzić to tak drastycznie, ale nigdy nie wiadomo jak będzie następnym razem, a taka tabletka pod ręką może okazać się zbawienna. Spytaj zatem swojego lekarza czy jego zdaniem nie powinnaś się zaopatrzyć w taki lek, na wszelki wypadek, nie musisz przecież podawać go za każdym razem, tylko w sytuacji krytycznej.Decyzja należy do Ciebie.Pozdrawiam :hello:Edyta mama Alexa i Paulinki która kiedyś bardzo ciężko przechodziła zapalenie krtani
    • Gość: cela Re: WIRUSOWE ZAPALENIE KRTANI IP: *.* 18.02.02, 15:02
      Jeśli chodzi o tą chorobę to zdecydowanie zgadzam się z Gosią. To jest poważna sprawa i nie można jej tak po prostu bagatelizować. Mogą się co prawda zdarzyć jakieś łagodne przejścia ale to jest jednak rzadkie i raczej nie jest to sedno tej choroby.Takie krtaniowe (łagodniejsze) duszności mogą mieć podłoże alergiczne. Mam ogromne doświadczenie w tej kwestii, ponieważ to jest "moja choroba". W dzieciństwie chorowałam baaardzo często, później również. I to był za każdym razem ten grożny rodzaj choroby. Dziecko kładzie się spać wieczorem, o 22 godz. budzi się z wielkimi dusznościami i szczekającym kaszlem. Jedynie szybka interwencja lekarza w postaci zastrzyku zmiejsza duszności. Tak było w moim przypadku.Warto mieć na wszelki wypadek jakiś wziewny steryd rozkurczowy, ułatwiający oddychanie, bo niestety w przypadku silnych duszności można nie zdązyć do lekarza.I dodam od siebie, że jeśli ktoś tego nie przechodził ten nie wie co tak naprawdę się dzieje. -nie można oddychać, -nie można kasłać (bo wydaje ci się, że gardło ci się rozdziera i pali), -nie można mówić (po prostu nie możesz wydać z siebie głosu, a jeśli nawet, to... jak wyżej) - podejrzewam że płacz (dziecka) powoduje również ten rozdzierający ból
    • Gość: Przygoda. Re: WIRUSOWE ZAPALENIE KRTANI IP: *.* 05.06.02, 15:06
      Naczytałam się Waszych postów o zapaleniu krtani i całe szczęście.Wczoraj mała miała lekki kaszel,katar, gorączkę. Dałam jej na noc leki i poszła spać. Przed 22 obudziła się ze strasznym kaszlem, nie mogła kaszleć, strasznie płakała i szybko i płytko oddychała. Do tego 39,9 C. Dałam jej od razu pół Pyralginy w czopku i stałyśmy na balkonie ( nie było co prawda dużo chłodniej (22 st.) ale przyjemniej, Madzia uspokoiła się trochę, poszłyśmy więc na dyżur. Lekarka osłuchała, obejrzała i stwierdziła infekcję kataralną, Tłumaczyłam jej 3 razy że ten kaszel jest inny niż zazwyczaj (nie słyszałam do tej pory krtaniowego kaszlu, ale wspominałam jej o tym)a ona swoje:kropelki na katar, wit. c. Na szczęście Madzia zakaszlała i wtedy dopiero lekarka zastanowiła się, nadal nie będąc pewną. W końcu na moją prośbę przepisała jej zastrzyk, który podali jej od razu w przychodni. I nic poza tym. Dopiero dziś lekarz z rejonu przepisał jej Diphergan. Niestety zastrzyk już nie działa i mała siedzi mi przez cały czas na kolanach i nic nie chce ani jeśc, ani pić, ani się bawić, gorączki co prawda nie ma, kaszel jest słaby, (tylko chrypka)ale jest taka biedna i ciężko oddycha.I jak tu chodzić do lekarza, który nie potrafi rozpoznać choroby, mimo że mu sugeruję??? Nóż się w kieszeni otwiera!!Pozdrawiam z chorego domu Sylwia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka