Dodaj do ulubionych

bardzo się martwię

IP: *.* 05.11.02, 08:54
muszę się wyżalić bo oszaleję. ostatni raz u giekologa byłam ok 4 miesiące temu. od tej pory zaczęły się problemy. przez 2 mies plamiłam właściwie codziennie. któregoś dnia to się nagle skończyło. od dwóch tygodni od czasu do czasu krwawię. trwa to krótko ale jest obfite. seks zupełnie nie wchodzi w rachubę. próbowaliśmy 3 razy ale jest to zbyt bolesne i zawsze po tym plamię. wczoraj przyszło mi do głowy, żeby "tam" zajżeć. mało zawału nie dostałam. mam dwie narośle, wcale nie małe. oczywiście w nocy zero spania. próbowałam poszukać czegoś w internecie ale to tylko pogorszyło sprawę. wszystkie objawy zgadzają sie z objawami raka szyjki macicy. do gina mogę iść dopiero jutro, bo wtedy mam z kim dziecko zostawić, a do tego czasu chyba się zamartwię na śmierć. oczywiście mam nadzieję że to nic poważnego...przepraszam że przynudzam ale jeszcze nigdy w życiu tak się nie bałam iść do lekarza
Obserwuj wątek
    • Gość: plaft1 Re: bardzo się martwię IP: *.* 05.11.02, 09:04
      Wczoraj byłam na USG i odebrałam wynik cytologii. Wcześniej taki sam mniej wiecej nastrój, jak Twoj. Objawy inne, więc "medycznie" Cię nie wesprę, ale jeśli Cię to pocieszy, to wczorajsze wyniki oki i po strachu! Po ciąży jakiś inny trochę ten mój organizm i nie bardzo sie jeszcze orientuję, tak sobie tłumaczę, więc i strachu sie czasami najem, że hoho. Mam nadzieję, że z Tobą to samo. Trzymam kciuki! WYtrwaj!Ania
    • Gość: Zilka Re: bardzo się martwię IP: *.* 05.11.02, 09:10
      Wiesz co ja tam się nie znam ale jakbyś miała raka widocznego gołym okiem w postaci dwóch narośli to raczej byś nie chodziła i bez prochów przeciwbólowych się nie obywała ale nie znam się. Moim zdaniem masz jakieś narośla/guzki czy czort wie co ale nie raka :)A dlaczego nie możesz z dzieckiem iść do ginekologa? Najwyżej jeśli akurat nie będzie spało to trochę pokrzyczy, wolałabym to niż taką niepewność. W końcu wizyta u ginekologa to nie wizyta w szpitalu zakaźnym a z dzieckiem powinny przyjąć cię bez czekania.powodzenia i nie martw się, będzie ok :)zilka
      • Gość: madziorek Re: bardzo się martwię IP: *.* 05.11.02, 09:25
        misiek jest za mały na wizyty u lekarza z mamą, ma dopiero pół roku.
        • Gość: MGK Re: bardzo się martwię IP: *.* 05.11.02, 10:00
          Madziorek!Spokojnie! Wsadź dziecko w fotelik samochodowy czy inne podobne ustrojstwo, daj grzechotkę i leć do lekarza.Poproś panie w recepcji by podczas wizyty pogugały z maleństwem (jestem pewna że w mojej przychodni nie byłoby problemu - może i u Ciebie) lub bierzesz dzieciaka do gabinetu! W najgorszym razie lekarz będzie musiał przekrzyczeć twojego syna.Nie czekaj!Po co Ci ta niepewność?!Będzie dobrze, czekamy na wieści od CiebieNina :)
    • Gość: MałgośkaR Re: bardzo się martwię IP: *.* 05.11.02, 10:00
      Wita. Lekarzem nie jestem, ale na raka to mi nie wygląda. Moja mama też miała takie plamienia i neregularne, bolesne i mocne krwawienia.Narośl też jakąś miała.Poszła do lekarza i okazało się, że to dość duże mięśniaki.Wyciąć tego nie chcą (ale to ze względów zdrowotnych-moja mama jest też chora na serce), dostaje więc leki, które raz działają lepiej, a raz gorzej.Nie martw się na zapas!!!Głowa do góry!!!Będzie dobrze!!!
    • Gość: ez Re: bardzo się martwię IP: *.* 05.11.02, 10:22
      Rozumiem strach, niepewność, ale spokojnie nie jesteś lekarzem. Często cuda sobie wymyslamy a potem okazuje się, że to jakaś pierdoła. A nawet jeżeli medycyna teraz jest wielka a ty jesteś młoda i na początkowym etapie wszystko łatwo wyleczyć.Ewa 4 lata po wycięciu nowotwora tarczycy zdrowa, urodziłam dziecko i szczęśliwa
    • Gość: Dorota Re: bardzo się martwię IP: *.* 05.11.02, 11:14
      Nie zamartwiaj się. Ja też tak mam, że każde objawy chorobowe u siebie i dzieci diagnozuję jako jako ciężkie przypadłości. A przecież większe prawdopodobieństwo jest "złapania" przeziębienia niż zapalenia płuc. Te narośle to mogą być mięśniaki bądź polipy. Ja też miałam polipa, nie moglam go sobie obejżeć bo był głębiej umiejscowiony, ale był i to całkiem spory. Trzy lata temu go usunęłam i mam spokój. Acha wszystkie zmiany, narośle traktuje się z punktu medycznego jako zmiany nowotworowe i po wycięciu robi się badania histopatologiczne. Ale tylko niewielka część z nich okazuje się rakiem w potocznym rozumieniu tego słowa. Głowa do góry Pozdrawiam. Napisz jak będziesz po wizycie. Dorota
    • Gość: Gosia1 Re: bardzo się martwię IP: *.* 05.11.02, 11:40
      Po pierwsze - mimo iż nie kopie się leżącego - to powiem Ci, że jakbym Cię teraz dorwała to sprałabym Cię na kwaśne jabłko. I nie jest to żart, nie dodam uśmiechniętej buźki. Jak mogłaś TYLE czekać?????!!!! Tyle miesięcy plamienia, krwawienia....Jezu Chryste, życie Ci niemiłe kobieto???? Tak właśnie jest zawsze - najpierw baba lekceważy ewidentne objawy choroby a do ginekologa idzie, jak już ledwie zipie, a potem ma pretensje do całego świata, że operacja musi być.....A teraz coś na pogłaskanie po głowie, choć nie wiem czy na to zasługujesz...;) Kochana, moja kochana. Gdyby można było zobaczyć raka po 2 miesiącach choroby, to oznaczałoby chyba, że już jesteś w stanie agonalnym (coś podobnego napisała już Zilka). Rak ma to do siebie, że wtedy gdy jest do wylecznie to najczęściej nie daje żadnych objawów klinicznych. Mojej przyjaciółki mama miała coś takiego - okazało się to polipem, i to dużym. Najpierw dostała porządny ochrzan od lekarza (hmmmm...), że tak długo zwlekała, a potem skierowanie do szpitala na zabieg. I już jest wszystko ok. A więc głowa do góry i marsz do lekarza. Jaki mały bobas???? Pół roku???? Kobieto - w fotelik, dziecko z miłymi paniami w poczekalni a Ty sama szoruj do lekarza, ale to już!!! Po co Ci nieprzespana noc? Po co stres, który na pewno odbija się też na dziecku? I trzymaj się! Zobaczysz, jeszcze napiszesz do nas - dziewczyny, jest wszystko w porządku! Głowa do góry! Jesteśmy z Tobą! Całuski mocne - Gosia
      • Gość: madziorek Re: bardzo się martwię IP: *.* 05.11.02, 13:14
        to znowu ja! panikara - marta. byłam u lekarza. na szczęście nie było dużej kolejki. pani ginekolog zobaczyła to co trzeba i powiedziała, że nie mam się czym łamać i że zlikwidujemy to przy następnej wizycie. kamień spadł mi z serca ale przynajmniej zdałam sobie sprawę jak bardzo jestem szczęśliwa i jak bardzo kocham życie! na zabieg jestem zapisana za dwa tygodnie. dzięki! i przepraszam za zawracanie głowy, jakoś tak sama się nakręciłam...jeszcze raz dzięki.
        • Gość: Gosia1 Re: bardzo się martwię IP: *.* 05.11.02, 15:16
          Ech Madziorku....uffff....Widzisz? Ale i tak niech no ja Cię dorwę...a dorwę któregoś dnia, zobaczysz...choćby na jakimś zlocie! ;) I nie zapomnę, zobaczysz!!!! :lol: Całuski - Gosia
        • Gość: MGK Re: bardzo się martwię IP: *.* 05.11.02, 16:58
          No i takie wiadomości lubię :))Widzisz, dobrze że poszłaś dziś, tak byś się wciąż martwiła!Baaaardzo się cieszę, że uspokoiłaś się i nas wszystkie też.A za ucho Cię nie będę targać, bo i tak dość oberwiesz od dziewczyn ;)PapatkiNina :)
    • Gość: lea Re: bardzo się martwię IP: *.* 05.11.02, 15:43
      madziorek :)czytałam Twego posta w takim spięciu ,że brrr...A potem doczytalam się,ze byłas juz u lekarza... co za ulga uff. Zyczę zdrówka i mniej stresu :)a na zlocie, kiedy Gosia1 będzie targać Ciebie za ucho to ja sie dłączę :lol: :lol: :lol:pozdawiam - lea
      • Gość: ez Re: bardzo się martwię IP: *.* 05.11.02, 15:49
        ja też się dołączam do pstryczka w nosEwa
        • Gość: lea Re: bardzo się martwię IP: *.* 05.11.02, 15:51
          kurcze... trzeba uważać.. hihi Gosia1 prawe ucho, ja lewe, ez nos... oj biedna TY madziorku :) :lol: :lol: :lol: :lol:masz - cmok w policzek :love: lea
          • Gość: madziorek Re: bardzo się martwię IP: *.* 06.11.02, 08:29
            hihihi...będę uważać na wasdzięki bardzo za wsparciepozdrawiammarta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka