Dodaj do ulubionych

problemy z zachowaniem

11.12.06, 17:09
nasza Nicolka od kilku dni strasznie "wariuje" przy ubieraniu. Wychodząc z
domu, trzeba zacząć ją pół godziny wcześniej ubierać, bo dostaje "szału".
Płacze, zrywa z siebie ubranie, krzyczy,że chce zostać sama w domu. U kogoś w
domu też tak się zachowuje, wtedy krzczy, że nie chce iść do domu. Ostatnio
miała aż dwie godziny takiego napadu. Z jedej strony chciała się przytulić, a
z drugiej mnie odpychała, jakby miała jakiś szalony, niezrozumiały atak. Jak
już jeteśmy na dworze to się bawi, biega, jest zadowolona, nie ma problemu,
żeby wrócić do domu bez awantur. Nie wiem, co mam o tym myśleć, zawsze
wcześniej jej mówimy, że będziemy wychodzić. Szykuje ze mną ubrania, jest
zadowolona, że wychodzimy. Nigdy jej na siłe nie ubierałam. Nie wiem, czy to
jest zwykły bunt, czy coś poważniejszego. Martwię się o jej serduszko, bo
przez te krzyki i płacz, zazwyczaj później "pada" zmęczona, a serduszko bije
jak szalone.
Może wy mieliście takie problem z dziećmi w Nicoli wieku (2,7)
bardzo prosze o rady
Ania mama Nicoli (strasznego kochanego uparciucha)
Obserwuj wątek
    • ewelia5 Re: problemy z zachowaniem 11.12.06, 18:29
      Kochana Aniu moim zdaniem ma typowe napady histerii wieku 3 latków. To dobrze
      że się rozwija. Musisz być cierpliwa. My to też przechodziliśmy. Raz było
      lepiej raz gorzej. Bądź konsekwentna to bardzo ważne teraz. Pamiętaj że jeżeli
      popuścisz to będzie piekło. Pozostaw ją samą sobie. Ja wynosiłam (spokojnie!! i
      stanowczo!!) Kamilkę do JEJ pokoju i prosiłam jak przestanie płakać żeby
      przyszła bo musimy wyjąć. Dobrym sposobem faktycznie było założenie części
      ubrań wcześniej. Szczególnie zimą dzieci się denerwują to ilością rzeczy które
      muszą założyć żeby wyjść na zewnątrz. Przejdzie jej i zobaczysz że twoja
      trzylatka będzie piękną i grzeczną dziewczynką. Pozdrawiam serdecznie.
    • ania12317 Re: problemy z zachowaniem 11.12.06, 20:17
      Chyba faktycznie to taki okres buntu,bo z naszą Emilką(2,5roku), jest dokładnie
      tak samo przy ubieraniu.Kiedy gdzieś wychodzimy to ciężko ją ubrać
      (krzyczy,płacze),a kiedy trzeba iść do domu to znowu płacz,bo nie chce jeszcze
      wracać.Z jedzeniem jest podobnie czasem zje spokojnie ,a czasem
      trzeba "zagadać"i chodzić za nią.Ja też się tym pocieszam że to z wiekiem
      przejdzie.
      Pozdrawiamy Ania z EMILKĄ
    • polibius Re: problemy z zachowaniem 13.12.06, 10:29
      Cześć.
      Witam w klubie zbuntowanych prawie trzylatków. Od kilku tygodni Ania szaleje
      podczas ubierania/rozbierania. Wczoraj na przykład powiedziała mi, że chce iść
      na spacerek. Ubrałam się i kiedy przystąpiłam do ubierania Ani zaczęła się
      histeria. POstapiłam oczywiście niepedagogocznie, gdyż nie poszłam w końcu na
      ten spacer, miałam serdecznie dosyć.
      Mam nadzieję, ze to przejściowe.
      Ola
      • agamista Re: problemy z zachowaniem 14.12.06, 16:24
        Aniu mój Kubuś gdy mu coś nie pasuje kładzie się na ziemię. Zazwyczaj robi to
        na dworze. Leży plackiem i koniec. Dla mnie spacery to koszmar. zawsze robimy i
        idziemy tam gdzie on chce bo inaczej dramat. Niepedagogiczne to ale nie chcę
        żeby płakał bo też się boję o jego serce. to dopiero trzy tygodnie od operacji.
        Kłopotów z ubieraniem nie mamy(jeszcze).
        Pozdrawiam cieplutko.
        Aga.
        • ewelia5 Aga 14.12.06, 17:44
          Agnieszko nie bierz tego co napiszę za pouczenie. Może moje doświadczenie z
          małą Ci w czymś pomoże. Naprawde ja też przez to przechodziłam.

          agamista napisała:
          > Aniu mój Kubuś gdy mu coś nie pasuje kładzie się na ziemię. Zazwyczaj robi to
          > na dworze. Leży plackiem i koniec.

          A niech sobie leży. Pokaż mu że jego zachowanie Ciebie nie wzrusza.Jeżeli mu
          pozwolisz bedzie płakał kiedy tylko coś zechce i będzie się kładł. A Ty się
          mocno tym zmęczysz. Ja też się bałam że po operacji niech nie płacze.
          Dziecko jest spokojniejsze wtedy kiedy panuja jakieś reguły. Kiedy sprzeciwisz
          się może będzie płakał (pocieszaj go ale mów że tak jest lepiej jak zrobimy tak
          i tak), kładł się. Ale tylko kilka razy. Potem zrozumie.
          Nasze serduszka szczególnie musimy traktować normalnie żeby nie czuły się inne.
          Życze powodzenia. Ewelina.
          • agamista Re: Aga 15.12.06, 15:27
            Wiem że nie powinnam ustępować i pozwolić żeby sobie poleżał. Ale czasami jest
            mi wstyd jak on tak leży i wszyscy się patrzą. A dodam jeszcze że mały nie
            jeżdzi wózkiem bo nie lubi tak było od początku. Ma jakiś "wózkowstręt"
            posiedzi trochę i wstaje. Chyba straszni go rozpieściłam. Ale spróbuje nie
            reagować na jego leżenie trudno niech się ludzie patrzą. U mnie sytuacja z
            dyscypliną jest jeszcze o tyle trudniejsza bo mieszkamy z mężem z rodzicami. I
            jak tylko Kubuś o coś płacze to moja mama krzyczy żeby "mu dać bo jest chory i
            nie może się denerwować" i ja ulegam pod tą podwójną presją. Wiem że muszę być
            bardziej stanowcza bo niedługo nie dam sobie z nim rady.
            Pozdrawiam serdecznie i jestem wdzięczna za wszelkie rady i sugestie i nie
            traktuje ich jako pouczanie.
            Aga mama Kubulinki.
            • ewelia5 Re: Aga 15.12.06, 19:22
              Dobrze że nie chce wózka to znaczy że jest silny że chce sam chodzić smile. Ja nie
              mogę znowu się wybrać bez wózka. Płacz i zgrzytanie zębów gdzy przyjaciel
              wózek "chce zostać" w domu. Też mieszkałam z rodzicami męża (wspaniali ludzie)
              Gdy mówiłam jej "nie" oni po prostu udawali że ich nie ma. Nigdy nie biegło
              żadne z 3 (moja i 2 kuzynów) wnucząt do babci ani dziadka kiedy mama
              powiedziała "nie". To zasługa dziadków wiem. Dziękuję im. Może poproś rodziców,
              pokaż im jak on sie zachowuje kiedy popierają jego. Powiedz że tracisz
              autorytet w oczach dziecka może zrozumieją. Mi też jest strasznie szkoda
              maluszków które są chore. Pozdrawiam.
              p.s. Może masz sposób żeby mała (3,5 roku) sama zasypiała i się nie budziła w
              nocy? Albo pomysły na fascynujące zabawy? czasem brakuje mi pomysłów.
              E.
              • agamista Re: ewelia5 18.12.06, 18:17
                Odpisuję tak późno bo nie mam internety w domu.
                Mój Kubuś przesypia całą noc prawie zawsze. Fatalnie było kiedy go karmiłam
                piersią (do 1,5 roku) wtedy wstawał kilka razy dzienni. Teraz jest ok., ale
                mało w tym mojej zasługi, po prostu raz śpi a czasami się budzi. Ale z niego
                taki mały lunatyk, czasami chodzi po łóżku coś powie, poturla się, wstanie
                siądzie, i śpi dalej. Jak się budzi to mu mówię żeby spał dalej i głaszcze po
                głowie i to przeważnie starczy.
                Co do zabawek to uwielbia figurki zwierząt i samochody i potrafi wozić je
                bardzo długo. lubi też teatrzyki, i ogólnie wszystko co się da w coś wsadzić i
                wyjąć (puszki słoiki itp). Czasami robi mi demolkę w domu wyciągając wszystko
                z szuflad, półek i potem wsadzając z powrotem. Zakręca i odkręca wodę, wlewa do
                kubków wylewa, itp. itd. Czasami mam wrażenie że najlepiej bawi się tym co ma w
                domu a większość kupnych zabawek stoi w kącie. Jednym słowem muszę się przyznać
                że na razie zbytnio się nie wysilam. Dobrz się ostatnio bawił makaronem - może
                próbowałaś nawlekania na nitki lub przesypywania różnych makaronów?. To starsze
                dziecko może więc zabawa w "zgadnij co mam w pudełku" (wkładamy do pudła różne
                rzeczy a dziecko zgaduje co jest w środku poprzez opis albo dotyk) podobno
                fajne. Albo robić z małą własne zabawki, uszyć lalkę , upepić coś z modeliny,
                coś powyklejać.
                Pozdrawiam serdecznie. I życzę kreatywności.
                Aga mama KUbulinki.
                • ewelia5 Re: ewelia5 18.12.06, 19:38
                  Hehe też karmiłam 1,5 roku piersią ale dalej nie śpi spokojnie. Mamy za sobą
                  zmiane środowiska (domu, kraju) może to też powód że nie przesypia nocy. Z
                  makaronami nie próbowałam i podoba mi sie pomysła zgadnij co w pudełku.
                  Wyklejamy, malujemy farbami, rysujemy, lalki szyjemy, lepimy zwierzątka,
                  Układanki układamy. Faktycznie najlepiej bawi się sprzętem domowym. Jak rzucę
                  hasło pozmywaj po sobie naczynia długo nie muszę czekać. Często nie wiem czym
                  ja zająć. Cały czas potrzebuje kogoś żeby z nią był, bawił się. Jedynie chwilę
                  oddechu łapię kiedy jest w przedszkoli i ogląda bajką. Chwilowo nie pracuję
                  więc jesteśmy ze sobą 24h na dobę.
    • mama_nicoli Re: problemy z zachowaniem 19.12.06, 12:35
      dziewczyn dziękuję za odpowiedzi
      blam wlaśnie dzisiaj u lekarza, bo juz dzisiaj nie mogłam wytrzymać. Lekarka
      powiedziała, żeby w czasie napadu histerii zostawić ją samą. Ja tak robię,
      fakt, skutkuje, ale dopiero po około dwóch godzinach. Zastanawiam się, czy nie
      wybrać się do psychologa dziecięcego, może on nam powie, jak mam postępować, w
      sytuacji, gdy Nicola ma taki bunt. Po prostu nie chce postępować źle, bo wiem
      że tak jej można tylko zaszkodzić.
      Co do spania, to nasza Nicola zaczęła przesypiać cala noc dopiero około dwóch
      tygodni temu. Wcześniej przez dwa lata byla na piersi, co oznaczało -
      nieprzespana żadna noc. Malo jada, i byc może dlatego tak często się budziła w
      nocy, zazwyczaj chciała pić. Od dwóch tgodni pije zalecone przez gastrologa
      mleko CLINUTREN Junior, dostaje szklankę mleka wieczorem, jest to mleko bardzo
      kaloryczne, wlaśnie dla takich niejadków jak Nicola, i dla dzieci chorych.
      Dzięki temu mleku śpi już w nocy, budzi sie okolo szóstej i dopiero wtedy
      przychodzi do nas.
      Pozdrawiam
      Ania i Nicolka
      • ewelia5 Re: problemy z zachowaniem 19.12.06, 14:49
        Aniu poczekaj z tym psychologiem daj jej jescze ze 2 tygodnie. Wiesz ja
        zostawiam małą samą ale dziecko samo się takie małe nie uspokoi 2 godziny to za
        dużo u mnie skutek jest góra po 15 min!. Zwykle trwa to 5 minut. Zawsze ale to
        zawsze z nią rozmawiam i mówię jej dlaczego ją zostawiam samą. W momencie kiedy
        ja wynoszę jej mówię, a potem gdyby zapomiała to jak już płacze w pokoju mówię
        jej NIE krzyczę dlaczego zostaje sama. Nie zamykam drzi do jej pokoju. Po
        prostu czuwam. Powodzenia.
        Faktycznie mała też nie chce często jeść kolacji. Coś tam podgryza. I woła w
        nocy pić. Ciekawe czy by mleczko albo kaszka coś pomogło. Nigdy z butli mi nie
        jadła kaszki wogóle nie lubi tych gotowych. ale dziecka apetyt się zmienia może
        akurat. Jak myslicie? W nocy woła najczęściej mamo tulić. nie znam prawdziwego
        powodu jej niesypiania.
        Mamy wieczorna rutynę. Bajeczka w TV, kolacja, mycie, czytanie bajeczki i
        usypianie. Ja siedze na boku łóżka i proszę żeby zamknęła oczy. Nie chce sama
        usypiać i często się budzi 2-4 razy w nocy.
        • mama_nicoli Re: problemy z zachowaniem 20.12.06, 11:54
          Nicola tez nigdy nie jadla kaszek ani mleka sztucznego,a to,o którym pisałam
          posmakowało jej i chętnie je pije z kubeczka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka