Dodaj do ulubionych

Pomóżcie mamy problemy z jąderkiem

IP: *.* 18.12.02, 13:29
Mam synka 18 miesięcy, od dłuższego czasu walczymy z brakiem jąderka, i nic nadal go nie ma. Proszę o jakąkolwiek pomoc.Mam bardzo dobrego pediatrę, który powiedział mi że zabieg/operacja będzie nieunikniona!!!!!!!! Może wiecie jak wyleczyć ten problem w inny sposób???Może macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Jak wygląda taki zabieg? Ile trwa? Czy dziecko bardzo cierpi po zabiegu?? Gdzie szukać dobrego hirurga i gdzie przeprowadzić ten zabieg?Będę wdzięczna za wsparcie i pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: BAB Re: Pomóżcie mamy problemy z jąderkiem IP: *.* 18.12.02, 15:23
      Jeśli dziecko ma 18 miesięcy, to czas pomyśleć o operacji - ze względu na "dobro" jądra powinna być przeprowadzona do ukończenia 2-go roku życia. Sam zabieg polega na odnalezieniu jądra w pachwinie (jeśli tam jest - bywa, że znajduje się w jamie brzusznej i wtedy sprowadzenie go jest trudniejsze), uwolnieniu go ze "zrostów" i ewentualnie usunięciu niewielkiej przepuklinki pachwinowej (która często towarzyszy wnętrostwu), co umożliwia wydłużeniu powrózka nasiennego, w którym biegną naczynia krwionośne do jądra i nasieniowód oraz sprowadzeniu jądra do moszny i przymocowaniu go w niej. Przyczyną wnętrostwa jednostronnego najczęściej nie jest brak hormonów (przecież drugie jądro jest w mosznie), w związku z czym ich podawanie nie pomoże i konieczne staje się leczenie operacyjne, które zwykle ma charakter "jednodniowy".
    • Gość: Rejfi Re: Pomóżcie mamy problemy z jąderkiem IP: *.* 19.12.02, 10:54
      Niestety u nas jest ten sam problem, tyle, że w mosznie nie ma żadnego jądra. Dosyć długo Michałek był pod opieką endokrynologa, który zlecał coraz to nowe badania hormonalne i genetyczne, zeby sprawdzić, czy te jądra, to w ogóle maja zamiar odpowiednie hormony produkować. Okazało się, że tak, wiec lekarz zlecił dwie serie zastrzyków (biogonadyl), które miały pomóc tym jądrom zejść tam gdzie trzeba. Niestety nie udało się. Termin operacji mamy na 17 stycznia, jeżeli nie bedzie powikłań wypiszą nas dzień po zabiegu. Pomimo tego, ze to nie pierwsza operacja w zyciu Michałka (rozszczep i wada serca), to teraz jestem przerażona. W końcu mały nie jest już niemowlakiem i trudniej bedzie mu wytrzrmać w szpitalnym łóżku.Jeżeli jeszcze lekarz nie proponował Ci zastrzyków zapytaj - najlepiej endokrynologa. Jeżeli jesteś z W-wy polecam dr Grajewską z Litewskiej. Chirurgów też mają tam doskonałych (z doswiadczenia). pozdrawiam gorąco i jadra w dółwink !!Joanna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka