Wiem, że to powinno być raczej na zdrowiu, ale tam mało kto zagląda a mi zależy na czasie tym bardziej, że już niedługo nie będzie ani jednego ani drugiego

( ale może jeszcze nie wszystko stracone

Potrzebuję znaleźć konkretnego lekarza, który nie będzie owijał w bawełnę i rzucał mi fachową łaciną, której nie rozumiem

Chodzi mi o neurologa dziecięcego. Sprawa wygląda tak: niektóre mamy już to wiedzą mam syna ze stwierdzoną epilepsją, ale najprawdopodobniej jest to błędna diagnoza i teraz chodzi o to żeby ktoś pomógł mi to potwierdzić. Właściwie to jest to potwierdzone, ale nie oficjalnie i to przez 2 lekarzy i jedną panią doktor pediatrę - bioenergoterapeutkę (chyba również) z Kijowa. Ale niestety żadne z nich nie chce podważyć opinii Pana docenta X. Efekt jest taki, że zdrowe dziecko bierze leki, których nie powinno i niestety sama mu je podaję

Skutki są wiecie jakie....... Dziecko jest podtrute, ( bo leki dają mam skutki uboczne) opóźnione w rozwoju i kiepskie wyniki wątrobowe

Ale lekarze się tym nie przejmują i mówią, że jest OK. A to że dziecko np. nie mówi to jeszcze ma czas bo to jest chłopiec a oni zawsze później zaczynają mówić a wyniki tak mają wyglądać - to po co te normy ktoś wyznaczył - moje pytanie? Czas, aby zmienić środowisko lekarskie. Dziś mam możliwości i mnie na to stać, więc proszę pomóżcie!Aga z Mateuszkiemgiks@interia.pl lub gix@poczta.fm lub giks@o2.plNr gg 3057735 lub tlen giks@tlen.pl