kadyga
13.01.07, 04:01
Zaczęło się wczoraj w nocy, około 2.00 - ostry ból brzucha (okolice pępka),
zdaje się, że odczuwa pieczenie w brzuchu bo każe sobie przykładać coś
zimnego (jak to dziecko). Podałam mietę - nic, podałam krople żołądkowe -
niby troszkę przeszło, zasnął, ale za 40 minut znów ostry ból brzuszka -
podałam Ibufen, po 10-15 minutach zasnął. Dziś w ciągu dnia żadnego bólu.
Dzisiejsza noc - teraz. Godzina 3.00 - znów obudził się z silnym bólem
brzuszka (aha wczesniej poprosił o coś do picia i dostał wodę gazowaną - w
ogóle dużo pije wody gazowanej, takiej mniej gazowanej - Muszynianki).
Podaliśmy mu Manti - niby troszkę przezło ale nie, więc znów podaliśmy Ibufen
i po 10-15 minutach od podania zasnął.
Co może być przyczyną???
Mały jest nerwowy, bardzo szybki, energiczny. Może stres????
Od jakis dwóch tygodni bardzo często robił siku, bardzo często, były dni, że
co kilka minut biegł do łazienki. Robiliśmy badanie moczu - wyszło OK.
Lekarz stwierdzil, że najprawdopodobniej nadziębił się, co jest możliwe.
Teraz już to się unormowało, ale teraz ten brzuszek.
W przedszkolu panuje ospa.
Aha, jeszcze od jakiś dwóch - trzech tygodni z zalecenia dr alergolog
podajemy mu ecomer (olej z wątroby rekina grenlandzkiego). Na ulotce napisane
jest, że podaje się powyżej 12 roku zycia, ale rozumiem, że lekarz wiedziała
co robi zalecając go 5- cio latkowi.(?)
Poza tym dostaje sanostol.
Nie je za bardzo. Jest chudy.
Co to może być? Miałyście podobne doświadczenia??? Aaaa, nie ma gorączki, nie
ma biegunki, nie ma zatwardzenia. Raczej innych dolegliwoście poza opisanymi
wyżej nie zauważyliśmy.