ennkaa
01.02.07, 17:10
Mam pytanie godne przerażonej, znerwicowanej mamuśki...ale już głupieję.
Moja córcia ma od dwóch dni rozwolnienie...chyba. Bo stolec jest poprostu
dziwny. W sumie to jest jedna kupa dziennie...no może jedna i pół, ale za to
dziwna. Kolor ma takiej bardzo jasnej musztardy i konsystencję też ma
podobną. No taka kupa niemowlaka, którym przecież nie jest (19 miechów).
A...i śmierdzi przeokrutnie.
I teraz zaniepokoiło mnie to , że endokrynolog jak dzwoniłam do niej z
wynikami badania hormonów (wszystko powyżej nowrmy) pytała się mnie czy kupy
są normalne , mała nie wymiotuj i takie tam. Wtedy było ok, więc w ogóle
puściłam to mimo uszu. Dwa dni temu jednak mała zwymiotowała (ale zachłysnęła
się juvitem, więc raczej mnie to nie zaniepokoiło). Dziś i wczoraj takie kupy.
Poza tym wszystko w normie. Zachowuje się normalnie (no może jest trochę
senna bardziej ale nie jakoś tragicznie...może to pogoda) poza tym od
jakiegoś czasu ma lekki katar i ją męczy. Zadzwoniłabym do tej endokrynolog
ale mi głupio tym bardziej, że jej starszy brat (4 latka) też miał taką kupę
trzy dni temu...może coś zjedli albo jelitówka...nie wiem kurcze...dzwonić? O
co jej mogło chodzić z tą kupą? Bo się też pytała czy mała nie ma
drgawek...jezu....zgłupieję. Trzęsę się nad każdym jej pypciem...