Dodaj do ulubionych

Czy dentystka ma prawo?

30.03.07, 20:26
Dziś dentystka odmówiła przyjęcia mej córki do gabinetu na leczenie.Miała na
dziś termin.
Mnie nie było przy tym.
Powód ospa-pow., że nie przyjmie małej, bo ona nadal ma na sobie oznaki ospy.
jestem wściekła.
Mała była u niej tydzień temu-akurat juz miała krosty, ale nie byłam pewna na
100 % procent, bo ja często wysypuje po pokarmach.
Krosty miała juz 2-3 dni.teraz prawidłowo mała ma juz prawo iść do szkoły,
lecz nie puściłam jej, bo miała iść do dentysty.
Najgorsze to to, że mała była u niej z ospą i po wizycie tego samego dnia
wyleciała z zęba ta trutka-coś czym zęba zaleczyła.I małą pobolewa.
Czy dentystka miała nprawo tak postąpić-tym bardziej, że dziecku wypadło to
co założyła na zęba?
Obserwuj wątek
    • iga.kal Re: Czy dentystka ma prawo? 30.03.07, 21:38
      Oczywiście słuszna decyzja.
      Twoim obowiązkiem było w momencie,gdy pojawiły się pierwsze wykwity,udać się do
      pediatry.Po rozpoznaniu ospy wietrznej należało ustalić możliwość terminu wizyty
      u dentysty.Można było poprosić pediatrę o taką informację na piśmie.
      Czy zdajesz sobie sprawę z tego,że twoje dziecko będąc na wizycie ze świeżymi
      wykwitami,stanowiło źródło infekcji dla innych osób. To się nazywa
      nieodpowiedzialność i beztroska!
    • pusi06 Re: Czy dentystka ma prawo? 30.03.07, 23:37
      Wybacz, ale nie rozumiesz pewnej rzeczy -moje dzieci stale maja jakieś krostki,
      to normalne, i najzupełniej w świecie jestem przyzwyczajona.Liszaje, to także
      norma, albo inne kłopoty ze skórą-skutki alergi-sam w trakcie jak mała miała
      ospe miałap chyba identyczne krosty na ciele i nie była to ospa.
      A do lekarza chodzimy za często.Wystarcza , ze dzwonię i często wizyta jest
      zbędna, bo konsultację mam przez tel.
      Czy Ty oby wiesz co piszesz, rozmawiałam z lekarzami i mówoili, że jeśli
      dziecko czuje sie dobrze, to nie trzeba z ospą do nich przychodzić.
      Jednak jak miałam mieć pewność ,m że to ospa, skoro na początku-przez pierwsze
      pięć dni, dziecko prawie nie miało krost, miała dosłkownie kilka, a dopiero po
      5 dniach te kilka zrobiło sie takie jak ospowe, najpierw były takie jak te co
      zawsze .I dopiero wtedy ja wysypało.
      Jestem częstą bywalczynią u lekarzy z dzieckiem i zawsze słysze, że jestem b.
      odpowiedzialna i wiem corobie i jak mam postępować-więc mylisz się co do mnie.
      Posłuchaj moje dzieci po prostu sa stale choćby przeziębione, i gorączka do 40
      stopni mnie nie dziwi, i nie lecę z nią od razu do lekarza, bo i po co, gdyż u
      nich nie są znane przyczyny gorączki.Po prostu trwa 1 dzień i znika.
      Moje córcie chorują b. często i często mają antybiotyki.
      Może to Ty jesteś nieodpowiedzialna, że wydajesz takie osądy-zastanów się.
      • pamana Re: Czy dentystka ma prawo? 31.03.07, 00:00
        Idz do innego denstyty i juz.skoro wiesz co robisz moze zacznij sama leczy swoje
        wiecznie chore dzieci.
        p.
    • ennkaa Re: Czy dentystka ma prawo? 31.03.07, 10:58
      Wiesz...ja chyba dokładnie nie zrozumiałam. Ale zakładam, ze córcia jest na
      samym początku wykwitów więc zaraża. W tym układzie wydaje mi się, że dentystka
      może odmówić leczenia (to znaczy nie wiem czy może, ale częśto odmawiają nawet
      przy przeziębieniach). Jest to zasadne, poniekąd, bo przecież mogą się zarazić
      inni pacjenci no i sam organizm jest osłabiony. Co natomiast do tego, że trzeba
      zaradzić coś na zęba to innna kwestia. Pacjent z bólem ma inne prawa. Może
      zadzwoń tam i się spytaj co robić. Dentystka powinna podać jakieś środki
      zaradcze. Jeśli wyleciało lekarstwo może zaleci jakieś płukania albo tabletki.
      Przecież ospa nie trwa wiecznie. Jak małą przestanie wysypywać wtedy umówisz
      się na wizytę.

      Zdrówka życzymy.
    • pusi06 Re: Czy dentystka ma prawo? 01.04.07, 17:33
      okazuje się, że prywatny dentysta przyjmie-bo przecież narzędzia są
      wysterelizowane.
      Usłyszałam, ze jej obowiązkiem jest przyjąć, nawet z chorobą zakażną, bo
      dziecko przyszło do lekarza.
    • annamarta6 Re: Czy dentystka ma prawo? 01.04.07, 21:23
      pamietam jak kilka lat temu moj brat wtedy podlotek, poszedl do lekarza
      pierwszego kontaktu ktorym byla mloda lekarka
      'poszedl bo podejrzewal rozyczke, kiedy tylko o tym powedzial lekarce ona
      grzecznie go wyprosila z gabinetu i odeslala do gabinetu obok , bez kolejki do
      innego in ternisty informujac i przepraszajac ze ona po prostu jest w 3 m-cu
      coiazy i dla niej to za wysokie ryzyko. byc moze podobnie bylo w Twoim
      przypadku?
    • mada_1978 Re: Czy dentystka ma prawo? 01.04.07, 21:52
      Moje dziecko też ostatnio przechodziło ospę. Byliśmy właśnie w trakcie leczenia
      ząbka. I sama zdecydowalam, że nie pójdziemy do dentysty dopóki nie będę miała
      100% pewności, że już nie zaraża. Myślę, że w przypadku takich chorób jak ospa,
      rodzice powinni wykazać się większą odpowiedzialnością. Ospa może dawać
      nieprzyjemne powikłania, niestety. Nie wszystkie dzieci przechodzą ją łagodnie,
      nie wspominając już o dorosłych. A skąd masz pewność czy Pani dentystka
      przechodziła ospę? Może dlatego tak zareagowała. Myślę, że mogliście wcześniej
      chociażby telefonicznie porozmawiać z nią czy nie będzie żadnego problemu z
      wizytą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka