Dodaj do ulubionych

witam wszystkich

30.06.04, 14:10
jezeli macie jakies wlasne doswiadczenia zwiazane z rehabilitacja dzieci
prosze pszcie opiszcie konkretny przypadek waszego dziecko orazx to jaka
metoda cwiczycie i jakie sa rezultaty moze chcielibyscie cos zaproponowac na
podstawie waszych osobistych doswiadczen
pozdrawiam serdecznie...
Obserwuj wątek
    • gabi11 Re: witam wszystkich 30.06.04, 14:43
      witam,

      mój synek ( teraz ma 3 m-ce) ma obniżone napięcie mięśniowe i lekką asymetrię.
      Od pierwszych dni życia jest rehabilitowany metodą Vojty i NDT. Pierwsze wizyty
      u rehabilitanta były prawdziwym koszmarem- dzieciatko wrzeszczało a ja zupełnie
      nie wiedziałam o co w tym wszystkim chodzi. Chciało mi się płakać razem z nim.
      Później postanowiliśmy skorzystać z wizyt prywatnych i jest dużo lepiej. Po
      pierwsze dowiedziałam się jaki te ćwiczenia maja cel. Po drugie od tego momentu
      wiedziałam jak prawidłowo nosić, przewijać, kąpać małego. Okazało się że
      popełniałam sporo błędów.
      Teraz dwa razy w tygodniu ćwiczy z nim rehabilitantka a codziennie- ja.
      Maluszek przyzwyczaił się i nie płacze a czasem nawet się śmieje- szczególnie
      przy NDT. Bardzo w tych ćwiczeniach pomaga muzyka- Michaś od razu zaczyna się
      cieszyć i tak bawimy się jednocześnie ćwicząc.
      Co do efektów ćwiczeń- jeszce nic powiedzieć nie mogę. Widzę tylko że mały macha
      coraz żywiej łapkami, wyciąga do zabawki i zaczął ładnie podnosić główkę z
      pozycji na brzuszku. Niestety przy podciąganiu za rączki główka nadal zwisa
      bezwładnie.
      Pozdrawiam
      Gabi
    • gosiasur Re: witam wszystkich 16.07.04, 10:36
      Mój mały jest wcześniakiem: miał lekką asymetrię (już nie ma)wzmożone napięcie
      na obwodzie,ma jeszce wzmożone napięcie mięśniowe w kończynach dolnych i
      bardziej sprawny jest ruchowo po prawej stronie. Ćwiczymy NDT bobath tak na
      poważnie 3 miesiąc, a syn ma w tej chwili 8miesiąc (korygowany 6) potrafi
      obracać się na brzuszek i plecki krąży dookoła własnej osi i do tyłu, posadzony
      siedzi bardzo długo umie się podpierać wrazie upadków, przyjmuje klęk podparty
      do raczkowania, odruch spadochronowy ma prawie prawidłowy.Z własnej obserwacji
      mogę powiedzieć że terapia zaczęła przynosić efekty kiedy polubił ruch. Na
      początku płakał i nie chciał ćwiczyć teraz wprost przeciwnie. Pozdrowienia
      Gosia i Jędruś
    • aleksandraantek WITAM 15.08.04, 21:58
      Nazywam się Ola a mój synek to Antek!
      Antek urodził się w 37tc (wywoływany poród - cukrzyca i małowodzie ale on
      dostał 10pkt) po miesiącu poszliśmy do neurologa który stwierdził mieszane
      napięcie (słaby kręgosłup i napięcie w barkach i biodrach) zaczeliśmy
      rehabilitacje Vojtą a po miesiącu doszło NDT. Bardzo szybko mały zaczął
      reagować na rehabilitacje ale okazało się że ma jeszcze asymetrię! w tej chwili
      Antek ma skończone 6 miesięcy po mieszanym napięciu ani śladu została lekka
      asymetria i coś z czym teraz walczymy - brak podporu, Antek nie chce leżeć na
      brzuchu nie unosi się na rękach itd.
      Psychicznie jest dobrze rozwinięty a i fizycznie jest całkiem, całkiem! Jak
      sobie przypomnę Antka który leżał z nogą założoną na nogę i z rękami złożonymi
      jak do pacierza i porównam go z dzisiejszym kiedy macha rękami i nogami i
      wszystko wkłada sobie do buzi to mi się wieżyć nie chce że to jest to samo
      dziecko!
      Tyle o nas - od razu mówię że to nie było chwalenie się tylko raczej peany na
      cześć rehabilitacji :))))))

      Pozdrawiam ola od Antka
      • fajka7 Re: WITAM 15.08.04, 22:30
        w trakcie czytania wlasnie cisnelo mi sie na usta; oto dowod ze warto
        rehabilitowac
        wciaz znajduja sie ludzie ktorzy podwazaja sens usprawniania tekstami w stylu,
        ze gdyby nie cwiczyl to pewnie tez by sie nauczyl sam;
        tylko ze ja widze po moim dziecku ze robi wylacznie to czego zostal nauczony, a
        sam jeszcze nic sensownego nie wymyslil, czyli jakby nie cwiczyl to nie robilby
        nic oprocz wierzgania nogami na lezaco co uprawia z luboscia od 4 lat, tylko co
        komu po tym;
        wszytkie rzeczy konstruktywne ktore mu sie trafiaja sa dokladnym powielaniem
        ruchow wypracowywanych na zajeciach, to widac golym okiem i uwazam ze po tylu
        latach moze sobie pozwolic na pewnosc w tej sprawie
    • mami2 Re: witam wszystkich 16.08.04, 13:20
      Mami - mama Mateusza. Rehabilitowany od 3 do 14 mies. zycia met. Bobath.
      Diagnoza: wzmożone napiecie +asymetria. Teraz symptomy ADHD występują, ale Mati
      jest za mały żeby go diagnozwac w tym kierunku. Swoją drogą chyba stworze tu
      nowy wątek - rehabilitacja starszych dzieci. Niemowlę to chyba do 12 mies.
      zycia jest, nie? Tak więc my juz w okresie poniemowlęceym jestesmy.
      Rehabilitacji ruchowej juz nie potrzebujemy, ale Mati pójdzie na zajęcia z IS w
      najbliższym czasie, a to przeciez tez usprawnianie, jakby nie było...
      • joanna35 do mami 2 17.08.04, 09:23
        Droga mami2! Pomysł z otworzeniem wątku rehabilitacja starszych dzieci jest
        bardzo dobry - w końcu każdy niemowlak staje się kiedyś starszym dzieckiem i
        wierz mi następuje to szybciej niż byśmy sobie tego życzyły. Niestety, w wielu
        przypadkach rehabilitacja niemowląt przechodzi płynnie(albo nie) w
        rehabilitację dzieci starszych, więc po co tworzyć nowe forum, skoro tu możemy
        nadal wymieniać się informacjami i doświadczeniami. Przynajmniej ja bardzo
        chętnie podzielę się tym co wiem. Jestem mamą zdrowego sześciolatka i
        czteroletniego chłopczyka z mózgowym porażeniem, przez dwa i pół roku był
        rehabilitowany metodą Vojty, trochę NDT Bobath, korzystał też z basenu, choć
        krótko, a teraz korzysta z hydroterapii, masażu i rehabilitacji z elementami
        Bobath oraz psychostymulacji, metody Knilla i Sherborn. Jeżeli na dzień dobry
        mogę coś polecić mamom rahabilitującym maluszki to jest tym książka :U żródeł
        rozwoju dziecka" pani Hanny Olechnowicz. Zresztą polecam ją wszystkim mamom,
        zarówno tym mającym dzieci z problememi zdrowotnymi, jak i tym , które mają
        zdrowe dzieciątka. Prawdy tam objawione może niekoniecznie są na miarę odkrycia
        Ameryki, ale myślę, że najczęściej zapominamy o rzeczach najprostszych a ta
        pozycja właśnie nam o nich przypomina. Gabi 11, a jakie jest Twoje zdanie na
        temat otwarcia nowego wątku? Mam nadzieję, że nas poprzesz. Serdecznie
        pozdrawiam. Asia
    • fajka7 Re: witam wszystkich 16.08.04, 15:24
      fajka- synek 4 lata- liczne wady wrodzone CUN o niewyjasnionej etiologii, to co
      widac golym okiem i nad czym pracujemy to obnizone napiecie miesniowe, bardzo
      obnizone- zaczal kontrolowac glowe po ponad 2 latach rehabilitacji; niemal
      całkowity brak równowagi (poważny niedorozwój możdzku)
      nadal nie siada, nie raczkuje, nie wstaje, nie mowi, ogolnie - nic nie robi
      sam - jest kiepski manualnie, wiec ew. moze sie sam podrapac, co czesto i
      chetnie czyni:)
      metody: bobath od 4 miesiaca, troche vojty ale sie wycofalam, potem znowu
      vojta, hipoterapia i w ostatnich latach rozne takie zajecia grupowe np.
      sherbourne (nie jestem pewna pisowni)
      ostatnio wreszcie jakies spektakularne postepy: probuje siadac, probuje
      raczkowac, probuje wstac, mowic jeszcze nie probuje; slabo mu wychodzi, bo
      miesnie juz powoli pozwalaja ale brak rownowagi powoduje ze ciagle sie obala;
      ale nie poddajemy sie, bo jak mu sie troche pomoze i faktycznie siadzie -
      zebyscie widzialy jego usmiech :)))
      kontakt emocjonalny- doskonaly (jak na chore dziecko), znakomicie orientuje sie
      w otaczajacej rzeczywistosci
      apetyt- wilczy, wszystko mu smakuje, oprocz mleka- brak uczulen, tzn. ma latem
      jakies wysypki od owocow ale to olewam, skoro sie nie drapie, czyli nie swedzi
      nienawidzi picia, nawet latem, trzeb pilnowac zeby sie nie odwodnil, to tyle
      tytulem wstepu
      • martael Re: witam wszystkich 16.08.04, 19:46
        Hej,
        Marta - synek 11 miesięcy i trochę, od 2 miesiąca życia rehabilitowany NDT z
        powodu napięcia mieszanego: wzmożonego w kończynach górnych, obniżonego we
        wszystkim pozostałym. Obecnie jesteśmy na etapie pełzania. I nadal mamy problem
        z obniżonym napięciem. Gutek nie znosi ćwiczeń od początku, a teraz niewiele już
        udaje nam się zrobić - zrobił się z niego krnąbrny prawie roczniak. W piątek
        pożegnaliśmy się z naszą rehabilitantką ("nie miała na niego pomysłu" - to jej
        własne słowa) i szukamy kogoś nowego. Niestety państwowo.
        Gutek jest wiotki, ale poza tym OK, mała motoryka w normie, całkiem kontaktowy i
        gadatliwy.
        • edytaw75 Re: witam wszystkich 16.08.04, 20:33
          Jestem mamą 4-ro miesięcznego chłopca. Po skończeniu przez Konrada 3 miesięcy
          udalismy się na kolejne szczepienie i tu niespodzianka. Zostało odroczone.
          Dostaliśmy skierowanie do neurologa, ze względu na niepodnoszenie główki i
          tendencje do ułożenia odgięciowego. Nadmienię, ze syn urodził się o czasie, bez
          żadnych komplikacji, dostał 10 pkt. Apgar. Neurolog stwierdził nierównomiernie
          rozłożone napięcie mięśniowe i zalecił usg przezciemiączkowe - wynik w porządku
          i rehabilitację. Dzisiaj jesteśmy po 4 zajęciach (tylko 1 raz w tygodniu).
          Rehabilitant rokuje około kilku miesięcy rehablilitacji, a ja już po pierwszych
          zajęciach i ćwiczeniach w domu zauważyłam, ze jest lepiej i bardzo mi się humor
          poprawił. Na dzień dzisiejszy Niuniuś podnosi już główkę i rwie się do siadania.
          Pozdrawiam,
          Edyta
    • iza_luiza Re: witam wszystkich 17.08.04, 22:25
      Witajcie Mamuśki :-)))

      Ja świeża i wypoczęta prosto z wakacji, zapomniałam o lekarzach - cóż za
      błogostan :-)
      Jestem mamą 6-letniej Luizy i prawie 5-miesięcznego Maciusia. Maciuś ma ACC
      (brak ciała modzelowatego - wada OUN) oraz wzmożone napięcie mięśniowe
      (podejrzenie MPDz). Rehabilitowany od 2 mies. życia, NDT Bobath raz dziennie
      poza tym ja ile mogę - najczęściej trzy razy dziennie. Niestety część ćwiczeń
      jest oprotestowana, szczególnie te na brzuszku. Maciuś zaczął główkę na
      brzuszku całkiem ładnie podnosić dzięki ćwiczeniom, ale podnoszony za rączki
      kiepsko ciągnie głowę, kiepsko też ją jeszcze utrzymuje w pionie, leci do
      tyłu :-((( Poza tym pcha się do siadania, zgina rączki w łokciach i siłuje się
      sam ze sobą robiąc prześmieszne miny, guga na całego (wreszcie !), kontakt
      emocjonalny jest coraz większy, śmieje się coraz więcej, kiepsko reaguje na
      wołanie, tzn nie odwraca głowy do źródła dźwięku. Czyli plusy i minusy.
      Lekarzy odwiedzamy taśmowo bo jest jeszcze podejrzenie, że trzeba będzie
      operacyjnie odbarczyć mózg, lekarze uznali że może być ucisk czaszki, ale po
      ostatniej tomografii jestem dobrej myśli, bo nic takiego nie wykazała.
      Oczywiście będą to kontrolować co miesiąc, żebyśmy za bardzo nie odpoczęli :-)))
      Po prostu mój synuś ma spłaszczoną główkę w wymiarze strzałkowym, co nie
      każdemu się podoba...
      Pozdrawiamy,
      Iza i cała reszta :-)
    • dusia7 Re: witam wszystkich 18.08.04, 16:07
      Witam,
      Właściwie u nas rehabilitacja zakończyła się jakiś czas temu (no już całkiem
      spory) ale zawsze chętnie zaglądam na forum na temat rehabilitacji dzieci.
      Klaudia (obecnie 16 mies) rehabilitowana od 2 do 6 mies; póxniej tylko
      obserwowana; z powodu wzmożonego napięcia kończyn górnych i dolnych oraz
      lekkiej asymetrii. Rehabilitacja metodą Bobath. Asymetria ustąpiła po pierwszym
      miesiącu. Klaudia zaczęła wyciągać rączki do zabawek mając 2 mies. chwytać
      mając 3, siedzieć mając 5.5 mies. Obracać się na brzuszek kilka dni później. I
      tu skończyła się rehabilitacja, chodziliśmy już tylko na kontrole. Mała
      motoryka opanowana w stopniu doskonałym i to bardzo szybko - w wieku 8 mies
      potrafiła obsługiwać zabawki dla roczniaków - przyciskanie, wkładanie
      przedmiotów jedne w drugie, związki przyczynowo - skutkowe. To prawdopodobnie
      jak i spora waga były przyczyną trochę późniejszego chodzenia ale wszystko w
      normie - taka była opinia rehabilitantki i lekarzy. Zaczęła przesuwać sie na
      pupie wieku 9 mies, ok 1.5 mies później sprawnie czworakować ( na zło9śc
      wszystkim tym którzy twierdzą że dzeici które " jeżdżą" na pupie nie
      czworakują), wstawać na nogi dopiero mając rok, samodzielnie chodzić mając 14
      mies. i kilka dni. Zaczęła chodzić później ale w jakim stylu - zaczęła od razu
      biegać. Ruchowo należy do najsprawniejszych dzieci w swoim wieku jakie
      widziałam. A psychicznie myślę że też jest nieźle: rozumie wszystko co się do
      niej mówi, bardzo dużo mówi ale w swoim języku chociać już kilka słów rozumiemy
      _baba - zrobiłąm babę z piasku albo mama zrób babę, wyrazy dźwiękonaśladowcze
      opanowane bezbłędnie; umie bazgrać, czytać książeczki po swojemu, próbuje
      samodzielnie jeśc łyżką i widelcem, naśladuje nas we wszystkim, próbuje się
      czesać sama, myć rączki, karmić lalki, a ostanio sama nawet próbuje się
      ubierać :)))). No i pięknie umie okazywać uczucia - pokaże jak kocha tatusia,
      babcię, da buziaczka, lula swoje lale, przytula misie :))))
      Ale się nachwaliłam swoją córcią :)))) A i od 3 mies chodzimy na basen i mała
      świetnie czuje się wodzie.
      NA kontroli u pani neurolog (jak miał 13 mies) zebrałyśmy same pochwały - pani
      ku radości mamusi powiedziała "świetnie rozwinięte dziecko psychicznie".
      Jęsli ktoś jest z Warszawy i szuka rehabilitantki mam świetną kobitkę do
      polecenie, pracuje w CZD, my chodziliśmy prywatnie.
      Pozdrawiam,
      Justyna
      A oto mój skarb:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11260064&a=13821986
    • mirelak Re: witam wszystkich 20.08.04, 09:24
      Witam, szczerze mówiąc nie mam siły już poraz 1000-ny opowiadać swojej
      historii, ale chyba dzięki temu będziemy wiedziały "kogo z czym się je"
      (przepraszam za określenie, ale gdyby nie moje poczucie humoru, to już chyba
      dawno byłabym na dnie załamania nerwowego).
      Mój Kubuś ma 14 miesięcy rehabilitujemy się od 3 miesiąca życia z powodu
      obniżonego napięcia, które wzięło się na 99,99% z za późno zrobionej cesarki, w
      wyniku czego doszło do niedotlenienia. Cholerni lekarze czekali tak długo z
      cesarką aż zaczęło zanikać dziecku tętno i to dopiero po zrobieniu awantury
      przez moją mamę. Napisałam 99,99%, bo w ciąży miałam wielowodzie, ale z drugiej
      strony leżałam w klinice robiono mi usg genetyczne, badano wody płodowe i
      wszystko było ok. Upuścili wody i poród był o czasie. Kubuś oparł się główką o
      miednicę i dlatego nie mógł się urodzić (wyobrażacie sobie że w szpitalu nie
      zrobiono mi USG?!). Rehabilitowany jest metodą NDT z elementami Vojty, a od
      ok.5 miesięcy z przerwami dodatkowo metodą czaszkowo-krzyżową (sakralną).
      Co dzisiaj u nas słychać- skopiuję z "Wpierajmy się..." bo niechce mi się
      powielać.
      --------------------------------------------------------------------------------
      Byliśmy w CZD na oddziale nurologii, zrobiliśmy wszystkie badania EEG,
      tomografia, jakieś przewodnictow i inne, wszystkie wyszły w porządku, więc
      zalecono nam się rehabilitować, rehabilitować i jeszcze raz rehabilitować.
      Nasza rehabilitantka powiedziała, że miała tylko kilka dzieci z tak dużym
      obniżonym napięciem i dopiero teraz mi wyznała, że bała się czy przypadkiem
      Kubuś nia ma jeszcze czegoś dodatkowo, nie chciała mnie straszyć, ale teraz
      kiedy mamy zrobione wszystkie badania - mogła mi to powiedzieć. Jesteśmy na
      etapie nauki chodzenia. Kubuś nie raczkuje i podejrzewam że już nie będzie,
      przy jego napięciu łatwiej jest mu się nauczyć chodzić niż raczkować. Zresztą
      połowa dzieci w mojej rodzinie nie raczkowała, dodam że ta wybitniejsza
      (siostrzenica studiuje prawo w Niemczech, a szwagier jest na ASP),
      rehabilitantka też mi powiedziała że to są brednie, że jeżeli dziecko nie
      raczkuje to będzie miało kłopoty w szkole itp. Podchodzę do tego już na pełnym
      luzie i myślę że mój szkrabek dogoni swoich rówieśników w dniu swoich 2
      urodzin, chociaż jedni uważają że wcześniej, ale po rozmowie z rehabilitantką,
      wolę być ostrożniejsza.
      Nie wiem jak u was, ale my skupiliśmy się całkowicie na ćwiczeniach i
      zapomnieliśmy o rozwoju intelektualnym. Po 1 urodzinkach Kubusia (które
      odprawiliśmy z 2-miesięcznym opóźnieniem - szpital i chrzestna mieszka w
      Niemczech, urlop miała dopiero pod koniec lipca niestety (Kubuś ma urodzinki
      2.06), mówię do męża, słuchaj my go niczego nie uczymy, powiedziałam to też
      rehabilitantce i umówiła nas na wizytę z neurologopedą, która potwierdziła moje
      obawy, że powienien już pewne rzeczy wykonywać, ale powiedziała że skoro go nie
      uczyliśmy tak jak ma je robić, następne spotkanie mamy za 4 miesiące.
      Teraz ostro się uczymy i muszę się pochwalić, że mam bardzo pojętne dziecko (po
      mamusi, cha, cha). W ciągu 2 dni nauczył się pokazywać nosek , oko, ucho,
      pokazuje kotka w książece pt.chyba "Chory kotek" "pan kotek jest chory i leży w
      łóżeczku...", lampę, gdzie jest mama , tata, tylko nie chce nic mówić (podobno
      dziecko dopóki nie chodzi, mało też mówi, bo w stopach są jakieś połączenia z
      ośrodkiem mowy- tak mi powidziała ta nuerologopeda, więc aż tak się nie
      przejmuję, tym bardziej że moja siostrzenica (bez problemów) milczała jak
      zaklęta do 2 lat. Byliśmy też wykluczyć podejrzenie zaniku nerwu wzrokowego, w
      Katowicach w klinice dr Gierkowej. Przyjeżdżają tam ludzie z całej Polski, na
      szczęście dzieci do roku są przyjmowane poza kolejnością, Kubuś jest trochę
      starszy, ale go podciągnęli bo jest tam naprawdę bardzo mało takich maleńkich
      dzieci, z prostej przyczyny nie dają sobie zrobić badań. Miał robione usg oka,
      mierzone ciśnienie w oku (owinęli go jak mumię i włożyli odważniki do oka) i
      jakieś inne badania.
      Podziwiały go te lekarki, że takiego dzielnego dziecka już dawno nie miały.
      Wszystko wyszło ok, ale żeby mieć 100% pewność jedziemy na wizytę
      kontrolną ,żeby porównać wyniki (jedno tęczkówka jest jaśniejsza, ale to
      prawdopodobnie taka uroda oka). Acha, na wizytę nie trzeba się zapisywać,
      przychodzisz i tego samego dnia jesteś załatwiona.
      To tyle jeżeli chodzi o mojego Kubusia.
      • iza_luiza do Mirelak :-))) 20.08.04, 11:04
        Mirelak, ja też włączyłam ostatnio terapię czaszkowo-krzyżową, domyślam się że
        jesteś z Wawy ? Gdzie robicie terapię ? U dr. Godka ? Najbardziej mnie ciekawi
        czy zauważyłaś że to skutkuje ? Bo u mnie na to za wcześnie.
        Mój Maciuś też był w CZD tyle że na patologii noworodka. Ja znowuż mam wrażenie
        że przyczyną wzmożonego napięcia u mojego synka jest przedwczesna cesarka.
        Lekarze zdecydowali wyjąć go z brzuszka 3 tygodnie przed terminem, przez to
        miał problemy z oddychaniem i trafił do inkubatora. A oczywiście ten
        wcześniejszy poród kompletnie nic nie zmienił w jego sytuacji, okazał się
        zupełnie niepotrzebny.
        Pozdrawiam,
        Iza
    • ewaniew Re: witam wszystkich 20.08.04, 14:19
      No to w końcu i ja.
      Ewa - dwóch synów - bliźniaki(szczegółowy opis naszej historii na
      www.wczesniak.pl). Obaj intensywnie rehabilitowani od trzciego miesiąca zycia.
      Bobath i Vojta (na początku sam Vojta). Aktualnie (w listopadzie skonczą 5
      lat:)))). Błażej stan bardzo dobry jak na to co było :)), ale staramy sie nie
      porównywać z rówieśnikami :))) - zawsze będzie słabszy..
      Filip - super jak na to co przeżył, Niestety kilka miesięcy temu okazało się,
      że oprócz stweirdzonego mpd mamy też padaczkę no i aktualnie walczymy z nią:)).
      Dodam, że Błażej zakończył rehabilitację - aktualnie powinna być integracja
      sensoryczna, ale w Olsztynie ciezko o rehabilitanta z wiedza na ten temat, a
      Filip podlega indywidualnemu tokowi nauczania w przedszkolu integracyjnym (od
      roku chodzą tam obaj). Jest rehabilitowany tylko dzięki naszemu uporowi, bo jak
      zaczął chodzic to poradnie powoli zaczęły z niego rezygnować. Walczymy
      aktualnie juz o jakość :)))
      pzdr
      Ewa
      • mami2 do izy -luizy 20.08.04, 15:51
        Pozwalam sobie wyręczyć Mirelę (mam nadzieje, ze mi wybaczysz...). Mirela nie
        jest z Wawy. Jest ze Śląska, podobnie jak i ja. Jak będzie chciała, to pewnie
        napisze więcej...:-)
    • pecja Re: witam wszystkich 23.08.04, 18:48
      Witajcie!

      Chciałam przedwstawić siebie (Magda) i mojego 3,5 m. synka - Szymka
      rechabilitowanego og 2 mż z powodu asymetrii i wzmożonego napięcia mięśniowego.
      Ciaża i poród odbyły się bez komplikacji, Szymuś dostał 10 ptk. Mimo że to
      pierwsze moje dziecko szybko zauważyłam niepokojące objawy - nadmierne
      odchylanie główki, charakterystyczne ułożenie w kształcie litery "C". Szymek
      rehabilitowany jest met. Vojty, efekty już są trochę widoczne, ale asymetria
      ciągle znaczna. Ze wzg na szybko rosnącą główkę było podejrzenie wodogłowia, na
      szczęściw USG przezciemiączkowe nie wykazało niepokojących zmian. Niestety głowa
      dalej za szbko rośnie i będziemy musieli powtórzyć za jakiś czas badania.
      Tyle na początek, dodam jeszcze tylko że jesteśmy z Krakowa.

      PS Dobnrze że powstało takie forum, pozdrawiam wszystkich rodziców i dzieci

      Magda
    • judytak dla porządku 25.08.04, 15:53
      tu też się przedstawiam
      mam trójkę dzieci, na tym forum występuje Średni, lat 7

      wcześniactwo, wylew przy porodzie, operacja neurochirurgiczna w wieku 1,5 roku
      porażenie mózgowe, obecnie tzw. postać poronna, czyli prawie nic :o)
      wysokie napięcie mięśniowe, cały czas
      w oficjalnej diagnozie (dla szkoły) występuje "wysoce nieharmonijny rozwój
      psychoruchowy"

      latami NDT, teraz serie ćwiczeń usprawniających plus logopeda plus tzw. terapia
      zajęciowa (czyli przygotowanie do zajęć szkolnych), chcemy od jesieni trochę
      pojeździć na koniach...

      przez 3 lata przedszkole (zwykłe, nie integracyjne), w zeszłym roku zerówka w
      przedszkolu, w tym roku powtórka zerówki, tym razem w szkole...

      pozdrawiam
      Judyta
    • ali_bey Re: witam wszystkich 25.08.04, 17:10
      Więc i ja jeszcze.Naprodukowałam się już w jedym poście, wybaczcie , ale
      kopiuję.
      Kuba ma 3 lata.To ,że nie widzi na jedno oko zostało wykryte dopiero 5 miesięcy
      temu.Wcześniej miał problemy ze zdrowiem, różne.Najgorszym była zapaść którą
      przeszedł jako 2 tygodniowy bobas.Od 2 doby (hipoglikemia i drgawaki,
      hiperbilrubinemia)życia leżał w GCZDiM w Katowicach.Spędził tam ponad miesiąc,
      potem były ciągłe kontrole.Kardiolog(Kuba miał wadę serca), poradnia patologi
      noworodka(miał refluks żołądkowo-przełykowy i anemie), okulista(z powodu
      tlenoterapi).Uciekało mu prawe oczko,był leczony na zeza.Badało go 4 okulistów
      i żaden nie zauważył,że Kuba nie widzi.Dopiero 5 od razu się
      zorientował.Wcześniej martwiło mnie to,że Kuba obijał się o różne przedmioty,
      często miał zachwiania równowagi np.kiedy stoi nagle się wywraca, oczywiście o
      szybkim bieganiu nie ma mowy .Do tej pory tak ma.Własnie dlatego będzie
      rehabilitowany.Dokładnie na czy to będzie polegało ,jeszcze do końca nie
      wiem.Podejrzewam,że będzie to stymulacja wzroku i rehabilitacja ruchowa.
      Czeka go również rezonans: podejrzenie o uszkodzenie centralnego
      oś.nerwowego.Neurolog go badał i niby nie widzi nieprawidłowości , ale dla
      całkowitej pewności trzeba to sprawdzić
      Pozdrawiam
      Alicja i Kubuś
      • siago1 Re: witam wszystkich 25.08.04, 19:31
        Dołączam się do wątku

        Nazywam się Gosia,
        mieszkam z rodziną na szarym końcu Polski,
        przez okna widzę Niemcy

        Mamy dwoje dzieci: synka 2 lata i 3 miesiące
        oraz córeczkę 6 miesięcy

        Marysia
        ma poważną wadę OUN
        holoprosencephalię
        prawdopodobnie syndrom Dandy-Walkera (brak móżdżku)
        ACC
        dobrze nie słyszy
        coś z oczkami - wodzi nimi nie tak jak trzeba
        i inne

        Rehabilitowana dopiero od 4 miesiąca życia
        metodą Vojty
        Rehabilituję sama
        Ręce mnie bolą

        Efekty - sama nie wiem
        czy to, co ona teraz robi jest wynikiem rehabilitacji, czy też
        powolnego rozwoju psycho-ruchowego.

        nie podnosi główki
        w osi jest wiotka
        wzmożone napięcie kończyn górnych
        słabe odwodzenie kończyn dolnych (dysplazja jednego bioderka plus wzmożone napięcie)
        zaczęła machać nóżkami
        obracać główkę w obie strony
        Urodziła się powykręcana z główką skierowaną na jej prawą stronę.
        preferuje skręt w prawo.

        Ma spłaszczoną główkę z prawej jej strony to chyba skutek skręcenia
        Jak długo może potrwać odkształcanie?

        na razie tyle
        gosia
    • anma to i ja witam 29.08.04, 21:26
      No chyba wreszcie się odnalazłam:-)
      Na e-dziecku ostatnio mniej się pojawiam, bo jakos moje "niestandardowe"
      dziecko i moje doświadczenia z nim nijak się mają do problemów tam
      pojawiających się:-) No i szukałam sobie miejsca i chyba trafiłam.
      Mój synek obecnie ma 5 lat. Urodził się o czasie z waga 3950g i dł 57 cm,
      dostał 10 pkt. Idealnie. No ale jak się z czasem okazało idealnie nie było. Bez
      wchodzenia w szczegóły powiem, ze mamy opóźniony rozwój psychoruchowy,
      opóźniony (znacznie) rozwój mowy, słabsze (nieco) napięcie mięśniowe,
      niedoczułość sensoryczną(potrzebuje silnych bodźców dotykowych), niedojrzałość
      emocjonalna , z motoryka jest też nie najlepiej. Potyka się na równej drodze,
      ma problemy z utrzymaniem równowagi, problemy z koordynacją (zwłaszcza
      szwankuje koordynacja oko - ręka), nie potrafi wykonywać ruchów naprzemiennych
      np. jazda na rowerze jest poza jego zasięgiem. Acha , no i epilepsja - petit
      mal. W/g neurologa było jakieś krótkie niedotlenienie okołoporodowe, ktore nie
      zostało zauważone(!) przez lekarzy albo co gorsza - utajnione przez nich. No i
      po urodzeniu miał asymetrię ułożenia i kręcz szyi rehabilitowany Vojtą od 2
      miesiąca życia przez 5 miesięcy. A teraz od 3 lat pracujemy nad wyjsciem na
      prostą z rozwojem synka. I tak: logopeda, psycholog, muzykoterapia,
      rehabilitacja ruchowa (elementy Bobath, Sherborn i innych metod) to wszystko po
      jednym razie w tygodniu no i do tego ćwiczenia w domu. A od grudnia ubiegłego
      roku jeszcze przedszkole integracyjne na 2,5 godziny dziennie. W przedszkolu
      też logopeda raz w tygodniu indywidualnie, gimnastyka korekcyjna, rytmika,
      zajęcia z pedagogiem specjalnym. No i uspołecznianie przez przedszkole, bo
      synek ma problem z przebywaniem w grupie rówieśników lub młodszych dzieci. Ze
      starszymi bawi się świetnie bo one jakoś inaczej go akceptują. A maluchy nie
      mogąc z nim porozmawiać (mówi słabo i niezrozumiale chociaż coraz lepiej) nie
      chcą się z nim bawić, odrzucają go, on się wtedy broni agresją....i koło się
      zamyka bo dzieci znowu nie chcą się bawić...:-(((I to tak naprawdę chyba mój
      największy problem:-(
      Oj, rozpisałam się jak na początek chyba za bardzo....przepraszam. Ale liczę,
      ze znajdę tu dla siebie miejsce, skorzystam z Waszych doświadczeń o podzielę
      się swoimi.
      Pozdrawiam.
    • gabi11 Re: witam wszystkich 29.08.04, 22:31
      Jak widzę forum rozwija się :) Nawet nie spodziewałam się że tak będzie. Nie
      mam nawet czasu przeczytać wszystkich listów. Dziś tak piękna pogoda była ( na
      ~Śląsku bo nie wiem jak gdzie indziej)że cały dzień spędziliśmy na świeżym
      powietrzu. Rehabilitacja trochę na tym ucierpiała ale za to maluch się
      dotlenił. Teraz smacznie zasnął więc ja mam chwilę dla siebie.

      Witam serdecznie wszystkie mamusie. To był dobry pomysł z rozszerzeniem forum z
      niemowlaczków także na starsze dzieci. Dzieki temu mogę poznać losy bardziej
      doświadczonych mamuś i wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość. Mój maluch ma
      teraz 5 miesięcy. Jak dowiedziałam się o potrzebie rehabilitacji to myślałam że
      to kwestia tygodni... co najwyżej miesięcy. Teraz widzę że raczej lat :( a i
      wtedy nawet skutki nie są wcale pewne.
      Jak na razie nikt- żaden lekarz nie chce nic konkretnego mi powiedzieć o tym co
      z moim dzieckiem będzie. Podobno do czasu gdy dziecko osiągnie rok życia nie
      stawia się "ostatecznych" diagnoz.
      Tak więc na razie pozostaje ćwiczyć i mieć nadzieje że wszystko będzie ok:)

      Pozdrawiam
      Asia
    • fikrus Re: witam wszystkich 30.08.04, 13:52
      Witam wszystkich, jestem mamą prawie 16 miesięcznego Kuby, rehabilitujemy go od
      3 miesiąca życie Bobath z powodu obniżonego napięcia. Powód do dzis nieznany,
      ja uważam że podobnie jak u Mireli wina leży po stronie lekarzy źle
      przeprowadzili poród. Za dwa tygodnie wybieram się z Kubą na kompleksowe
      badania do CZDiM, może coś się wyjaśni. Na chwilę obecną Kuba stoi porusza sie
      przy meblach, ale tak jest od czterech misięcy i dalszych postępów nie widać, o
      samodzielnym chodzeniu nie ma mowy. Do ćwiczeń dochodzi jeszcze rehabilitacja
      logopedyczna bo z mową to wogóle jest w tyle. I to na tyle w kwestii
      prezentacji.
      Pozdrawiam Edyta i Kuba

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka