ryba076
16.05.07, 22:12
Dziś mój roczny synek, dorwał termometr rtęciowy, gdy ja na moment wyszłam do
kuchni. Wchodzę do pokoju a on trzyma w ręku termometr już bez tej końcówki z
rtęcią. Znalazłam ją za chwilkę, leżała na podłodze obok dwie malutkie
kuleczki rtęci, gdy wziełam to do ręki wysypała się reszta kuleczek. W
pierwszej chwili byłam przerażona, że wziął to do buzi, potem jednak
stwierdziłam, że uderzył końcówką termometru o szafkę, która odrazu
potoczyła się z całą zawartością na podłogę. Przestraszyłam się bardzo. Moja
mama spanikowała, że to bardzo niebezpieczne itp. Zebrałam to wszystko, każdą
kuleczkę, przetarłam w tym miejscu podłogę, pootwierałam okna i wyszłam z
dzieckiem z domu na kilka godzin. Jak to jest z tą rtęcią, czy w takim
stopniu może ona stanowić jakieś zagrożenie?