zabcia_m
28.07.03, 14:17
W środę spadła na mnie jak grom z jasnego nieba wiadomość od przyjaciółki z
którą za kilka dni wybierałam się nad morze, że ze mna nie pojedzie, bo
właśnie zdiagnozowano u jej JEDYNEGO 3 letniego synka białaczkę ostrą. Do
dziś jestem w szoku, nie wiem czy wolałaby, żebym dzwoniła i pytała, czy dać
jej narazie spokój. Wybrałam drugie wyjście narazie, za tydzień zadzwonię,
zapytam. Ale nie mogę tak wytrzymać w nieświadomości, biegam po internecie
szukam. Wiem już, że u dzieci rokowania są dobre 70 - 80% wyzdrowień,
pociesza mnie też znajoma lekarka, ale do was mam prośbę: jeśli znacie z
własnego życia pozytywne przypadki wyzdrowień uspokójcie mnie proszę!!! Wiem,
że leczenie jest długie i bolesne i dla dziecka i dla rodziców, ale czy
znacie przypadki zupełnych wyzdrowień?
Pozdrawiam
Załamana Monika