mili131
16.02.08, 11:41
Mam wielkiego doła. Wczoraj dowiedziałam się że mój 3 miesięczny
synek będzie musiał nosi szynę Koszli.Jestem załamana. Boję się że
będzie płakał, że berdzie mu niewygodnie. Zgodnie z poleceniem
ortopedy przez 1,5 miesiąca szeroko pieluchowałam małego, twierdzi,
że jest troszkę lepiej, ale nie jest dobrze.Na domiar złego nie miał
ostatnio robionego usg bioderekm tzn miał w 4 dobie zycia i wtedy
było ok, a tu gdzie mieszkam raczej potem nie robi się usg, tylko
badanie ręczne, bo na usg czeka się kilka miesięcy. Udało mi się
znaleźc ortopedę który robi usg dzieciom prywatnie, jadę w czwartek
na wizytę. Z szyną mamy się zgłosi do naszego ortopedy w piątek
rano, żeby pokazał jak to ustrojostwo założyc. Jestem załamana, wiem
że to dla dobra synka i jak trzeba będzie to będę mu to zakładac,
ale chce mi się płakac. Znam forum o dysplazji i ono raczej tylko
mnie dołuje. Trzymajcie się.