Dodaj do ulubionych

dysplazja - pocieszcie

16.02.08, 11:41
Mam wielkiego doła. Wczoraj dowiedziałam się że mój 3 miesięczny
synek będzie musiał nosi szynę Koszli.Jestem załamana. Boję się że
będzie płakał, że berdzie mu niewygodnie. Zgodnie z poleceniem
ortopedy przez 1,5 miesiąca szeroko pieluchowałam małego, twierdzi,
że jest troszkę lepiej, ale nie jest dobrze.Na domiar złego nie miał
ostatnio robionego usg bioderekm tzn miał w 4 dobie zycia i wtedy
było ok, a tu gdzie mieszkam raczej potem nie robi się usg, tylko
badanie ręczne, bo na usg czeka się kilka miesięcy. Udało mi się
znaleźc ortopedę który robi usg dzieciom prywatnie, jadę w czwartek
na wizytę. Z szyną mamy się zgłosi do naszego ortopedy w piątek
rano, żeby pokazał jak to ustrojostwo założyc. Jestem załamana, wiem
że to dla dobra synka i jak trzeba będzie to będę mu to zakładac,
ale chce mi się płakac. Znam forum o dysplazji i ono raczej tylko
mnie dołuje. Trzymajcie się.
Obserwuj wątek
    • edzia.79 Re: dysplazja - pocieszcie 16.02.08, 11:52
      napewno bedzie dobrze,dzieci szybko sie przyzwyczajaja do takich rzeczy i sa
      bardzo rozciagliwe wiec napewno bedzie ok.
      jesli to cie pocieszy ja mialam dysplazje prawie 30 lat temu : )))
      • wiolka007 Re: dysplazja - pocieszcie 16.02.08, 12:00
        A ja żałuję, że mała nie nosiła tej szynysad( Od 10 miesięcy jest
        pieluchowana - teraz chodzi i sie buntuje a dysplozja jak była tak
        jest.. Mój mąż też ja kiedyś nosił, teściowa opowiadała ze po
        tygodniu sie do niej przyzwyczaił a ona sobie ja chwaliła bo
        wygodnie sie maluszka nosi.. Bedzie dobrze pozdrawiam Wiola
    • monikapaulina Re: dysplazja - pocieszcie 16.02.08, 11:59
      u nas tez lekarka stwierdzila dysplazje i zalozyla szyne.syn w niej
      spal w nocy i na spacerku i nie bylo mu jakos niewygodnie.nosil ja
      dotad jak nie poszlismy do innego lekarza i na usg(5 dni)drugi
      lekarz stwierdzil ze jest wszystko oksmilepotem jeszcze dwa razy dla
      swietego spokoju bylismy na kontroli i usg i nadal jest ok.rozumiem
      Cie bo mi sie wyc chcialo jak musialam mu to zakladac ale dzieciak
      mial 3 miesiace i nie widzialam u niego jakiegos protestu.a nawet
      jesli faktycznie jest u Was dysplazja to im wczesniej bedzie leczona
      tym szybciej zostanie wyleczona.glowa do gory i zycze Ci zeby tez u
      Was okazola sie pomylka.
      pozdrawiam i tzrymam kciuki
    • alpepe Re: dysplazja - pocieszcie 16.02.08, 12:13
      rozumiem, że się załamujesz, ale pociesz się, że te zabiegi mają na celu
      uniknięcie kalectwa
      • mili131 Re: dysplazja - pocieszcie 16.02.08, 12:24
        dziękuję za zrozumienie i słowa pocieszenia. Kochane jesteście. Nie
        moge przestac o tym myślec. Mam jeszcze mała nadzieję że to pomyłka.
        Dzięki dziewczyny.
        • osa551 Re: dysplazja - pocieszcie 16.02.08, 13:57
          Ja znam dziecko, które nosiłotaka szyne. Teraz nie mozna go dogonić.
    • dzika41 Re: dysplazja - pocieszcie 16.02.08, 14:19
      po pierwsze poszłabym do innego lekarza na konsultację
      Obecny lekarz zaleca szynę tylko na podstawie badania ręcznego? Jak dla mnie to za mało. Ważniejsze jest badanie USG które dokładnie uwidoczni lekarzowi co sie dzieje z biodrami i jakie środki trzeba przedsięwziąć.

      Po drugie moja córeczka miała w 6 tyg życia stwierdzoną mocną dysplazję, na szczęście wystarczyło zakładanie majtek ortopedycznych (działanie jak Frejka). Nosiła je 24h/dobę przez prawie 5 mcy i pomogło!!!!!!
      Teraz Maja ma skończone 13 mcy, stawia pierwsze samodzielne kroki, przy meblach chodzi sama, i raczkuje z prędkością światła.
      Jak wracałam od lekarza po pierwszej wizycie to ryczałam jak głupia, byłam załamana. Lekarz powiedział że gdybyśmy trafili do niego 4 tyg wcześniej to nie byłyby potrzebne majtki. Także gdzie możecie to mówcie żeby iść z dzieckiem do ortopedy jak najwcześniej!!!! To nieprawda że trzeba czekać do 6 tyg na badanie!!!!!

      po trzecie, głowa do góry!!!! Synek trochę ponosi szynę/cokolwiek co zaleci lekarz i potem będzie juz tylko lepiej!!!
      • lee_a Re: dysplazja - pocieszcie 16.02.08, 14:32
        dokladnie tak jak mowi dzika! ja trafilam do dobrego ortopedy jak
        Ania miala 8 dni! Na USG wyszło IIa i IIc, a wiec stan dosc powazny.
        Zakladalismy wkladke z dwóch wykrochmalonych pieluch flanelowych na
        24 godziny. Nosila to przez 4 miesiace, potem jeszcze tetra. Teraz
        ma 6 miesięcy i w koncu wpis w Książeczce Zdrowia "Stawy biodrowe
        klinicznie i na USG zdrowe". Do ortopedy chodzilismy prywatnie bo
        faktycznie na wizyte na NFZ trzeba bylo czekac 6 tygodni.
        Idz koniecznie na USG! I nie martw sie na zapas. Takie małe dziecko
        szybko sie przyzwyczaja a najwazniejsze to wyleczyc to paskudztwo.
        Ciekawa jestem jaki tstopien dysplazji ten lekarz okresli na
        podstawie badania ręcznego? Jakos tego nie czuje...
    • exylia Re: dysplazja - pocieszcie 16.02.08, 14:32
      Zapraszam na forum dysplazja - to kopalnia wiedzy na temat leczenia tej wady.
      Znajdziesz tam mamy, które też zmagają się z tym problemem.

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29045
    • reteczu Pocieszam :) 16.02.08, 17:26
      mili131 napisała:
      Zgodnie z poleceniem
      > ortopedy przez 1,5 miesiąca szeroko pieluchowałam małego,
      twierdzi,
      > że jest troszkę lepiej, ale nie jest dobrze.
      (...)
      Udało mi się
      > znaleźc ortopedę który robi usg dzieciom prywatnie, jadę w
      czwartek
      > na wizytę.

      O! I te zdania mi się bardzo podobają!Dlaczego? Dlatego, że nie
      ufasz w 100% jednemu specjaliście, tylko działasz, umawiasz się na
      wizytę z innym i jesteś ciekawa diagnozy tego drugiego.

      Dlaczego uważam to postępowanie za słuszne? Mam osobiste powody, by
      tak sądzić. Byłam zapisana do pewnego ginekologa, który twierdził,
      że jestem bezpłodna. Oczywiście twierdził tak na podstawie badań,
      które mi zlecał, ale nie ukrywam, jego sposoby sprawdzania mojej
      płodności wydawały mi się co najmniej dziwne, np. obejmowały tylko
      jeden cykl.No i właśnie ten jeden cykl był ponoć bez jajeczkowania.
      Diagnoza-baba bezpłodna.No i ta bezpłodna baba w pierwszą ciążę
      zaszła nawet nie wie kiedy, a w drugą, zaplanowaną
      srupulatnie,zaszła po miesiącu starań.Zmieniłam ginekologa, gdy
      zaszłam w pierwszą ciążę.

      Ze starszą córką trafiłam na przesiewowe badanie bioderek do
      paraortopedy. Nie dość, że brał 5 lat temu za wizytę 70zł, to
      jeszcze był "fachowcem", że ho!ho!
      Stwierdził szpotawość stópek córeczki. Zlecił ćwiczenia. Ćwiczyłam,
      choć kobiety, które oglądały córeczkę, żadnych odstępstw od normy w
      tych stópkach nie widziały.Byłam jeszcze 2 razy u tego ortopedy.
      Podczas drugiej wizyty stwierdził, że trzeba będzie włożyć małą w
      gips na 6 tygodni, żeby się stópki naprostowały.Uznałam, że to
      poważna sprawa, więc postanowiłam skonsultować diagnozę. A jak
      konsultować, to w epicentrum specjalistów. Załatwiłam skierowanie do
      Instytutu Matki i Dziecka na Kasprzaka w W-wie. Małą oglądało kilku
      specjalistów i każdy stwierdził, że żadnego gipsu, żadnych ćwiczeń
      nie trzeba, bo stópki są ok. Więcej nie pojawiłam się w gabinecie
      tamtego ortopedy. Dziś córka ma prawie 5 lat. Z jej stópkami
      wszystko w porządku, butów nie przekoślawia, stąpa idealnie.

      Opisałam Ci te historie nie dlatego, abyś dążyła do uniknięcia tej
      szyny, nie!Może się okazać konieczne jej zakładanie. Znam kobietę,
      obecnie 39-letnią, którą matka zrobiła kaleką, bo ściągała jej tę
      szynę ("bo mała płakała"). Dziś ta 39-latka jest świetnie
      wykształcona, ale chodzi...pokracznie, o kuli. Tak jej mamusia
      załatwiła bioderka.

      Szyna to, moim zdaniem, poważna sprawa. Skonsultuj u innego
      specjalisty, tylko u specjalisty przez duże a nie małe "s".I
      koniecznie odzywaj się tutaj!Pozdrawiam.
    • silgna Re: dysplazja - pocieszcie 16.02.08, 17:39
      Jeżeli Cię to pocieszy, mój 6 tyg synek ma dysplazję bioderek, stopy końsko-szpotawe i jest zagipsowany od 4 tyg do pachwinek i jest po operacji na przepuklinę, która mu uwięzła. Więc nie masz najgorzej. A mój synek jest najlepszym dowodem na to ile maluszek jest w stanie znieść. Na szczęscie nadal jest bardzo pogodnym i radosnym maluszkiem.
      Pozdrawiam
      • mili131 Re: dysplazja - pocieszcie 16.02.08, 18:05
        Silgna, w żadnym razie nie pocieszają mnie kłopoty Twojego
        dzieciątka. Chciałabym, żeby wszystkie dzieci na świecie były zdrowe
        i szczęśliwe. trzymam za was kciuki i życzę szybkiego powrotu do
        zdrowia dla twojego maluszka. Wiem, że nie mam najgorzej, wiem, że
        niestety inne dzieci mają wieksze problemy, ale i tak strasznie to
        przeżywam. Chciałbym żeby już był czwartek,żebym już wiedziała co
        dalej. Udaję się do najlepszego specjalisty w regionie i zrobię to,
        co on powie. innego autorytetu nie znam, on jest bardzo
        chwalony "pocztą pantoflową" przez inne mamy. mam nadzieję, że to
        najlepszy wybór, jakiego mogłam dokonac. dziewczyny, wszystkim Wam
        dziekuję za Wasze słowa. jesteście wspaniałe.
        • mili131 Re: dysplazja - pocieszcie 21.02.08, 22:07
          Dziewczyny, byliśmy prywatnie u ortopedy, mały nie ma żadnej
          dysplazji, oba bioderka 1 b czyli norma. Jeszcze przez miesiąc mamy
          profilaktycznie pieluchowac i za 3 miesiące do kontroli. Szynę
          włożyłam na dno szafy. Jestem przeszczęsliwa.
          • reteczu Re: dysplazja - pocieszcie 22.02.08, 09:48
            mili131 napisała:

            > Dziewczyny, byliśmy prywatnie u ortopedy, mały nie ma żadnej
            > dysplazji, oba bioderka 1 b czyli norma. Jeszcze przez miesiąc
            mamy
            > profilaktycznie pieluchowac i za 3 miesiące do kontroli. Szynę
            > włożyłam na dno szafy. Jestem przeszczęsliwa.


            No widzisz! Super!
            Wcześniej trafiłaś na konowała podobnego do tego, który moją zdrową
            córkę chciał zagipsować na 6 tygodni.
            Ach...fachowcy z Koziej Wólki.
            • monikapaulina baaaaaaaaardzo sie ciesze 22.02.08, 11:03
              ze okazalo sie tak jak u nas ze to pomylkasmile
              pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka