Dodaj do ulubionych

Drenaz uszu

18.02.08, 15:10
Witam,
czy macie jakies doswiadczenia po przebytym drenazu uszu u dziecka.
Nas czeka taka operacja i mamy wiele obaw. Bedziemy mieli ( to znaczy nasz syn
4letni) zabieg w klinice MML Laryngologia w Wa-wie przy rondzie "radoslawa" -
moze ktos z was byl tam na operacji. Jakie macie wrazenia itd.
Najgorszy jest ten okres oczekiwania i niepewnosc czy sie wszystko uda i czy
bedzie lepiej ze sluchem u dziecka.
I jeszcze jedno pytanie - czy moze ktos z was zna przypadek zwrotu pieniedzy z
NFZ za prywatna operacje (mielismy miec operacje w Kajetanach, ale 6 miesiecy
oczekiwania to dla naszego syna zbyt dlugo, wiec musimy to zrobic prywatnie,
jednak jest to ogromny wydatek i moze mozna zadac zwrotu chociaz czesci
kosztow z NFZ, przeciez ploacimy skladki na ubezpieczenie i to nie male.
Prosze napiszcie o tym jesli ktos cos wie.
Pozdrawiam i zycze udanego popoludnia
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: Drenaz uszu 18.02.08, 15:19
      My mielismy wink
      18 grudnia dokaldnie.
      Odezwij sie na gg - 333594.

      Zwrotu przez NFZ nei ma mozliwosci. Tez szukalam takiej opcji.
      • kgb19 Re: Drenaz uszu 18.02.08, 15:25
        sorki, ale nie mam gg, wiec napisz kilka slow jak bylo.
        pozdrawiam
        • madziulec Re: Drenaz uszu 18.02.08, 15:35
          Zaden problem.
          Pojechalismy na 15.
          Zgodnie z zaleceniami tak jak tzreba czyli bez jedzenia 6 godzin,
          bez picia 4 godziny.
          Nie bylo to takie trudne, zreszta moje dziecko juz wczesniej mialo
          zabieg chirurgiczny, wiec bylizmy zaznajomieni.

          Tak jak mowili: dla dziecka pizamka i kapcie. Dal mnie kapcie.
          Weszlisy do salki pooperacyjnej i sie zaczelo crying Moje dziekco bylo
          wtedy jeszcze bardzo spokojne. Weszlo sobei nawet do sali
          operacyjnej, wszystko obejrzalo..
          I potem chcialam go przebrac w pizamke. I zaczela sie histeria.
          Musielismy go uspokajac na sile. nie chcial nawet srodka
          uspokajajacego, wiec na sile zostal przeniesiony na stol operacyjny.
          Bylam z nim caly czas, do momentu zasniecia.

          Potem - po wybudzeniu tak jakby nie mial calej narkozy. Znow
          histeria. rzeba go bylo przytrzymywac, bo wstawal, zrywal sie wrecz
          z lozka w sali pooperacyjnej, a musial przez jakis czas lezec, by
          tam sie wszystko zasklepilo.
          Podawano mu kilka razy dozylnie srodki uspokajajace.
          Caly czas byly przy nas pielegniarki i anestezjolog.

          Potem juz sie uspokoil, dr Michalik i opowiedzial o przebiegu
          operacji, ja moglam pojsc po zwolnienie.
          ok. 18 moglismy isc do domu.
          Nastepnego dnia maly mial ok,. 38.5 goraczki. Dr Michalik byl "pod
          telefonem" bez problemu, zalecil podanie srodkow
          przeciwgoraczkowych. Pytal czy sa jeszcze jakies objawy, na
          szczescie nei bylo.
          Na 2 dzien po zabiegu maly juz byl jak nowonarodzony.

          Aha - tgo samego dnia wiadomo, dziecko bedzie ospale, wiec u nas
          bylo dobrze, ze zabieg byl po poludniu. Do tego potem ja
          zaplanowalam 2 tygodnie wolnego.
          Ale jzu tego samego dnia maly uslyszal lecaca wode z kranu, czego
          wczesniej nie slyszal.

          Maly ma 3,5 roku, mial zdiagnozowany znaczny przerost 3-go migdalka
          i bocznych, po 30% ubytku sluchu na kazde ucho, rope w uszach...
          • kgb19 Re: Drenaz uszu 18.02.08, 15:55
            Wielkie dzieki - troche mi ulzylo.
            Martwie sie tylko powiklaniami, ale to chyba "strach ma wielkie oczy".
            Jeszcze raz dzieki.
            • madziulec Re: Drenaz uszu 18.02.08, 15:59
              Ja mam "ciezkie" dziecko.
              Ma dosc sporo roznych przypadlosci zdrowotnych, nerki, neurologia,
              ortopedia...
              golnei to po zabiegu niecaly meisiac mielismy rope w uszach. Teraz
              jest ok.
              Zobaczymy co dalej.
              Musielismy ciac, bo maly tracil sluch i to stawalo sie naprawde
              klopotliwe.


              Co by nei mowic - w MM Larybngologia obsluga, opieka czy jak by tego
              nei nazwac jest super kompleksowa, bardzo mila i naprawde na top
              poziomie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka