Rotawirus

04.04.08, 12:37
Dopadł was?
Moja córeczka (22 miesiące) męczy się od wczoraj. Strasznie mi jej
szkoda.
Podobno jest jakiś nawrót tego wirusa i atakuje wiele dzieci.
Mojej małej przeszły już sensacje żołądkowe, ale jest trochę
odwodniona i wyczerpana, ciągle namawiam ją do picia, a ona nie chce
za bardzo.
Ma temperaturę, lekarka powiedziała że to z powodu tego nieznacznego
odwodnienia, mam nadzieję, że niedługo przejdzie.
Eh, nienawidzę, kiedy dziecko choruje.
    • ola_mi Re: Rotawirus 04.04.08, 12:55
      Zycze duzo duzo zdrowia dla malej i sily dla mamy.Bedzie
      dobrze!!!!!!!! Pozdrawiam
    • megi74 Re: Rotawirus 04.04.08, 13:04
      Trzymaj się, wszystko będzie dobrze. My przeżyłyśmy 3 razy rota z czego 2 razy w
      szpitalu i to wszystko w pierwszym roku życia.
      Ciężko patrzeć jak dziecko cierpi ale na szczęście to mija i to nawet bez
      jakiegoś specjalnego leczenia...
      • mamcia46 Re: Rotawirus 04.04.08, 13:18
        My przeszliśmy rotawirusa miesiąc temu i w szpitalu. Musisz podawać
        dużo picia. Często ale małymi łyczkami. Przy odwodnieniu pomocny
        jest orsalit no i dieta. Trzymajcie się!
    • annasi23 Re: Rotawirus 04.04.08, 17:52
      Dzięki wszystkim za odpowiedzi.
      Najgorsze, że mała nie chce za bardzo pić. Daję jej co jakiś czas po
      łyczku, ale ona najczęściej odmawia.
      Nie chcę jej zrobić krzywdy.
      No i bardzo chciałabym uniknąć szpitala, bo na dniach mam urodzić
      drugą córcię, nie będę mogła być w dwóch szpitalach na raz.
      • ola_225 Re: Rotawirus 04.04.08, 22:16
        Witam, my tez przeżylismy to swiństwo w lutym. Tak bardzo osłabił
        synka ze dostał od tego zapalenia płuc i wylądowalismy w spzitalu.
        Przez 3 dni lezał pod kroplówka bez zycia. Ja zachorowałam razem z
        nim i zamiast opiekowac się dzieckiem w szpitalu walczyłam z
        wymiotami i biegunką w domu. Na szczęsie mąż mnie dizelnie
        zastąpił. Potem jeszce 7 dni leczylismy zapalenie płuc na oddziale.
        A wszytsko niestety przez żłobek, z którego po tym wszytskim
        zrezygnowaliśmy. Życze dużo zdrowia i już więcej żadnych rotawirusów!
      • mamaigiiemilki Re: Rotawirus 04.04.08, 22:42
        musisz dawac pic; nawet jak nie chce, po troszeczku, mozesz robic to takim dozownikiem do lekarstw- na policzek w srodku buzi;nie dopusc do odwodnienia;
    • annasi23 Re: Rotawirus 06.04.08, 20:24
      Z córką już ok, jest wesoła i wrócił jej apetyt, temperatura w
      normie. Narzekała dziś tylko jak robiła kupę, że ją brzuszek boli,
      to mnie trochę zaniepokoiło. Ale po zrobieniu - wszystko ok.
      Tylko że teraz dopadło mojego męża, w nocy sensacje żołądkowe i cały
      dzień śpi i nie ma siły ruszyć ręką ani nogą.
      A ja już nie mam siły, jestem w 39 tc, termin porodu mam za tydzień.
      Za mną trzy koszmarne dni i noce, ciągłe noszenie 12 kg,
      przewijanie, sprzątanie, pranie, czuwanie w nocy. A najbardziej się
      boję, że też mnie dopadnie i że się to zbiegnie z porodem, albo go
      spowoduje.
      Kiedy mogę uznać, że jestem bezpieczna? Mała zachorowała w czwartek,
      dziś jest niedziela, miałam pełno okazji, żeby się zarazić.
      Jest jakiś sposób, żeby temu zapobiec?
      A może jak mąż zachorował a ja na razie nie to przejdzie bokiem?
      Trzymajcie kciuki..
      • sylwi-a-25 Re: Rotawirus 06.04.08, 20:47
        Rotawirus normalnie tylko dostajesz przez przenoszenie (znaczy jak
        przebieralas mala, i nie umylas sobie rak potem, i wtedy cos
        zjadlas) jesli uwazalas bardzo na chygienie to moze sie wcale nie
        zarazilas. Bardzo zadko przez oddech sie przenosi roawirus, ale to
        jest w bardzo ciezkich przypadkach.
        Dalej uwazaj bardzo na chygiene, przynajmniej jeszcze z 5dni. Moja
        corka byla 2 tygodnie temu chora, i przez to ze uwazalam na chygiene
        nie balym chora. Brzuszek moze ja jeszcze bolec, niech duzo pije, a
        z jedzeniem powoli.

        Trzymam kciuki, zycze szybkiego i pieknego porodu.

        pozdrawiam
        • annasi23 Re: Rotawirus 06.04.08, 20:57
          Starałam się bardzo uważać, ale na początku, kiedy mała co chwila
          wymiotowała, to nie miałam kiedy myśleć o higienie.
          Przeczytałam, że okres wylęgania wirusa wynosi 1-3 dni, ale
          znalazłam też informacje, że mam tydzień. No zobaczymy.
          • ola_225 Re: Rotawirus 07.04.08, 07:37
            Wirus jest jescze groźny i może dojśc do zarażenie w ciągu 7 dni po
            ustąpieniu wszelkich objawów. Ale jeżeli myjesz dokładnie ręce, nie
            jeszcze jedną łyżeczką po dzieciach, nie całujsz się za mocno z
            dzićmi to nie powinno być problemów. Ja zaraziłam sie najpewniej
            przez to że jedliśmy wspólnie jedną łyżeczką, potem hrupaliśmy
            wspólnie te same chrupki kukurydzine itp.
    • bj32 Re: Rotawirus 06.04.08, 22:04
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=577
    • lambert77 Re: Rotawirus 07.04.08, 07:45
      właśnie to przechodzimy ... od soboty jestem na nogach na zmianę
      wymioty i biegunka mały je niewiele bo się najzwyczajniej w świecie
      boi. Nifuroksazyd i diphergan działają tak sobie. Mały wieczorem
      dostał temperatury dzisiaj ma już wyższą ... do kitu z tym wirusem
      drugi raz go mały złapał. Pierwszy raz w szpitalu dawno temu i teraz
      ot tak sobie z niczego sad
    • moniam.1 Re: Rotawirus 07.04.08, 09:02
      Witam.U mnie ten sam problem.Synek od czwartku wieczora sie męczy.najpierw były
      wymioty przez pierwszą dobe potem doszła biegunka i gorączka i trwa do dziś.U
      nas przeciw wymiotnie zadziałał diphergan.mam nadzieje że moje starsze
      dzieciaczki ominie bo nie wyobrażam sobie kolejnych nieprzespanych nocy(mam ich
      za sobą 4)Dodam że męża już też zaczyna męczyć.a z małym idę dzisiaj na kontrole
      do lekarz może podpowie co mogę jeszcze dawać mu jeść bo jest bardzo osłabiony i
      marudny a kleikiem już się przejadł dobrze że chociaż chce pićwinkPozdrawiam i
      życzę wszystkim zdrówka wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja