Drogie e mamy . Dziecko lat 9 od godziny 6 rano wymiotuje i leży bez sił

Młodsze póki co jeszcze nie. Podejrzewam że to szkolny rotawirus krążący po klasie w ubiegłym tygodniu

Wigilia ma być u nas - maja przyjechać moi rodzice ( starsi i schorowani) oraz brat z żoną z pięcioletnim synem. I właściwie wszystko wskazuje na to żeby tą wigilię odwołać bo:
nie wiadomo jak młoda będzie jutro funkcjonować
nie wiadomo czy młodsza nie złapie od starszej
możemy zarazić rodziców i resztę rodziców i uatrakcyjnić im resztę świąt
sami możemy się rozchorować - no ale wtedy to już dylematu nie ma

Osobiście mam ochotę jak najbardziej wigilię wyprawić i działam w tej kwestii kuchennie

Myślicie że może jednak powinnam dziś podzwonić po gościach i powiedzieć jak sprawa wygląda?
Dodam , że wszyscy widzieliśmy się w sobotę u rodziców , więc szansa na sprzedanie wirusa już była

Pozdrawiam!