Dodaj do ulubionych

Kasiuncia22

03.04.05, 19:29
Obserwuj wątek
    • mamaifilip Re: Kasiuncia22 03.04.05, 19:32
      Za wcześnie i z pomyłką wcisnęłam jakiś przycisk.
      Ja do kasiunci25 z prośbą o wiadomości co u Kamilka. Ja wciąż trzymam kciuki.
      • berem Re: Kasiuncia25 04.04.05, 23:24
        Ja także nadal trzymam kciuki

    • jusiagra Re: Kasiuncia22 09.04.05, 23:54
      Kasia jak jestescie w domciu to daj znac bo wszyscy sie o was martwimy
    • jusiagra Re: Kasiuncia22 16.04.05, 12:40
      Hallo Kasiu jesli nie ma cie w domu czy nie mozesz do nas dac znac niech
      napisze cos twoj maz bo my tu wszystkie o was sie boimy:(
    • ageman Kasiuncia25 20.04.05, 13:13
      Z tego co wiem, to na dniach wychodzą ze szpitala. Niestety nie wiem zbyt wiele
      poza tym, że Kamilek ma się już dobrze, rośnie i przybiera na wadze. Myślę, że
      Kasia już niedługo odezwie się na forum.
      Pozdrawiam serdecznie
      Aga
      • jusiagra Re: Kasiuncia25 20.04.05, 14:33
        dobra i taka wiadomośc dziekujemy
        • berem Re: Kasiuncia25 20.04.05, 15:07
          Ja także wolałabym przeczytać,że Kasia nie miała dostępu do internetu, ale
          trudno dorze,że już niedługą wychodzą do domku.
          Ageman dziękujemy za informacje.
    • kasiuncia25 Re: Kasiuncia22 26.04.05, 21:33
      Hej hej!!!
      Jesteśmy w domu, już osiem dni ale miałam odłączony net. Dopiero od 5 miut mam
      znowu dostęp. Już wszystko u nas ok. Strasznie dziękuje za kciuki, pomogły.
      Jutro ooisze wszystko od początku do końca. Obiecuje.
      Całuski dziewczynki i dziękuje jeszcze raz.
      Od jutra melduje sie codziennie :-)
      • jusiagra Re: Kasiuncia22 26.04.05, 21:42
        całe szczęscie ze jestescie bo bardzo za wami tęskniliśmy- Buźka ( a ile się tu
        działo przez ten czas:)
      • mamaifilip Re: Kasiuncia22 26.04.05, 23:35
        Odetchnęłam. Bardzo dobrze, że jesteście już w domu. To najlepsze miejsce dla
        synka na nabieranie sił.
    • berem Re: Kasiuncia22 27.04.05, 10:13
      Dobrze ,że jesteście już w domku.
      Pozdrawiam
      Beata
    • kasiuncia25 Re: Kasiuncia22 27.04.05, 11:04
      No to od początku.
      Nie podobał nam sie jego oddech więc doszliśmy do wniosku że na wszelki
      wypadek zadzwonimy po karetke. Szukanie lekarza dyżurnego w niedziele wieczorem
      nie powiodło sie a nie chcieliśmy czekać do rana. Dodzwonienie sie na pogotowie
      zajeło godzine (!!!). Powiedzieli nam że do tak małego dziecka i to w dodatku z
      przetokami i niewydolnością nerek zawsze przyjadą. Byli za 20 minut. Lekarka
      tylko go osłuchała, powiedziała że nic nie słyszy ale na wszelki wypadek
      jedziemy do CZD. Posadzili mnie na tej kozetce w karetce, przypieli pasami i
      usłyszałam "niech pani go trzyma" (!!!) A tu śnieg pada, ślisko jak cholera,
      ogólnie warunki do jazdy fatalne i mysle sobie że w razie czego to ja nie dam
      rady go utrzymać. Bezpieczniej byłoby jechać samochodem bo byłby w foteliku.
      W CZD go zbadali, doszli do wniosku że może zaczynać mu sie zapalenie płuc i
      trafiliśmy na nefrologie (w izolatkach nie było miejsc).
      Od razu zrobili wszystkie badania krwi, moczu i usg.
      Badania wyszły fatalne, w moczu pseudomonas a w nerce ropienie (tej
      działającej).
      Dodam że 2 tygodnie wcześniej zostaliśmy wypisani z urologii tegoż szpitala po
      zrobieniu przetok ale bez żadnych leków (!!!).
      Pani doktor powiedziała nam że przez nastpne 48 godzin może zdarzyć sie
      wszystko (dosłownie z naciskiem na wszystko).
      Rano przyszła i powiedziała że Kamiś ma już załatwione miejsce na OIOMie ale
      wszystko zależy od wyników badań. Na szczęście poprawiły sie troszeczke i
      został na oddziale. Badania poprawiały mu sie systematycznie, z dnia na dzień
      było lepiej.
      Usg pokazało że jest ropień w nerce, tomografia że jest jeden duży i dwa
      malutkie. Dostał antybiotyk ale od razu nam powiedzieli że nie koniecznie może
      zadziałać i może być konieczny dren. Nie był konieczny. Na robionych co kilka
      dni usg za każdym razem ropienie były mniejsze aż nie było ich widać zupełnie.
      Już mieliśmy mieć wypis ale okazało sie że pseudomonas wrócił, no i od nowa
      antybiotyk. Wyszło podejrzenie że przyczyną tych zakarzeń bakteryjnych może być
      ta gorsza nerka bo kiepsko filtruje, bo mocz zalega. Usłyszeliśmu coś o
      usówaniu tej nerki ale szypko pozbyliśmy sie pseudomonasa.
      Po paru dniach pobytu w szpitalu Kamil dostał ataku drgawek, w sumie w ciągu
      dwuch dni miał 3 takie ataki. Wyglądało to strasznie, zupełnie jak epilepsja.
      Zrobili EEG które wyszło nie do końca dobrze ale wedłóg lekarzy to może być
      również reakcja organizmu na zły stan, zaburzenia jonowe itp. To jest do
      dalszej diagnoistyki, narazie dostaje leki przeciwdrgawkowe i nie ma więcej
      takich incydentów.
      W ogóle to dostaje mnustwo leków, m.in. błękit metylenowy, pewnie niektóre z
      was wiedzą jak to wygląda, okropne w smaku, o wyglądzie atramentu, brudzi
      dosłownie wszystko.
      Wygląda na zdrowiutkie dziecko. Do szpitala trafiliśmy na początku marca i
      ważył wtedy 3300 a teraz 5800. Jest strasznie wesoły i rozwija sie dość dobrze.
      Rechabilitantka stwierdziła że przez przetoki może mieć tylko słabsze mięśnie
      brzucha, ale to jest do wyćwiczenia więc ćwiczymy.
      W ogóle to jest cudowny, strasznie grzeczny, w nocy budzi sie raz na mleczko i
      przewijanie, po 20 minutach śpi dalej, zasypia sam. Gaduła sie z niego zrobiła
      straszna. Bawi sie już troszke zabawkami tzn.wyciąga do nich rączki czasami
      złapie jakąś w dłoń ale to jeszcze nie jest skoordynowane, powoli.

      Jestem strasznie szczęśliwa że jesteśmy już w domku.
      Brakowało mi Was.
      Działo sie coś ciekawego???
      Całuski.

      PS.Postaram sie dzisiaj dodać kilka nowych zdjęć to zobaczycie jak urusł :-)
      • mamaifilip Re: Kasiuncia22 27.04.05, 22:25
        No to fajnie, że jest dobrze.
        Najważniejsze, że duży z niego chłopak i że dobrze sobie radzi z
        przeciwnościami. I ,że idzie do przodu z rozwojem. Mój Filip ma faktycznie
        słabsze mięśnie brzucha, do tej pory najczęściej siada z brzucha a nie z pleców
        i ma troszkę wypięty brzuch. Nasz dr stwierdził, że to chlopak i wyćwiczy
        właściwe mięsnie w końcu, dlatego przestałam zwracać uwagę na ten fakt.
        Czy tym razem dostaliście jakiś antybiotyk (czy zadanie profilaktycze ma ów
        błękit? Jak tam badania krwi np. wskaźniki nerkowe, jonogram?
        Pozdrawiam.
    • berem Re: Kasiuncia22 27.04.05, 11:43
      Ale mieliście przeżyć.Dobrze,że to już za Wami i oby Was to już nigdy nie
      dopadło.Czekam na nowiutkie fotki.
      Nie mogę więcej pisać,bo Eryk nie daje mi spokoju i manipuluje przy komputerze.
      Przesyłamy mocne uściski i całuski
      Beata z Erykiem

      • jusiagra Re: Kasiuncia22 27.04.05, 13:34
        Całe szczescie ze juz mozecie byc wszyscy razem w domu a przezyc mieliscie co
        niemiara to pewnie przez te ropienie ta zielona wydzielina z przetok co?
        • kasiuncia25 Re: Kasiuncia22 27.04.05, 13:40
          To przez pseudomonasa ale to było tylko przez chwile i prawie niezauważalne.
          Teraz za to siusia na niebiesko :-) przez błękit.
          • jusiagra Re: Kasiuncia22 27.04.05, 13:44
            a ten błekit to w jakim celu odkazenia organizmu?
            • kasiuncia25 Re: Kasiuncia22 28.04.05, 15:11
              Tak, również ta bakteria jest na niego wrażliwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka