Dodaj do ulubionych

apteczka na spacerze

28.04.08, 13:49
Drogie mamy jakie macie patenty na spacerowe urazy. Zaczyna się
okres, kiedy dziecko biega lżej ubrane i o kontuzje nie trudno.
Wiadomo, najpopularniejsze to woda utleniona, plastry na większe
urazy, ale na spacer z dala od domu nie chce mi się ciągnąć tego
majdanu. Gaziki leko raczej się nie nadają, są na spirytusie i
pieką. Macie jakieś spacerowe patenty na oczyszczenie i dezynfekcje
skaleczeń i otarć? Jakie środki dezynfekcyjne i opatrunkowe warto
jest mieć w domu?
Z góry dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mama200 Re: apteczka na spacerze 28.04.08, 13:57
      Szczerze mowiac nigdy na spacer nic nie zabieralam jak wychodzilismy
      z dziecmi,ale polecic ci moge masc nagietkowa na otarcia wspaniala-u
      nas sie sprawdzila.
    • sweet.joan Re: apteczka na spacerze 28.04.08, 14:23
      Ja chodziłam z buteleczką wody utlenionej i opakowaniem plastrów wink Oprócz
      własnej fajtłapy, zdarzało mi się "ratować" też inne dzieci smile
    • dorotamakota1 Re: apteczka na spacerze 28.04.08, 21:14
      Ja chodzę zawsze z kilkoma plasterkami i wodą utlenioną w żelu (peroxygel) w
      torebcesmile.
      • 5_monika Re: apteczka na spacerze 29.04.08, 08:13
        na spacer z apteczką nie chodziłam
        w domu dezyfekcja owszem tak, ale bez przesady.
    • tygrysiatko1 Re: apteczka na spacerze 30.04.08, 13:33
      plastry i woda mineralna... w całym cywilizowanym świenie nie uzywa
      się już wody utlenionej... tylko my w POlsce się jej kurczowo
      trzymamy... zrobiono badania, że jest toksyczna dla tkanek... można
      kupić środki odkażające np OCTANISEPT, ale nahjlepsza jest woda z
      mydłem...
      • dorotamakota1 Re: apteczka na spacerze 01.05.08, 15:59
        No z tą wodą z mydłem na długim spacerze to przesadziłaśsmile.
        • jola_ep Re: apteczka na spacerze 01.05.08, 21:01
          > No z tą wodą z mydłem na długim spacerze to przesadziłaśsmile.

          Dlaczego? - małe mydełko nie zajmie dużo miejsca, a wodę mineralną w butece to i tak się zabiera, aby dziecko miało co pić smile Mój synek tak się przyzwyczaił, że nawet teraz w upalny dzień zabiera na podwórek butelkę wody smile (ma już 8 lat)

          A o odchodzeniu od wody utlenionej też słyszałam.

          Pozdrawiam
          Jola
          • dorotamakota1 Re: apteczka na spacerze 02.05.08, 12:19
            Uwaga będę polemizowaćsmile.
            Tak więc butla wody i mydło musowo w jakiejś mydelniczce to trochę miejsca
            zajmujesmile do tego trzeba czymś po takim myciu wytrzeć plus plaster...
            To ja wole mój kochany żelik i plasterek - zestaw podręcznytongue_out.
            • jola_ep Re: apteczka na spacerze 02.05.08, 17:50
              > To ja wole mój kochany żelik i plasterek - zestaw podręcznytongue_out.

              Mydło nie zajmie więcej miejsca niż żelik (nie musi być wielka kostka), a można wykorzystać, gdy np. po zabawie w piaskownicy dziecię zechce coś zjeść wink (nigdy tego nie robiłam, ale może...)

              A woda się nie liczy - bo jak pisałam - są tacy, dla których jest niezbędnym wyposażeniem na wiosenno-letnie wyprawy smile (do picia)

              Pozdrawiam
              Jola
              • jola_ep Re: apteczka na spacerze 02.05.08, 18:29
                Dodam jeszcze, że ja mydła nie nosiłam, ani nie przemywałam ranek mydłem.

                Co do wody utlenionej to zdania są podzielone. Jedni twierdzą, że nie dyzyfekuje (chociaż wydziela tlen, co źle działa na bakterie beztlenowe), inni że jest doskonałych środkiem dezyfekującym, inni że jej działanie powoduje tylko lepsze oczyszczenie rany. Zwiększa chwilowo krawienie, co przy małych rankach nie jest złe. Dla jednych to przeżytek (poleca się np. octenisept), dla innych to nadal doskonały środek, szczególnie jeśli uwzględnić jego niską cenę.

                Pozdrawiam
                Jola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka