17.07.08, 22:45
chciałabym poznac wasza opinie na temat stawiania baniek, dla mnie
to jest czarna magia, czy to jest bezpieczne, jak to sie robi
wogole, ja nigdy tego nie widzialam.
Obserwuj wątek
    • asiulka1976 Re: bańki... 17.07.08, 23:13
      podobno super sprawa - jak nei robilas to sama nei rob popros
      pielegniarke srodowiskowa, gdzie soststnio czytalalm z epijawki
      wrocily tez do mody (bbrrr)
    • zona1975 Re: bańki... 18.07.08, 13:09
      bez problemu, tylko trzeba malucha namowic na bezruch smile
      pomagaja! Maluchowi stawia sie 2-4 banki a jakies 5-10 min.
      Polecam bezogniowe
      • noicoteraz Re: bańki... 18.07.08, 13:12
        ja też w bańki nie wierzyłam dopóki pediatra nie powiedział spróbujmy, pomogło
        jak ręką odjął, postawiłam mojej trzylatce banki na jakieś góra 5 minut 2-3
        razy. Oczywiście bańki bezogniowe, bo na takie czary mary z ogniem to bym się
        jednak nie odważyła.
        • joannaiwa Re: bańki... 18.07.08, 13:26
          a u mnie w dzieciństwie właśnie mi stawiali takie ogniowe (ciotka
          poparzyła mi plecy) i mam uraz do dzisiaj i swojemu dziecku nie
          odważyłabym się postawić, chociaż może te bezogniowe jakieś
          bezpieczniejsze
          • monikabytow Re: bańki... 18.07.08, 13:34
            Na forum homeopatia- więcej znajdziesz na ten temat. Moja psiapsiółka to
            praktykuje, super sprawa.
    • bj32 Re: bańki... 18.07.08, 21:16
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=577
      • magda292 Re: bańki... 18.07.08, 23:27
        ja sama stawiam moim dzieciom bańki, kupiłam je w aptece, są
        oczywiście bezogniowe, bezpieczne i moim zdaniem bardzo skuteczne smile
        Trzeba je postawic w odpowiednim miejscu - omija się kręgosłup,
        łopatkę i strefę nerek. Nie wolno jednak stawiac baniek , kiedy
        dziecko gorączkuje lub gdy ma suchy kaszel, no i zawsze lepiej,
        jesli przed przystawieniem baniek osłucha je pediatra. jeden dzień
        po przystawieniu baniek nie wypuszczam moich dzieci na
        dwór.Pozdrawiam.
    • osa551 Re: bańki... 18.07.08, 23:52
      Ja całe dzieciństwo miałam stawiane bańki przez lekarza, bo moja matka upierała
      się, żeby mi nie dawać antybiotyków. Bańki trzeba umieć postawić i leczenie tym
      sposobem wymaga żelaznej konsekwencji w niewychodzeniu z łóżka i niepozwoleniu
      na przewianie "obańkowanych" miejsc. Moja córka zdecydowanie się do tego nie
      nadaje i niestety dostaje antybiotyki.

      Postawienie baniek wyzwala naturalną reakcję obronną organizmu i ma swoje
      naukowe wytłumaczenie.
      • hanna26 Re: bańki... 19.07.08, 20:29
        Ja już zapomniałam, jak wyglądaja anytbiotyki, bo obu moim córkom (5 lat i niecałe 3) stawiam bańki. Zwykle wcześniej nasza pediatra rysuje na plecach dziewczynek długopisem krzyżyki, w miejscu, gdzie mam postawić bańki. Chociaż teraz już tak sie wyspecjalizowałam, że sama wiem, gdzie i kiedy stawiać, he he.
        Bańki stawiasz na noc, gdy dziecię już jest w łóżku. Stawiasz ze dwie, trzy bańki (te bezogniowe, dostaniesz je w aptece razem z dokładną instrukcją) na pięć minut. Potem przez dwa - trzy dni nie wypuszczasz malucha na dwór. Chodzi o to, że po bańkach nie można wyziębić organizmu. Dlatego ja przeważnie stawiam wtedy, gdy moje sowizdrzały już prawie śpią. Potem tylko kilka dni pilnowania - i żegnaj chorobo.

        Fantastyczna sprawa na zapalenie oskrzeli, polecam. Jesxcze mi się nie zdarzyło (tfu, tfu...), żeby nasza lekarka usłyszała cos w oskrzelach, gdy przychodzimy na sprawdzenie po takiej kuracji bańkowej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka